Sport.pl

Kolejny cios w mistrzynie

Piotr Jawor, Muszyna
03.02.2012 , aktualizacja: 03.02.2012 10:43
A A A Drukuj
Radość RC Cannes po pokonaniu Fakro Muszyna. Czy po meczu w Izmirze Zaksa też będzie się tak cieszyć? Fot. Jakub Ociepa / Agencja Gazeta Radość RC Cannes po pokonaniu Fakro Muszyna. Czy po meczu w Izmirze Zaksa też będzie się tak cieszyć?
Bank BPS Fakro został rozbity w Muszynie przez RC Cannes i jest niemal pewne, że żegna się z Ligą Mistrzyń. - Rywalki grały, my tylko próbowaliśmy - przyznaje trener Bogdan Serwiński
To było jedno z najkrótszych spotkań Ligi Mistrzyń w historii Muszyny. Trwało zaledwie godzinę i 15 minut, a gospodynie dopiero w trzecim secie zdołały wyjść na prowadzenie. Utrzymały je bardzo krótko, a później znowu były niemiłosiernie bombardowane przez mistrzynie Francji.

Zespół z Cannes grał tak dobrze, że trener Yan Fang ani razu nie musiał prosić o przerwę. Przeprowadzane przez niego zmiany też raczej wynikały z chęci rotowania składem niż obawą o wynik. Jego zawodniczki atakowały piłkę z niesamowitą siłą i precyzją, a w obronie momentami uwijały się jak gimnastyczki. Zdarzyło się im np. podbić piłkę nogą, a następnie skończyć akcję. Mistrzynie Polski nie spisały katastrofalnie, ale by postawić się rywalkom, każda z nich musiałaby zagrać mecz życia. - Francuzki mają naprawdę bardzo mocny zespół. Skutecznie atakują i zdobywają wiele punktów z kontrataku - przyznaje Rachel Rourke, atakująca i najlepsza zawodniczka Banku BPS.

Serwiński: - To była różnica klasy. Rywalki zdecydowanie dominowały, a nasz atak przy ich był archaiczny. To doświadczony zespół i mogą jeszcze sporo w LM zdziałać.

W Muszynie Cannes zaliczyło siódme zwycięstwo w siódmym meczu. Bilans mistrzyń Polski też nie jest zły - cztery wygrane i trzy porażki, ale szanse na awans do 1/4 LM zmalały niemal do zera. By zagrać o Final Four drużyna z przygranicznego miasteczka musiałaby we wtorek wygrać w Cannes (obojętnie w jakim stosunku), a następnie rozstrzygnąć na swoją korzyść "złotego seta". - Nie możemy z góry zakładać, że we Francji przegramy. Ale będzie niesamowicie trudno. Teraz celem numer jeden jest dla nas obrona mistrzostwa Polski - przyznaje Serwiński.

Jego drużyna ostatnio przeżywa trudne chwile, bo w piątek pożegnała się z Pucharem Polski. Teraz najważniejsze będzie obronienia pozycji lidera w lidze (na dwie kolejki przed końcem Atom Trefl Sopot ma punkt mniej), a następnie zdobycie tytułu. - Jestem pewna, że nas na to stać. Odpoczniemy, nabierzemy sił i damy sobie radę - uważa Rourke.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (2)

  • Gość: "muszynianka"

    0

    OBRONA to element którego muszynie brakuje od dość dawna- najlepiej widać to było w meczu z Dąbrową

  • Gość: mik

    0

    mistrzynie chyba własnego podwórka, prebrzmiałe gwiazdki i miernoty

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX