Sport.pl

Mateusz Klich: Jest wielu, którzy chcieliby być na moim miejscu

pik
03.02.2012 , aktualizacja: 03.02.2012 10:20
A A A Drukuj
Mateusz Klich w meczu przeciwko Jagiellonii Fot. Michał Łepecki / Agencja Gazeta Mateusz Klich w meczu przeciwko Jagiellonii
PRZEGLĄD PRASY. 22-letni pomocnik pół roku temu przeniósł się z Cracovii do Wolfsburga. Nie debiutował jeszcze w Bundeslidze, ale został w klubie, choć w styczniu chciałby go wypożyczyć m.in. Śląsk Wrocław, Lech Poznań i Hannover 96.
- Pierwszy raz znalazłem się w sytuacji, że jestem poza grą - przyznaje Klich w rozmowie z "Dziennikiem Polskim". - Można mówić, że jestem młody i powinienem grać jak najwięcej, ale z drugiej strony jeszcze wiele występów przede mną. Myślę, że jak na starcie spotkała mnie taka sytuacja, to później będzie już tylko z górki.

W maju Klich debiutował w reprezentacji w towarzyskim meczu z Argentyną (2:1). Niedawno selekcjoner Franciszek Smuda przyznał, że piłkarz jest w szerokiej kadrze na Euro 2012. Pomocnik może jednak nie dostać powołania, ze względu na brak regularnych występów. - Nie żałuję wyjazdu do Niemiec. Jest wielu, którzy chcieliby być na moim miejscu - przekonuje Klich. - Trafić do Bundesligi, to nie jest 'hop siup". A Wolfsburg to nie "ogórkowy" klub, tylko taki, który ma ambicje gry w europejskich pucharach. Fajnie jest uczestniczyć w tym, nawet w takim stopniu, jak ja teraz.

Na razie Klich występował tylko w rezerwach. Po jednym z obozów przygotowawczych trener drugiej drużyny zapowiedział, że będzie nakłaniał Feliksa Magatha, szkoleniowca pierwszej drużyny, do tego, by dał szansę Polakowi. - Wydaje mi się, że mimo wszystko zrobiłem postęp. Na boisku czuję się zdecydowanie lepiej - podkreśla Klich. - U trenera Magatha wszystko może się zmienić z dnia na dzień. Klub chciał w styczniu sprzedać reprezentanta Niemiec Patricka Helmesa, który przez trzy miesiące trenował w rezerwach, a kiedy się to nie udało, znikąd został on przywrócony do pierwszej drużyny. Trudno przewidzieć co się wydarzy. Mogę za chwilę zagrać z Borussią Moenchengladbach, a potem znowu być w rezerwach. Zdarza się, że szkoleniowiec odstawia starszych piłkarzy, bierze chłopaka z drugiej drużyny, który nigdy nie trenował z pierwszą, i daje mu wyjść w pierwszym składzie. Niczego nie można być pewnym.

Rozdajemy bilety na Superpuchar Polski! Gdzie? Na Facebooku Kraków - Sport.pl »


Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (6)

  • Gość: klich

    Oceniono 2 razy 0

    poniższe komentarze są takie typowo polskie...

  • Gość: B.PILKARZYK

    Oceniono 4 razy 4

    wlasnie to jest myslenie ...Dyzmy byle sie utrzymac 3 misiace po 5zl ,i tak mysla te nasze pilkarzyki ,granie?po co jeszcze mi sie cos stanie noge zlamia albo co ,wystraczy duzo gadac o graniu ze sie che i sie rozwija a tak naprawde ,,kasa sie liczy misu kasa, tylko KLICH GRAJAC W EURO PRZEJDZIESZ DO HISTORII PILKI NOZNEJ I ZADNA KASA CI TEGO NIEWYNAGRODZI!!!JAK BEDZIESZ STARSZY TO ZROZUMIESZ I ...SAM BEDZIESZ SZUKAL GRY !!PZDR

    • Gość: ktos

      0

      @Gość: B.PILKARZYK
      moze w twoim zasranym zyciu liczy sie tylko kasa ale sa ludzie dla ktorych sa rzeczy wazniejsze od pieniedzy

  • burbulek

    Oceniono 6 razy 6

    No niestety, kolejna typowa polska gwiazdka. Gra w rezerwach średniaka Bundesligi i jest tym zachwycony. Kolejny dobrze zapowiadający się piłkarz stracony. Chłop nie ma jaj i za grosz ambicji. Szkoda.

    • Gość: ktos

      0

      @burbulek
      ciebie to by tam nawet niezatrudnili jako lodziarza lamusie

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX