W meczu z Lechią Gdańsk kapitan krakowian doznał kontuzji pachwiny. Po spotkaniu piłkarz dostał kilka dni wolnego, a na treningu pojawił się dopiero w środę. Nie ćwiczył jednak z drużyną tylko biegał wokół boiska.
- Nie czułem się najlepiej. Zobaczymy, na ile mięsień będzie mi dokuczał w kolejnych dniach - mówi Radomski.
Piłkarz deklaruje, że wystąpi w sobotnim meczu z Jagiellonią Białystok. - Zagram nawet z bólem. Jeśli będzie trzeba, wezmę tabletkę - podkreśla.
30-krotny reprezentant Polski przez uraz pachwiny stracił kilka meczów w rundzie jesiennej i część okresu przygotowawczego. - Tym razem chodzi o mięsień w drugiej nodze - uspokaja Radomski.
Oprócz niego lżej ćwiczył przeziębiony Rok Straus. W zajęciach wzięli za to udział Bojan Puzigaca (Bośniak wyrabiał wizę w ojczyźnie), Hesdey Suart (we wtorek miał wolne) oraz Koen van der Biezen, który nie dokończył ostatniego treningu z powodu drobnego urazu.