- Nie jestem zwolennikiem takich rzeczy, ale skoro nadarzyła się okazja, to warto ją wykorzystać. Wiem, że kibice i dziennikarze źle przyjmą tę decyzję, ale czasem należy ją podjąć. Musicie to państwo zrozumieć - tłumaczy Kazimierz Moskal, trener mistrzów Polski.
Przy Reymonta zamykanie sparingów już się zdarzało (głównie z powodu braku pozwolenia na imprezę masową), ale przedstawiciele mediów byli wpuszczani. Tym razem Moskal zdecydował, że generalny sprawdzian z Sandecją przed meczem 1/16 finału Ligi Europy chce przeprowadzić w tajemnicy.
Do wiadomości zostanie podany tylko wynik i ew. strzelcy bramek. Składu krakowianie nie przekażą, bo nie chcą zdradzać ustawienia wicemistrzom Belgii (zmierzą się z nimi w czwartek). Oprócz tego zamierzają przetestować schematy
gry. - Sparingi w Portugalii mogli obejrzeć wszyscy [mecze transmitowała
telewizja - przyp. red.], a skoro teraz los daje nam szansę zamknięcia meczu, to z niej skorzystamy. Będziemy mogli przećwiczyć zagrania, których wcześniej nie mieliśmy okazji spróbować - zaznacza Moskal.
A jeszcze niedawno wydawało się pewne, że krakowianie ostatni mecz przed Standardem zagrają przy niemałej publice. Sobotnie spotkanie o Superpuchar mogło obejrzeć 55 tys. widzów na Stadionie Narodowym i setki tysięcy przed telewizorami. Starcie z Legią miało być świętem piłki i pierwszym w 2012 r. polskim meczem o stawkę. Spotkanie zostało jednak odwołane, więc zamiast meczu z wiceliderem ekstraklasy krakowianie zmierzą się z 11. zespołem I ligi.
Decyzja Ekstraklasy SA zastała krakowian we Frankfurcie, gdzie mieli przesiadkę w drodze powrotnej ze zgrupowania w Portugalii. - Czy cieszę się z odwołania Superpucharu? Dziś już się nad tym nie zastanawiam, ale do środy myślałem o tym codziennie - podkreśla Moskal.
Belgowie nie będą więc mieli możliwości zobaczenia, w jakiej formie są mistrzowie Polski. Za to Wisła drużynę z Liege będzie miała wyłożoną na tacy, bo w niedzielę oczy wszystkich piłkarskich fanów w Belgii będą zwrócone na Brukselę, gdzie Standard (trzecie miejsce w tabeli) zmierzy się z liderem Anderlechtem. Na ten mecz poleci trener Andrzej Bahr.