Od piątku trwa zamieszanie z meczem o Superpuchar. Zgody na jego rozegranie nie wydały władze Warszawy, ale organizator -
Ekstraklasa SA - zapowiada odwołanie. Dziś ma zapaść decyzja, choć nikt nie da sobie uciąć ręki, że będzie ostateczna.
- Chciałbym jak najszybciej dowiedzieć się, czy gramy, a nie bić się z myślami i zastanawiać, czy pojedziemy do Warszawy. Bardzo nie lubię takich sytuacji i mam nadzieję, że we wtorek wszystko się rozstrzygnie - podkreśla Moskal.
Przeskok o 30 stopni Władze Ekstraklasy zapewniają, że spotkanie na pewno dojdzie do skutku, ale co innego mówią w warszawskim ratuszu. Pojawiła się informacja, że spółka ma plan B, który przewiduje rozegranie meczu bez kibiców Wisły. Wówczas sprzeciwu nie miałaby
policja, która boi się spotkania 9 tysięcy krakowskich fanów z kilkunastoma tysiącami Legii.
Według innej wersji Ekstraklasa SA pozwoli obejrzeć spotkanie tylko kibicom Wisły, którzy do stolicy przyjadą pociągami, a to mniej niż połowa. W tej sytuacji fani zapowiedzieli: albo wpuszczeni zostaną wszyscy, albo do Warszawy nie pojedzie nikt.
Na ewentualność odwołania meczu przygotowują się już piłkarze i w zastępstwie planują rozegrać sparing. - Musimy to zrobić, bo jakie mamy wyjście? Jeśli okaże się, że nie możemy grać meczu o stawkę, to musimy zabezpieczyć się inną możliwością - podkreśla Moskal.
Krakowianie nerwowo nasłuchują wieści ze stolicy. Podobnie jak Legia, bo dla obu zespołów mecz o Superpuchar miał być generalnym sprawdzianem przed spotkaniami 1/16 finału Ligi Europy.
Trener Moskal przyznaje, że śledził postępy w budowie Stadionu Narodowego, ale ostatnio coraz częściej mistrzowie Polski nasłuchują też... prognoz pogody. W Portugalii nie muszą zerkać z niepokojem w niebo, bo w Faro jest kilkanaście stopni ciepła, ale według prognoz w środę wieczorem w Polsce przywita ich ok. 15 stopni mrozu.
- Akurat w tej sytuacji nie będę oszukiwał, że to bez znaczenia, bo takie temperatury to spory kłopot. Czy planujemy zostać w Portugalii dłużej? Nie, bo trzeba się oswoić z mrozami. Nie możemy przecież wyjść z samolotu i dzień później grać w takiej temperaturach. Ale bardziej obawiam się zimowej pogody niż odwołania meczu o Superpuchar - przyznaje Moskal.
Poszukają sztucznych nawierzchni? Jeśli mistrzowie Polski w sobotę zmierzą się z Legią, to w czwartek w
Krakowie przeprowadzą tylko jeden trening i pojadą do Warszawy. Jeśli jednak będą musieli zdecydować się na sparing, to prawdopodobnie zagrają przy Reymonta. Do tego będą musieli rozejrzeć się za boiskiem do treningów, bo głównej płyty nie można przeciążać, a boisko boczne jest przykryte śniegiem. W tej sytuacji niewykluczone, że przeniosą się na sztuczną nawierzchnię.
Na razie krakowianie nie mogą narzekać tylko na kontuzje. W niedzielę w wygranym meczu przeciwko Odense (1:0) nie zagrał Andraż Kirm, ale wczoraj trenował już na pełnych obrotach. Mistrzowie Polski nie wiedzą tylko, kiedy będą mogli liczyć na Radosława Sobolewskiego i Rafała Boguskiego. Pierwszy przechodzi rehabilitację, drugi ciągle czuje ból w mięśniu czworogłowym.