Już przed meczem było wiadomo, że to ostatnie spotkanie krakowian w Portugalii. Mieli jeszcze szansę na występ w finale
Atlantic Cup, ale we wcześniejszej potyczce Dynamo Zagrzeb zremisowało z FC Midtjylland i te zespoły zagrają o triumf w turnieju. To może oznaczać, że mecz z Odense był ostatnim sprawdzianem mistrzów Polski przed spotkaniem 1/16 finału Ligi Europy ze Standardem Liegie (16 lutego), bo na razie władze Warszawy nie pozwalają na rozegranie sobotniego meczu o Superpuchar Polski z Legią.
Z Odense trener Kazimierz Moskal zdecydował się na wystawienie na skrzydle Maora Meliksona, a za rozgrywanie odpowiedzialny był Łukasz Garguła. Pomysł okazał się trafiony, bo w pierwszej połowie Polak przebiegł z piłką kilkadziesiąt metrów i zagrał do Izraelczyka, który umieścił piłkę w rogu bramki Duńczyków. - Bardzo dobra akcja Garguły, gra naprawdę nieźle - chwalił 31-letniego pomocnika Andrzej Iwan, były zawodnik Wisły, który komentował spotkanie dla
Orange SportPóźniej mistrzowie Polski przeprowadzili kilka ciekawych akcji. Marko Jovanović trafił w poprzeczkę, a
Patryk Małecki zdobył gola, ale sędzia podjął kontrowersyjną decyzję i odgwizdał spalonego. Z kolei kilka nieszablonowych podań posłał defensywny pomocnik Gervasio Nunez. - W pierwszej części bardzo dobrze spisała się cała Wisła, ale musimy pamiętać, że to sparing. Kazimierz Moskal może jednak bardziej być zadowolony z realizowania założeń niż trener Duńczyków - podkreślał Iwan.
Mistrzowie Polski mogli tylko żałować, że Odense tak słabo spisywało się w ataku. Zimą działacze ósmej drużyny duńskiej ekstraklasy sprzedali aż trzech napastników i momentami krakowscy defensorzy mogli się solidnie wynudzić.
Zupełnie inaczej było po przerwie. Tym razem to Wisła grała naprzeciw bardzo mocno wiejącemu wiatrowi i przewagę mieli Duńczycy. - Druga część była słabsza, ale warunki rzeczywiście mocno przeszkadzały - przyznał Iwan.
Tymczasem coraz lepiej radzi sobie Standard. Wicemistrzowie Belgii wygrali w lidze z Lierse SK 2:0 i było to trzecie kolejne zwycięstwo. Dzięki temu awansowali już na trzecie miejsce i mają tyle samo punktów co drugi Gent. Do lidera Anderlechtu tracą siedem.
| Wisła Kraków | 1 (1) |
| Odense BK | 0 (0) |
Bramka: Melikson (10. podanie Garguły)
Wisła: Pareiko - Jovanović (87. Lamey), Jaliens, Czekaj, Diaz (87. Paljić) - Wilk, Nunez Ż (87. Brud) - Małecki (74. Iliew), Garguła Ż (74. Garguła), Melikson - Genkow (74. Biton).