Sport.pl

Wisła Can-Pack wygrała bitwę z Artego

ak
08.02.2012 , aktualizacja: 08.02.2012 19:38
A A A Drukuj
Mecz Wisła Can-Pack - Spartak Moskwa Fot. Jakub Ociepa / Agencja Gazeta Mecz Wisła Can-Pack - Spartak Moskwa
Bydgoszczanki nie przestraszyły się mistrzyń Polski i próbowały toczyć wyrównaną walkę. Skończyło się boleśnie, bo siła krakowianek na dodatek wzmocnionych wracającą po operacji Erin Phillips była zdecydowanie zbyt duża.
Większość polskich drużyn, które przyjeżdża do hali przy Reymonta, ma nadzieję na jak najniższą porażkę. Zespół z Bydgoszczy chciał jednak napędzić stracha gospodyniom. Trener Adam Ziemiński liczył zwłaszcza na trzy reprezentantki Polski, najniższą w lidze Renee Taylor (157 cm), Djanebu Sissoko z Malii i ekswiślaczkę Agnieszką Kułagę.

I rzeczywiście jego podopieczne wytoczyły bitwę krakowiankom. Taylor energicznie machała rękami tuż przed oczami Pawlak aż Polka zwróciła się o pomoc do sędziów. Arbitrzy, do których szkoleniowiec Artego miał dużo pretensji, pogrozili Amerykance przewinieniem technicznym. A wiślaczka spod nosa rywalki trafiła za trzy punkty i Wisła prowadziła 23:17. Bydgoszczanki nie poddawały się i dopiero tuż przed przerwą gospodynie m.in. dzięki trafieniu Phillips zza linii 6,75 m uzyskały większą przewagę.

Australijka przez ponad półtora miesiąca nie mogą pomóc koleżankom. Po operacji kolana przechodziła rehabilitację i wczoraj pierwszy raz pojawiła się w składzie Wisły.

Po przerwie sędziowie nadal podejmowali niezrozumiałe decyzję (np. odgwizdali faul po czystym bloku Eweliny Kobryn), a żeby było więcej powodów do nerwów dla zawodniczek i trenerów, przestał działać zegar odliczający 24 sekundy na rozegranie akcji. Na boisku były zawodniczki ośmiu narodowości i spiker odliczał czas po angielsku. Lepiej w tych warunkach odnalazły się bydgoszczanki i zmniejszyły straty do czterech punktów (43:39). Później jednak dobra gra w obronie gospodyń sprawiła, że rywalki miały problemy z trafieniem do kosza. Na dodatek znakomicie w ataku spisywała się Magda Leciejewska (dziewięć punktów w trzeciej kwarcie) i Wisła rozstrzygnęła losy spotkania.



Wisła Can-Pack - Artego Bydgoszcz 72:50

Kwarty: 20:15, 17:14, 17:10, 18:11

Wisła: Bjelica 8, Pawlak 5, Powell 8, De Mondt 5, Kobryn 8 oraz Ujhelyi 6, Dabović 6, Phillips 11, Leciejewska 13, Czarnecka 2, Śnieżek, Ćwięk.

Artego: Mowlik 5, Szott 8, Taylor 4, Sissoko 13, Koc 6 oraz Jimenez 8, Kułaga, Szymczak-Górzyńska 2, Kuras 2, Jastrzębska 2

Podziel się