Dziś w
Toruniu krakowianie zmierzą się z Nestą, a w niedzielę pojadą do Sosnowca na spotkanie z Zagłębiem, które - obok Ciarko PBS-u Banku Sanok - może być już pewne pozycji (nie ma szans na strefę medalową, ale nie jest też zagrożone spadkiem). Do niedawna w podobnej sytuacji byli torunianie. W ostatnich tygodniach wiatr w żagle złapało jednak MMKS Podhale i traci do Nesty tylko punkt.
Cracovia w tym sezonie wygrała z Nestą wszystkie pięć meczów. Średnio strzelała jej prawie 10 goli na mecz, a jedno ze spotkań wygrała 18:1. Krakowianie nie mogą jednak jechać do Torunia pewni siebie, bo już raz beniaminek utarł im nosa i we własnej hali urwał punkt (w październiku Cracovia wygrała po karnych). - Awans do fazy play-off zdobywa się nie w meczach z drużynami z czołówki, ale w spotkaniach z zespołami z dołu tabeli - podkreślał po porażce z MMKS-em Podhale Rohaczek.
O tym, czy czeski szkoleniowiec ma rację, może przekonać się dziś JKH GKS Jastrzębie. Jeśli przegra u siebie z drużyną z Nowego Targu, to najprawdopodobniej wypadnie poza najlepszą czwórkę. Na swoim lodzie gra tylko Aksam Unia (godz. 19), która podejmie Ciarko. Podopieczni Charlesa Franzena w Oświęcimiu mają patent na lidera - wygrali z nim oba spotkania (4:2 i 4:3).