W tym sezonie krakowianie przegrali aż osiem meczów z liderem Polskiej Ligi Hokejowej: pięć w lidze i trzy w Pucharze Polski. Po środowym zwycięstwie Rohacek chwalił swoich podopiecznych: - Dziękuję drużynie za ofiarność i dyscyplinę. Wszyscy zagrali na 100 procent, od pierwszej do czwartej piątki. Po dwóch miesiącach do składu wrócił też Nick Sucharski i nie zawiódł - podkreślał Rohaczek.
Po wygranej z Ciarko Sanok krakowianie zajmują drugą pozycję i mają cztery punkty przewagi nad piątym GKS-em Jastrzębie. Do końca sezonu drużynie zostały trzy spotkania: z Podhalem Nowy Targ, GKS-em Jastrzębie i Aksam Unią Oświęcim.
Rohaczek nie chciał oceniać szans drużyny na awans do play-offów. - Punktów w ogóle nie liczę. Koncentruję się na kolejnym spotkaniu, więc teraz będę myślał o meczu z Podhalem [w piątek w Nowym Targu o godz. 18 - przyp. red.]. Nasza sytuacja rozstrzygnie się po ostatnim meczu z Unią Oświęcim - mówi dyplomatycznie czeski trener.
Marek Ziętara, szkoleniowiec sanoczan, przyznał, że przegrana z Cracovią to rezultat indywidualnych błędów w drugiej tercji. - Dwie bramki straciliśmy na własne życzenie. W trzeciej tercji wróciliśmy do
gry i wykorzystaliśmy przewagę, ale znów nie ustrzegliśmy się błędu i krakowianie nas skarcili - stwierdził trener zespołu z Sanoka.