Sport.pl

Taj McWilliams-Franklin: Szyję i projektuję, ale bzika mam na punkcie koszykówki

jak
06.02.2012 , aktualizacja: 06.02.2012 10:28
A A A Drukuj
PRZEGLĄD PRASY. - Koszykówkę postrzegam bardziej w kategoriach przyjaźni i siostrzanych relacji niż rywalizacji. Ze wszystkimi staram się zaprzyjaźniać, bo po prostu kocham ludzi - Taj McWilliams-Franklin, która ma pomóc Wiśle Can-Pack w zdobyciu mistrzostwa Polski, opowiada o sobie w "Dzienniku Polskim".
Taj McWilliams zagrała przeciwko Wiśle Can-Pack w barwach Gambrinus JME Brno
Fot. Tomasz Wiech / AG
Taj McWilliams zagrała przeciwko Wiśle Can-Pack w barwach Gambrinus JME Brno
ZOBACZ TAKŻE
Amerykanka występująca na pozycji silnej skrzydłowej lub podkoszowej ma prawie 42 lata. W ubiegłym sezonie była najstarszą zawodniczką w prestiżowej lidze WNBA. Co jest kluczem do sportowej długowieczności? - Myślę, że leży on w równowadze płaszczyzn fizycznej, mentalnej, duchowej, emocjonalnej i intelektualnej. Żadnej z nich nie mogę zaniedbywać, bo w przeciwnym razie wszystko się zawali - wyjaśnia McWilliams Franklin.

Amerykanka przyznaje, że przy jej przenosinach pod Wawel udział ma Erin Phillips. Nazywa ją "wiślacką cheerleaderką", która dopingowała ją do przyjścia do Wisły. Zdradza, że raz pierwszy po raz pierwszy była w Krakowie w 1993 r.. Potem wracała tu jeszcze dwa razy. Za każdym razem przy okazji meczów w Eurolidze. - Wiem sporo o żydowskich wątkach historycznych [Krakowa] i to właśnie związane z nimi miejsca chciałabym zobaczyć najpierw - podkreśla.

O sobie mówi: - Kocham czytać i pisać. Poza tym, szyję i projektuję ubrania. Na punkcie koszykówki mam bzika - oglądam wszystkie możliwe mecze. Pozostała część mojego prywatnego życia jest głęboko skrywana i z nikim się nią nie dzielę

Pod Wawelem McWilliams-Franklin ma stawić się przed decydującą częścią sezonu.

Jesteś kibicem i jesteś z Krakowa? Musisz zostać fanem Facebooka Kraków - Sport.pl »


Zobacz więcej na temat:

Podziel się