Sport.pl

Biegi narciarskie. Bohaterska Sylwia Jaśkowiec

Andrzej Kulasek, Paweł Wilkowicz, Sport.pl, PAP
28.12.2013 , aktualizacja: 28.12.2013 22:28
A A A Drukuj
Kikkan Randall i Sylwia Jaśkowiec finiszują w biegu na 30 km

Kikkan Randall i Sylwia Jaśkowiec finiszują w biegu na 30 km (Fot. Elaine Thompson AP)

Sensacja! Sylwia Jaśkowiec trzecią zawodniczką prologu Tour de Ski w Oberhofie! To pierwsze podium Pucharu Świata zawodniczki, która długo walczyła o powrót do sportu
- Że Sylwia wjedzie na podium, chyba nikt się nie spodziewał. Ale było jasne, że się coraz lepiej odbudowuje po tym wszystkim, co ją od losu spotkało, po wypadku, który tyle namieszał - mówi Sport.pl Justyna Kowalczyk, czterokrotna triumfatorka TdS, która z tegorocznych zawodów wycofała się na znak protestu przeciw zmianom w programie Touru.  Wspomniany przez Kowalczyk wypadek sprzed czterech lat i trudna rehabilitacja o mało nie zmusiły Sylwii do zakończenia kariery. Jaśkowiec zapowiadała się na wielki talent. W 2009 roku zdobyła dwa tytuły młodzieżowej mistrzyni świata, rok później, podczas Igrzysk Olimpijskich w Vancouver, biegła w sztafecie, która zajęła szóste miejsce (Polki ostatecznie zdyskwalifikowano po wykryciu dopingu u Kornelii Marek).

W sierpniu 2010 roku kariera Sylwii wyhamowała. Zawodniczka miała poważny wypadek. Podczas treningu na nartorolkach Jaśkowiec, chcąc uniknąć zderzenia z autobusem, wjechała do rowu. Uderzyła w betonowy słup, miała poważne złamania w stawach łokciowych i barkowych.

- Musieliśmy zespolić złamania chirurgicznie przy użyciu specjalnych, tytanowych implantów - mówił lekarz kadry narodowej Stanisław Szymanik.

Kontuzja wyeliminowała ją ze startów w całym sezonie 2010/11. Po wielomiesięcznej rehabilitacji wróciła w kolejnym, ale okazało się, że konieczna będzie następna operacja. Zastanawiała się, czy w ogóle nie zakończyć kariery, ale jeszcze raz zacisnęła zęby. Zdecydowała się przesunąć zabieg i wracać do formy z niesprawną ręką. Sezon 2011/12 zakończyła zawodami w PŚ w Szklarskiej Porębie, gdzie awansowała do ćwierćfinału sprintu i zdobyła punkty PŚ.

Potem przeszła kolejne operacje; łokcia oraz usunięcia elementów scalających kość ramienną. I wreszcie w tym sezonie wygląda na to, że z jej zdrowiem jest w porządku. Najpierw w Muonio w Finlandii, w biegu Pucharu FIS na 10 km "łyżwą", uzyskała czas o 2,2 s lepszy niż Justyna Kowalczyk (Polki zajęły 21. i 24. miejsce). Podczas sztafety PŚ w Lillehammer Jaśkowiec, pod nieobecność Kowalczyk, była liderką zespołu, który zajął 11. miejsce. W gronie 36 zawodniczek biegnących "łyżwą" uzyskała dziewiąty czas. Wreszcie w Davos w biegu na 15 km "łyżwą" była 24.

W sobotę zaskoczyła wszystkich w prologu prestiżowego Tour de Ski. Polka była wolniejsza jedynie od Marit Bjoergen i Astrid Uhrenholdt Jacobsen. Tylko tym jednym startem złowiła 43 pkt Pucharu Świata. To jej największy sukces w karierze. Ale do niezwykłych osiągnięć Sylwii trzeba też zaliczyć to z 2011 roku. Wystartowała wówczas w Mount Everest Marathon.

