Sport.pl

Pierwsza bitwa w wojnie o Stambuł dla Wisły Can-Pack

ak
21.02.2012 , aktualizacja: 21.02.2012 21:24
A A A Drukuj
Mistrzynie Polski po bardzo zaciętym i nerwowym spotkaniu wygrały pierwszy mecz 1/8 finału Euroligi. Mistrza Czech pokonały 66:52

Fot. Jakub Ociepa / Agencja Gazeta
Krakowianki w walce o turniej finałowy w Stambule trafiły na bardzo mocnego rywala. Choć do tej pory Czeszki nie osiągnęły sukcesów w Eurolidze (nigdy nie wystąpiły w Final Four), to w tym sezonie udało im się skompletować silna kadrę. W drużynie z Pragi grają m.in. mistrzyni WNBA Lindsay Whalen, czołowa koszykarka hiszpańska Ana Montanana czy Eva Viteczkova, reprezentantka Czech. W efekcie w kraju odniosły komplet zwycięstw, a silnej grupie Euroligii okazały się gorsze od faworytów do wygrania rozgrywek - Ros Casares Walencja, Galatasaray Stambuł czy UMMC Jekaterynburg.

Gospodynie w grupie były drugie, a do play off awansowały z trzecim bilansem ze wszystkich zespołów. Dzięki temu mają za sobą atut własnego boiska - jeśli w rywalizacji do dwóch zwycięstw będzie remis, to trzecie decydujące spotkanie zostanie rozegrane w Krakowie.

Trener Jose Hernandez pierwszy raz w tym sezonie mógł liczyć na wszystkie zawodniczki. Większe problemy ze składem miał Lubor Blażek. Z powodu kontuzji nie mógł skorzystać z Delishy Milton-Jones i Ilony Burgrovej.

Ogłuszający doping kibiców sprawił, że wiślaczki zaczęły nerwowo od niecelnego podania i straty piłki. Grę szybko uspokoiła Erin Phillips - zdobyła sześć punktów z rzędu. Tyle że mistrz Czech ma Whalen (dziewięć punktów), która łatwo radziła sobie z Pauliną Pawlak. Trener Hernandez zareagował natychmiast i zdecydował, by Amerykankę pilnowała Phillips. I podziałało, bo Wisła dzięki lepszej obronie i skuteczności głównie wysokich zawodniczek prowadziła 23:11.

Błędy i walka

W drugiej części gospodynie nadal dobrze radziły sobie w defensywie i to po obydwoma koszami, ale nie wykorzystywały szans po ofensywnych zbiórkach. Zupełnie zatraciły skuteczność (4/20 rzutów) i tuż przed przerwą Czeszki odrobiły część strat .

Po zmianie stron walka rozgorzała jak o życie. Wiślaczki jakby grały w piłkę założyły pressing już na połowie rywalek. W efekcie zawodniczki obu drużyn prześcigały się w popełnianiu najprostszych koszykarskich błędów - podwójnego kozłowania, kroków czy noszenia piłki. Ale przede wszystkim fatalnie pudłowały - przez pięć minut oba zespoły tylko po razie trafiły do kosza. Pierwsze otrząsnęły się wiślaczki, ale ich przewaga wzrosła tylko o punkt. To zapowiadało emocje do ostatnich chwil.

Więcej nerwów zachowały gospodynie, które wreszcie zaczęły trafiać z rzutów wolnych. No i mogły liczyć na niezmordowaną Phillips. Cztery minuty przed końcem prowadziły 59:46 i już nie oddały prowadzenie do końca..

Taj tylko na ławce

Zatrudnionej w styczniu Taj McWilliams nie brał pod uwagę szkoleniowiec Wisły. Przepisy FIBA pozwalają, by tylko dwie zawodniczki spoza Europy mogły grać w drużynie. A że Nicole Powell i Erin Phillips to motory napędowe mistrzyń Polski,m to Amerykanka mogła tylko usiąść w cywilnym ubraniu na ławce rezerwowych. Działacze Wisły pozyskali McWilliams na wypadek, gdyby Phillips po operacji nie mogła szybko wrócić do zdrowia. 41-letnia koszykarka będzie wiec mogła tylko pomóc w obronie tytułu i zdobyciu Pucharu Polski.

Wisła Can-Pack - ZVVZ USK Praga 66:52

Kwarty: 23:11, 11:18, 12:11, 20:12

Wisła: Phillips, Powell, Kobryn, Bjelica, Pawlak oraz De Mondt, Ujhelyi

ZVVZ: Whalen, Montanana, Viteczkova, Kulihova, Elhotova oraz F. Eldebrink, Mirczewa, E. Eldebrink.

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (2)

  • Gość: paweł

    Oceniono 2 razy 0

    "Działacze Wisły pozyskali McWilliams na wypadek, gdyby Phillips po operacji nie mogła szybko wrócić do zdrowia" - cóż za bzdur! Jak redaktor może wypisywać takie kłamstwa! Tak, nie wszyscy wiedzą z jakiego powodu została zatrudniona Pani McWilliams (redaktor również nie wie) i mysli że można wciskać taki kit! Powód był tylko jeden #11.

  • Gość: ben

    Oceniono 1 raz -1

    Brawo! Ale please trafiajcie lepiej w nastepnym meczu bo strasznie przeklinam jak tak sie mylicie!!!!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX