Sport.pl

Paraolimpiada 2014. Bojkotu nie będzie

Jakub Ciastoń
03.03.2014 , aktualizacja: 03.03.2014 20:44
A A A
Znicz olimpijski w rękach paraolimpijczyków

Znicz olimpijski w rękach paraolimpijczyków

Minister sportu ze względu na sytuację na Krymie odwołał swój wyjazd na paraolimpiadę do Soczi. - To demonstracja polityczna, ale sportowców zawracać nie będziemy, czekali na igrzyska cztery lata - mówi Andrzej Biernat
Ośmiu polskich sportowców i 12 osób towarzyszących - trenerów, serwismenów i lekarzy - wylądowało w poniedziałek w Soczi, gdzie w piątek rozpoczną się XI Zimowe Igrzyska Paraolimpijskie.

Polacy wystąpią w narciarstwie alpejskim, biegowym, biatlonie i snowboardzie. Rywalizacja ma się zakończyć 16 marca.

Impreza odbędzie się zaledwie 400 km od Krymu, gdzie od kilku dni rosyjskie wojsko przy wsparciu separatystów prowadzi działania mające na celu oderwanie półwyspu od Ukrainy. Zachód potępia Rosję, trwają zabiegi dyplomatyczne, żeby uniknąć wybuchu wojny.

Choć sytuacja jest bardzo napięta, żadna z 44 reprezentacji (w sumie 1600 osób), które planowały start, nie odwołała udziału w paraigrzyskach. Ani ze względów bezpieczeństwa, ani z powodów politycznych. Do bojkotu igrzysk nawoływały m.in. niektóre kanadyjskie media, ale minister spraw zagranicznych tego kraju zapowiedział, że sportowcy do Rosji pojadą. "Bojkot igrzysk zabolałby sportowców, a nie rosyjskich polityków" - chwalił decyzję dziennik "Calgary Sun".

Podobne podejście ma większość krajów, które nie chcą krzywdzić niepełnosprawnych sportowców, w ostatniej chwili wyciągając ich z samolotów do Soczi. Brytyjczycy zdecydowali, że wstrzymują jedynie delegację polityków, rząd Davida Camerona poprosił też o pozostanie w kraju księcia Edwarda, formalnie stojącego na czele komitetu paraolimpijskiego. Do Soczi wybierają się nawet Ukraińcy, i to bardzo liczną kilkudziesięcioosobową grupą.

- Ewentualny bojkot paraolimpiady byłby mocną deklaracją polityczną, nie czuję się władny podejmować takiej decyzji. Zostawiam to polskiemu rządowi - powiedział wczoraj "Gazecie Wyborczej" Longin Komołowski, prezes Polskiego Komitetu Paraolimpijskiego, który przyznał, że dostał wiele listów z zapytaniem o ewentualny bojkot, i zwrócił się do rządu o radę, co robić. Odpowiedzi jednak nie dostał. - Sportowcy polecieli do Soczi, bo nie było sygnału ze strony rządu, żeby nie jechali. Odwołanie wyjazdu dla wielu z nich byłoby ciężkim przeżyciem, sport dla wielu z tych ludzi jest wszystkim - dodaje Komołowski.

- Nie było w rządzie rozmów o paraolimpiadzie, bo ostatnie posiedzenie Rady Ministrów odbywało się jeszcze w innym klimacie, gdy nie było tak gorąco wokół Krymu. Na pewno do tematu wrócimy na posiedzeniu we wtorek - powiedział nam Andrzej Biernat, minister sportu. - Wycofywanie sportowców nie ma moim zdaniem sensu, bo w największym stopniu uderzyłoby to w nich samych, przygotowywali się do startu cztery lata, to często dla nich najważniejszy moment w życiu, trudno ich karać za to, co dzieje się ponad ich głowami - dodaje Biernat, który tak jak Brytyjczycy, odwołał jedynie wyjazd do Soczi oficjalnej delegacji, na czele której miał stanąć. - To demonstracja polityczna, ale nie chcę w to mieszać sportowców - podkreśla minister.

Nieoficjalnie od jednego z polskich polityków usłyszeliśmy, że ponieważ paraolimpiada ma znacznie mniejszą siłę przebicia w mediach, na Zachodzie panuje przekonanie, że prezydent Władimir Putin nie zdoła jej wykorzystać w celach propagandowych tak jak igrzysk pełnosprawnych sportowców. - Wszystkim marzy się, żeby impreza przeszła po cichu i skoncentrowała się wyłącznie na sporcie - usłyszeliśmy.

