Marzec to dla belgijskich klubów najważniejszy miesiąc w sezonie. Wtedy bowiem rozstrzyga się, które drużyny powalczą o mistrzostwo, a które będą bronić się przed spadkiem. Żeby w dalszej fazie rozgrywek grać o tytuł, trzeba zająć miejsce w pierwszej szóstce.
- Niedzielne zwycięstwo nad Cercle Brugge [1:0 - przyp. red.] jest dla nas bardzo ważne, bo dzięki niemu udało nam się wypracować siedmiopunktową przewagę nad siódmym miejscem w tabeli [zajmuje je właśnie klub z Brugii]. Wyniki drużyn z czołówki ułożyły się po naszej myśli, więc nie mogliśmy zmarnować takiej okazji. Nie możemy być jednak jeszcze pewni miejsca w czołowej szóstce. Musimy kontynuować dobrą grę w następnych meczach - mówił po niedzielnym spotkaniu trener Riga.
Ostatni mecz rundy zasadniczej Standard rozegra 21 marca. Drużynę z Liege czekają jeszcze dwa pojedynki z wyżej notowanymi drużynami: Anderlechtem
Bruksela i Club Brugge.
Jeśli rywalowi Wisły nie uda się zmieścić w pierwszej szóstce, czeka go walka o utrzymanie. Drużyny, które nie znajdą się w najlepszej szóstce, zostaną podzielone na dwie grupy. Zwycięscy zagrają między sobą o prawo startu w eliminacjach Ligi Europy.