Nowy sezon Tauron Basket Ligi rozpocznie się za trzy tygodnie. ŁKS zagra w ekstraklasie po 30 latach przerwy. Niestety, sekcja koszykówki ma spory problem, bo z wycofał się sponsor tytularny, czyli Sphinx. - Wypowiedział umowę tuż przed startem sezonu, co stawia zespół w ciężkiej sytuacji - przyznaje Jarosław Paradowski, rzecznik prasowy klubu.
Firma należąca do Sylwestra Cacka o swoich planach poinformowała ŁKS 31 sierpnia. Klub informację o tym opublikował dopiero teraz, gdyż stracił nadzieję, że uda się przekonać Sphinx do zmiany zdania. Filip Kenig, właściciel ŁKS-u, nie ukrywa, że to mocno skomplikuje sytuację klubu. - Gdy wycofuje się główny sponsor, to dziury w
budżecie nie da się uniknąć - mówi "Gazecie". Zapewnia jednak, że w najbliższym czasie ŁKS będzie funkcjonował bez zmian.
- Będziemy usilnie poszukiwać sponsora strategicznego. Cały czas staramy się go znaleźć, ale w trakcie rozmów nie wiedzieliśmy, że będziemy mieli do zaoferowania nazwę. Do tej pory zawsze udawało nam się wszystko jakoś dopinać i trzeba wierzyć, że teraz też tak się stanie - mówi "Gazecie" Kenig.
Pierwszy mecz ligowy ŁKS rozegra 8 października o godz. 19.15 w Atlas Arenie (cena biletów - 10 zł normalny, 5 zł ulgowy). Przeciwnikiem łodzian będzie Anwil Włocławek.