W meczu ostatniej kolejki podopieczne Bogdana Serwińskiego miały problem tylko w jednym secie. W pierwszej partii dały się niemal dogonić rywalkom, ale gdy w końcówce białostoczanki zaczynały mieć nadzieję na sprawienie sensacji, wrzuciły drugi bieg i nie pozostawiły wątpliwości, kto obecnie jest w lidze numerem 1. Bardziej wyrównana była druga partia, bo mistrzynie Polski rozstrzygnęły ją dopiero na przewagi. Ostatni set sezony zasadniczego to był już spacerek wygrany do 18.
Pewne zwycięstwo oznacza, że mistrzynie Polski nie muszą już czekać na wyniki Atomu Trefla
Sopot, bo mają nad nim pięć punktów przewagi. - Wygranie sezonu zasadniczego dają satysfakcję, ale tylko częściową. Najważniejszy jest play-off - podkreśla Serwiński.
Tę fazę rozgrywek jego zawodniczki zaczynają już we wtorek we
Wrocławiu. Groził im jeszcze wyjazd do Piły, ale PTPS w meczu o siódme miejsce pokonał Gwardię 3:2 i to wrocławianki skończyły na ósmej pozycji. Jeśli w pierwszej fazie play-off nie będzie niespodzianek, to w półfinale Bank BPS Muszynianka Fakro zmierzy się z Aluprofem Bielsko - Biała, a Atom z MKS-em Tauron Dąbrowa Górnicza.
Bank BPS Muszynianka Fakro - AZS
Białystok 3:0
Sety: 25:18, 26:24, 25:18
Bank BPS: Bednarek-Kasza, Kaczor, Kasprzak, Radecka, Gajgał, Stam-Pilon, Zenik (libero) oraz Wensink, Werblińska, Rabka, Rourke, Piątek.
AZS: Sieradzan, Kuczyńska, Kruk, Jack, Muhlsteinova, Kovalenko, Durajczyk (libero) oraz Łozowska, Sizova.