- Ciężko było sobie wyobrazić bieg na takiej wysokości (start - 5400 m, meta - 3400 m). Mnie przerażało, że jest tam tak mało tlenu. To się dało odczuć. Płuca piekły, brakowało tlenu w mięśniach - mówiła Jaśkowiec, która ustanowiła rekord trasy w kategorii zawodników zagranicznych.

- Trasa w Oberhofie była dla niej: szybka, zlodowaciała, wymagająca technicznie. Liczyłam, że Sylwia będzie w okolicach jakiegoś znakomitego 15. miejsca, a to co się zdarzyło przeszło oczekiwania. Szacun. Jak tylko ją zobaczę i będę miała czapkę na głowie, to ściągnę - chwaliła koleżankę Justyna Kowalczyk.

  • 32
  • 3
Komentarze (107)
Zaloguj się
  • deus-cosma-deus

    Oceniono 268 razy 238

    Czym innym jest 3 miejsce Sylwii Jaskowiec, a czym innym byłoby Justyny Kowalczyk. Pudło Jaśkowiec wszyscy odbierają i słusznie za ogromny sukces. 3 miejsce Kowalczyk rozpatrywano by w kategoriach porażki. O ile Jaśkowiec-zdecydowanie lepsza w łyżwie, niż w klasyku ma czego szukać na tym TdS, o tyle dla Justyny tak skonstruowane TdS to strata czasu. Bo co ona ma szlifować w tym TdS? Sprint łyżwą,( w którym nie weźmie udziału na IO)?9 i 15 km łyżwą(takich dystansów na IO nawet nie ma)?To pierwszy raz gdy rezygnuje z Touru i od razu takie larum?
    Rywalki wielokrotnie odpuszczały i odpuszczają te imprezę i problemu nie ma. Tegoroczny TdS jest ewidentnie szyty pod łyżwiarki, zatem niechże łyżwiarki w nim się męczą. Koniec tej demagogii i hipokryzji!

  • szyfrant.zielonka

    Oceniono 140 razy 130

    Wynik Sylwii cieszy tym bardziej, że nikt przy zdrowych zmysłach się go nie spodziewał. Mam nadzieję że nasza dzielna zawodniczka ukończy TDS w czołówce i będzie to taki "kop energetyczny" na dalszą część kariery - czasem potrzeba takiego spektakularnego wejścia, żeby nabrać pewności siebie, że da się rywalizować ramię w ramię z Norweżkami, Finkami i Niemkami. Czego Sylwii i wszystkim kibicom biegów serdecznie życzę.

  • notremak

    Oceniono 70 razy 68

    Brawo, Pani Sylwio! Zyczę wyjazdu na Olimpiadęi tam pięknego wyniku!

  • czaszkakaszka32

    Oceniono 6 razy 6

    Brawo . Pani Sylwio . Brawo !!!!!! gratulacje i życzę dalszych sukcsów W tds i w soczi

  • 0

    A teraz Justyna tak powiedziała o Sylwii:

    "Ma zwykle świetne czasy na swoich zmianach sztafet, znakomicie pobiegła niedawno w Davos. A technikę łyżwową ma nie od dziś doskonałą, świetnie się układa na zakrętach. W końcu była podwójną młodzieżową mistrzynią świata właśnie na 10 km dowolnym i w biegu łączonym. Ma bardzo dobrą koordynację ruchową. Mówiąc najprościej, Sylwia jest wszystkim tym, czym ja nie jestem. Co mi idzie źle, jej dobrze, i na odwrót. Gdyby nas połączyć, tworzyłybyśmy zawodniczkę idealną, nawet w budowie ciała. Ta trasa była dla niej: szybka, zlodowaciała, wymagająca technicznie. Szacun. Jak tylko ją zobaczę i będę miała czapkę na głowie, to ściągnę."

  • tomtg123

    Oceniono 34 razy -6

    1) Co do kariery, to każdy sportowiec kiedyś ją skończy, to nieuniknione. Myślenie o tym to nie jest zła sprawa. Szczególnie jeśli takie myślenie mobilizuje.
    2) Bieganie to nie bohaterstwo. Tytuł newsa mocno przesadzony.
    3) Gratulacje dla pani Jaśkowiec.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX