Zawodniczkom Bogdana Serwińskiego ostatnio wiedzie się kiepsko. Po przegraniu Pucharu Polski, w czwartek poległy z RC Cannes i mają nikłe szansę na awans do 1/4 finału Ligi Mistrzyń. Teraz najważniejszym zadaniem jest więc obrona mistrzostwa. Zadanie będzie łatwiejsze, jeśli do play-off przystąpią z pierwszego miejsca. Na dwie kolejki przed końcem są liderkami, ale Atom
Trefl Sopot ma tylko punkt mniej. - Wierzę, że uda nam się obronić pierwszą pozycję - podkreśla Rachel Rourke, atakująca Bank BPS.
Teoretycznie zadanie jest proste. W sobotę drużyna z Muszyny zmierzy się w Mielcu z ostatnią w tabeli Stalą, a na zakończeniu sezonu zasadniczego podejmuje przedostatni AZS
Białystok. Pierwsze miejsce da Bankowi BPS korzystny układ gier w swojej hali, ale może także pozwolić na uniknięcie już w półfinale MKS-u Tauron, z którym w tym sezonie przegrały wszystkie trzy mecze. Zespół z Dąbrowy Górniczej na razie zajmuje trzecie miejsce (w tym układzie o finał grałby z Atomem), ale ma tylko punkt więcej od czwartego BKS-u Aluprofu Bielsko.
Pod znakiem zapytania stoi wyjazd do Mielca Mileny Radeckiej, która przeciwko RC Cannes nabawiła się urazu pleców. - To raczej nic poważnego, ale na takie kontuzje trzeba chuchać i dmuchać, więc może z nami nie pojechać - przyznaje Serwiński.