A co, jeśli w trakcie trwania paraolimpiady wybuchnie wojna i na Krymie zaczną ginąć ludzie? Na to nikt nie umiał w poniedziałek odpowiedzieć - ani w Polsce, ani w innych krajach, które biorą udział w imprezie.

Zobacz także
  • 1
  • 3
Komentarze (15)
Zaloguj się
  • karny_z_kapelusza

    Oceniono 21 razy 11

    Z tego, co widzę, to świat stanął w miejscu i nie potrafi nic zdziałać. Ani zapewnić pokoju, ani też zagrozić wojną. Niechaj zatem oni tam jadą i czynią pokój walcząc.

  • spectator_zm

    Oceniono 11 razy 5

    Ci, którzy nawołują do bojkotu paraolimpiady, głównie politycy i publicyści, to wyjątkowo cyniczne kanalie. Oni przecież niczym nie ryzykują, niczego nie stracą. Niepełnosprawni sportowcy, którzy przez 4 lata ciężko pracowali, by wystąpić na igrzyskach, straciliby wszystko!
    Dlaczego oni mieliby być jedynymi praktycznie, którzy coś by zrobili konkretnego przeciwstawiając się Putinowi? Przecież cała ta hołota, która teraz się tak pieni na Putina, nie robi praktycznie nic, poza potrząsaniem szabelką i wygłaszaniem frazesów. Niczym nie ryzykują, nic nie stracą, ale innym każą ponosić ofiary.
    Hipokryci jebani....

  • jego-wysokosc

    Oceniono 25 razy 5

    Zgadzam się, że bojkotowanie olimpiady uderza w sportowców, ktorzy przecież do tego wydarzenia się 4 lata przygotowywali. Ale... od igrzysk sytuacja mocno się zmianiła. Rosja naruszyła granice i okazała się agresorem w stosunku do innego państwa w imię zmyślonych powodów. Nie zgadzam się z tymi, którzy jadą na igrzyska, bo tym samym udają, że nic sie nie stało choćby sie przebrali w Ukraińskie barwy od stóp do głów. Gdyby Putin napadl na Polskę, też byście pojechali? Od naszych i zagranicznych działaczy i polityków oczekuję stanowczego postawienia sprawy. Jest wiele krajów Europie w ktorych można zorganizowac w zamian zawody. Pewnie, że nie da się zrobic igrzysk w dwa tygodnie. Ale sorry - do Rosji jechać NIE NALEŻY.

  • puch-atek

    Oceniono 4 razy 2

    niepełnosprawnym trzeba wybaczyć, oni nawet gdyby mieli olimpiadę na linii frontu, to mieliby więcej uciechy niż świadomości tego co robią. Parolimpiada w takiej sytuacji jaka zaistniała w tym regionie to cyrk Monthy Pytona.

  • boguslawbch6808

    Oceniono 2 razy 2

    JA BOJKOTUJĘ POLSKICH PARAPOLITYKÓW...

  • medycynaradziecka

    Oceniono 10 razy 2

    Putin pluje, a wielu mówi, że pada...

  • mer-llink

    Oceniono 1 raz 1

    Oczywiście, wszyscy paraolimpijczycy powinni wystartować w Soczi. Pracowali na to sporo.

    ALe: każdy ze startujących powinien w solidarności z Ukraincami nosić an ramieniu opaskę niebiesko-żółtą...

    I niech Ruskie zdzierają opaski ze wsszystkich paraolimpijczyków... Na wizji!

  • karotenek

    Oceniono 5 razy 1

    Sport paraolimpijski, tak jak i sport po prostu, zyje z telewizji ktora zyje z nas. Nie patrzmy na paraolimpiade, telewizje i mkol tez uniosa sie honorem.

  • virgul13

    Oceniono 20 razy 0

    Ja nie rozumiem czemu bojkotowane jest spotkanie G8 w Sochi w czerwcu, a Olimpiada w Sochi w piatek nie.... Ja rozumiem sportowcow ale czasami tak jest, ze za bledy innych placa zupelnie niewinni ludzi. Pamietajcie jakiego kaca mieli Olimpijczycy po 1936 r. Jezeli swiat nie jest gotowy chociaz na sankcje ekomoniczne to moze chociaz w ten sposob. Natomiast jezeli sie inaczej nie da to proponuje zeby absolutnie wszysy wyszli na czarno z grobowymi minami...ale ja osobiscie nie pojechalbym brac udzialu w propagandzie Putina...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX