Wisła zorganizowała sparing w trybie awaryjnym, w związku z odwołaniem meczu o Superpuchar Polski, który miał odbyć się w
Warszawie na Stadionie Narodowym. Na trybuny nie wpuszczono kibiców ani przedstawicieli mediów. Klub już wcześniej poinformował, że po spotkaniu poda jedynie wynik i ew. strzelców bramek.
- Nie jestem zwolennikiem grania za zamkniętymi drzwiami, ale skoro nadarzyła się okazja, to warto ją wykorzystać. Wiem, że taką decyzję źle przyjmują kibice i dziennikarze, ale czasem trzeba to zrobić i musicie to państwo zrozumieć. W końcu nasze mecze na zgrupowaniu w Portugalii mógł zobaczyć każdy, bo były transmitowane przez telewizję -
tłumaczył Kazimierz Moskal, trener Wisły.
Na stronie Wisły pojawił się tylko lakoniczny komunikat: "Trener Kazimierz Moskal postanowił sprawdzić formę wszystkich piłkarzy. Z powodu kontuzji w składzie Wiślaków zabrakło jedynie Radosława Sobolewskiego i Rafała Boguskiego".
W trakcie meczu pod stadionem protestowali kibice. Nie spodobała im się decyzja o odwołaniu meczu o Superpuchar. Zaprezentowali m.in. puchar z napisem "Zdobywca Superpucharu Polski im. Joanny Muchy" -
ZOBACZ ZDJĘCIA.
Wisła Kraków - Sandecja 3:1 (2:0) Bramki: Melikson, Małecki, Lamey - Szczepański
Sandecja (skład wyjściowy): Bieszczad - Makuch, Frohlich, Zlatohlavy, Woźniak - Majkowski, Gawęcki, Petrán, Burkhardt, Kosiorowski - Aleksander.