- Dziękuję zawodnikom za postawę, szczególnie od momentu straty zawodnika i bramki. Można dyskutować, czy przepis o karaniu czerwoną kartką jest słuszny. Bo rozumiem sytuację, gdy rywal biegnie od połowy i obrońca go fauluje przed polem karny. Wtedy czerwona kartka jest w pełni zasłużona. W naszej sytuacji Czarek Wilk twierdzi, że był już równo z Michałem Czekajem - dodawał trener Moskal. - Przy bramce większy błąd popełnił Gervasio Nunez, ale ja chcę tak grać - nie chcę wybijać piłek na oślep. Michał Czekaj starał się ratować tę sytuację.
Szkoleniowiec był zbudowany postawą drużyny, która mimo
gry w osłabieniu przeważała i w końcu wyrównała. - Zasłużyliśmy na wyrównującego gola. Szanse na awans ciągle są takie same. Zawsze staram się dobierać skład pod kątem przeciwnika i dlatego zdecydowałem się wystawić Osmana Chaveza, a nie Kewa Jaliensa. Patrząc jak zagraliśmy, chyba nie zmieniłbym jedenastki na to spotkanie - zapewnił Moskal.
- Zachowanie Małeckiego [po zmianie nie podał ręki trenerowi - przyp. red.] Najpierw porozmawiam z Patrykiem, a później - ewentualnie - podzielę się uwagami z dziennikarzami. Czasem zawodnikowi nie idzie, ale właśnie dla takich sytuacji trener ma trzy zmiany. Jestem zbudowany postawą drużyna, która walczyła mając jednego zawodnika mniej - zakończył Moskal.