Sport.pl

Wisła Kraków w eksperymentalnym ustawieniu wygrała z Odense

PJ
05.02.2012 , aktualizacja: 06.02.2012 07:55
A A A Drukuj
Maor Melikson Fot. Mateusz Skwarczek / Agencja Gazeta Maor Melikson
Piłkarze Wisły błysnęli kilkoma ciekawymi akcjami i pokonali ósmą drużynę Danii 1:0. Dzięki temu zajęli trzecie miejsce w towarzyskim turnieju Atlantic Cup.
Już przed meczem było wiadomo, że to ostatnie spotkanie krakowian w Portugalii. Mieli jeszcze szansę na występ w finale Atlantic Cup, ale we wcześniejszej potyczce Dynamo Zagrzeb zremisowało z FC Midtjylland i te zespoły zagrają o triumf w turnieju. To może oznaczać, że mecz z Odense był ostatnim sprawdzianem mistrzów Polski przed spotkaniem 1/16 finału Ligi Europy ze Standardem Liegie (16 lutego), bo na razie władze Warszawy nie pozwalają na rozegranie sobotniego meczu o Superpuchar Polski z Legią.

Z Odense trener Kazimierz Moskal zdecydował się na wystawienie na skrzydle Maora Meliksona, a za rozgrywanie odpowiedzialny był Łukasz Garguła. Pomysł okazał się trafiony, bo w pierwszej połowie Polak przebiegł z piłką kilkadziesiąt metrów i zagrał do Izraelczyka, który umieścił piłkę w rogu bramki Duńczyków. - Bardzo dobra akcja Garguły, gra naprawdę nieźle - chwalił 31-letniego pomocnika Andrzej Iwan, były zawodnik Wisły, który komentował spotkanie dla Orange Sport

Później mistrzowie Polski przeprowadzili kilka ciekawych akcji. Marko Jovanović trafił w poprzeczkę, a Patryk Małecki zdobył gola, ale sędzia podjął kontrowersyjną decyzję i odgwizdał spalonego. Z kolei kilka nieszablonowych podań posłał defensywny pomocnik Gervasio Nunez. - W pierwszej części bardzo dobrze spisała się cała Wisła, ale musimy pamiętać, że to sparing. Kazimierz Moskal może jednak bardziej być zadowolony z realizowania założeń niż trener Duńczyków - podkreślał Iwan.

Mistrzowie Polski mogli tylko żałować, że Odense tak słabo spisywało się w ataku. Zimą działacze ósmej drużyny duńskiej ekstraklasy sprzedali aż trzech napastników i momentami krakowscy defensorzy mogli się solidnie wynudzić.

Zupełnie inaczej było po przerwie. Tym razem to Wisła grała naprzeciw bardzo mocno wiejącemu wiatrowi i przewagę mieli Duńczycy. - Druga część była słabsza, ale warunki rzeczywiście mocno przeszkadzały - przyznał Iwan.

Tymczasem coraz lepiej radzi sobie Standard. Wicemistrzowie Belgii wygrali w lidze z Lierse SK 2:0 i było to trzecie kolejne zwycięstwo. Dzięki temu awansowali już na trzecie miejsce i mają tyle samo punktów co drugi Gent. Do lidera Anderlechtu tracą siedem.



Wisła Kraków1 (1)
Odense BK0 (0)
Bramka: Melikson (10. podanie Garguły)

Wisła: Pareiko - Jovanović (87. Lamey), Jaliens, Czekaj, Diaz (87. Paljić) - Wilk, Nunez Ż (87. Brud) - Małecki (74. Iliew), Garguła Ż (74. Garguła), Melikson - Genkow (74. Biton).

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (3)

  • Gość: Rune

    0

    I tak oto po dziesiątym podaniu Garguły Melikson zdobył bramkę[dla nie znających drużyny Garguła ma nr. 10 na koszulce]

  • Gość: mario210

    Oceniono 1 raz 1

    I tak oto w 74 minucie za Gargułę wszedł .... Garguła [ dla nie znających drużyny - Wisła ma tylko jednego piłkarza o tym nazwisku ]

    • gzesiolek

      0

      @Gość: mario210
      Widocznie Tomek Jirsak wyszedl za maz w ostatni weekend... jego wybrankiem zostal nie kto inny jak Gargula ;)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX