Informacje pochodzą z czwartkowego spotkania z przedstawicielami
UEFA. Władze belgijskiego klubu obawiają się, że przekreślony wizerunek Che Guevary może spotkać się z negatywną reakcją kibiców Standardu. Fani z Liege są bowiem znani z lewicowych poglądów, a podobizna byłego wodza często pojawia się w przygotowywanych przez nich oprawach, a także na klubowych gadżetach.
Kibice Wisły przed meczem ze Standardem zachęcają także do kupna specjalnego szalika z napisem "Precz z komuną", by podkreślić niechęć wobec poglądów wyznawanych przez fanów rywala.
"Jeszcze raz przypominamy, by nasi kibice powstrzymali się od niewłaściwego zachowania podczas meczu, nawet jeśli niektóre gesty ze strony miejscowych fanów odczytają jako prowokacyjne. Wspierajmy nasz klub i pamiętajmy, że kluczowym słowem dla UEFA jest szacunek" - taki komunikat pojawił się na oficjalnej stronie belgijskiego klubu.
Tamtejsze władze martwią się nie tylko o to, jak oprawę (o ile faktycznie taka się pojawi) przyjmą fani Standardu podczas meczu w
Krakowie. Przestrzegają także, by za tydzień w trakcie rewanżu fani z Liege nie próbowali odpowiadać kibicom z Krakowa podobną demonstracją. Takie zachowanie może się bowiem spotkać z sankcjami ze strony UEFA.