We wtorek Aksam Unia pokonała Comarch Cracovię 5:4, ale mistrzowie Polski podeszli do tego spotkania z przymrużeniem oka, wystawili eksperymentalny skład. - Ten mecz po prostu musiał się odbyć - skwitował Rudolf Rohaczek, trener krakowian.
W niedzielę będzie inaczej, bo ruszają play-offy. Trenerzy jak zwykle zamieniają się w dyplomatów i nie chcą wskazać faworyta. - Szanse? Pół na pół - wzrusza ramionami Rohaczek.
Tomasz Piątek, drugi trener Unii: - Powiem tak: jestem z Unią, ale spotkania będą wyrównane. Wygra drużyna, która popełni mniej błędów i zagra bardziej konsekwentny
hokej.
Krakowianie mają przewagę. W fazie zasadniczej wyprzedzili Unię, dlatego np. ewentualny siódmy mecz odbędzie się pod Wawelem. Do tego do Cracovii wrócił Kanadyjczyk David Kostuch, jeden z najlepszych hokeistów poprzedniego sezonu. - W niedzielę będzie gotowy do
gry. Nie wiem, czy zagra w pierwszej piątce. Wkomponuję go tam, gdzie to ma największy sens. Nieważne, w jakiej formacji zagra. Ważne, by był wzmocnieniem zespołu. David pokazał jakość w ubiegłym sezonie i jestem przekonany, że będzie tak samo ważnym ogniwem jak wtedy - mówi Rohaczek.