Sport.pl

Marko Jovanović z wizytą u córki i w kawiarni Ivicy Iliewa

PJ
26.01.2012 , aktualizacja: 26.01.2012 09:43
A A A Drukuj
Przegląd prasy. Marko Jovanoviciowi w grudniu urodziła się córeczka, a on w nieprawdopodobnych okolicznościach awansował z Wisłą do 1/16 finału Ligi Europy. Serb nie ma jednak wątpliwości, które z tych wydarzeń dało mu więcej radości
- Narodziny córki to był najważniejszy dzień w moim życiu. Bardzo się denerwowałem, bo Helenka przyszła na świat dziesięć dni po terminie. Jak już jednak urodziła się, byłem bardzo szczęśliwy, zresztą jak cała moja. Świętowaliśmy w kawiarni Ivicy Ilieva w Belgradzie - przyznaje Jovanović w "Gazecie Krakowskiej"

W Serbii zawodnik zebrał także wiele gratulacji za pokonanie Twente i awans do 1/16 finału LE. Zresztą zaraz po meczu z Holendrami Jovanović podkreślał, że to największy sukces w jego karierze. Teraz jednak jest już myślami przy rundzie wiosennej. - Wiem, że sytuacja w lidze jest bardzo ciężka, ale nie możemy oglądać się na innych. Musimy patrzeć na siebie i wygrywać spotkanie po spotkaniu. Najważniejszy będzie start. Jeśli nie zaczniemy wygrywać od pierwszego meczu, to szybko przegramy walkę o tytuł - przyznaje 24-letni defensor.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się