Sport.pl

Soczi 2014. Cztery medale Polaków i koniec? Przynajmniej kilka szans na podium

Piotr Wiśniewski
17.02.2014 , aktualizacja: 17.02.2014 14:54
A A A Drukuj
Kamil Stoch ze złotym medalem igrzysk olimpijskich w Soczi

Kamil Stoch ze złotym medalem igrzysk olimpijskich w Soczi (Fot. AP Images (AP Photo/Morry Gash))

Jeśli potwierdzą się optymistyczne prognozy, to polscy sportowcy zakończą udział na igrzyskach w Soczi z więcej niż czterema medalami. Do tej pory biało-czerwoni czterokrotnie stawali na najwyższym stopniu podium, ale z wyliczeń wynika, że mają szanse na kolejne krążki. Ile? Może trzy, a nawet cztery
Te igrzyska i tak przejdą do historii polskiego sportu. Nigdy Polacy nie wywalczyli tylu medali z najcenniejszego kruszcu. Nigdy też żaden zawodnik z Polski nie zdobył na jednych zimowych igrzyskach dwóch złotych medali. Rewelacyjny występ Kamila Stoch z pewnością wpisze się do annałów polskiej misji olimpijskiej. Skromny skoczek z Zębu pobił osiągnięcia nawet samego Adama Małysza, który w Polsce jest już wielką legendą i przykładem, że Polak potrafi, i to nawet, gdy wszystkie znaki na niebie wróżą co innego.

Jeszcze będzie się działo

Ale Soczi kojarzyć się będzie polskim kibicom nie tylko z wygranymi Stocha. Na najwyższym stopniu podium stanęli przecież także Justyna Kowalczyk i Zbigniew Bródka, czyli najszybszy strażak świata. I o ile "złota" Kowalczyk i Stocha można było się spodziewać, o tyle zwycięstwo Bródki to wielka niespodzianka. Oto człowiek z Polski, z kraju, w którym nie ma żadnego toru dla łyżwiarzy szybkich, w pokonanym polu zostawił wielkiego Shani Davisa i doprowadził do łez Holendra Koena Verweija. A wspomniana Kowalczyk wygrała nie tylko z rywalkami, co własnymi słabościami. Nie zważając na ból złamanej stopy, pognała do mety, a na finiszu padła i długo się nie podnosiła. Zrobiła coś wielkiego.

Przed igrzyskami cztery złote medale braliśmy w ciemno. Owszem, liczyliśmy na jakieś miejsce na podium, ale aż tyle? Przy dobrych wiatrach nasi sportowcy mogą do, już sporego worka, wrzucić kolejne zdobycze. Optymistyczne prognozy zakładają przynajmniej cztery szanse medalowe w ostatnim tygodniu igrzysk. Przede wszystkim o "pudło" zawalczy drużyna skoczków w składzie Stoch, Piotr Żyła, Maciej Kot i Jan Ziobro. Ich zmagania będzie można śledzić już w poniedziałek o godz. 18.15.

Drużynowo nie tylko skoki

Wysoko stoją także akcje polskich drużyn panczenistek i panczenistów. Ta pierwsza drużyna cztery lata temu sprawiła nie lada niespodziankę, zdobywając brąz. Teraz apetyty są jeszcze bardziej rozbudzone, zwłaszcza że Polki podczas biegu indywidualnego pokazały, że są w formie. Ich start eliminacyjny w piątek. W sobotę ewentualny finał. Podobnie w przypadku mężczyzn.

Ostatniego słowa nie powiedziała Kowalczyk, która w przedostatnim dniu igrzysk (sobota) pobiegnie na dystansie 30 km techniką dowolną.

  • 5
  • 7
Komentarze (27)
Zaloguj się
  • Oceniono 41 razy 9

    Kowalczyk padła po finiszu? Po 10 Km? Hmmm Panie redaktorze!! Chyba nie oglądaliśmy tego samego biegu. Kowalczyk płakała na stojąco, Marit Bjørgen padła, zresztą dość symbolicznie u jej stóp. A takie tam..

  • Oceniono 16 razy 6

    Cztery złote medale na igrzyskach zimowych, to historyczny rekord Polski! Zmiana klimatu sprzyja Polakom.

  • spectator_zm

    Oceniono 10 razy 2

    Trudno nie zgodzić się z autorem artykułu w ocenie pozostałych szans na medale.W przypadku Kowalczyk i jej startu na 30 km nie byłoby o czym mówić, gdyby Norweżki były w doskonałej formie. Jednak nie są i dlatego, mimo kłopotów Justyny w technice dowolnej i paskudnej kontuzji stopy, jakaś szansa na medal rysuje się dla niej.
    Dobrze, że autor nie wspomniał o biathlonie, bo dzisiejszy bieg pań ze startu wspólnego potwierdził tylko fakt bardzo kiepskiego przygotowania do tych igrzysk, zwłaszcza biegowego. Cóż z tego, że Hojnisz ani razu nie spudłowała, skoro biegowo straciła do najlepszych grubo ponad minutę? O pozostałych naszych zawodniczkach Weronice Nowakowskiej i Krystynie Pałce lepiej przemilczeć...

  • dobra_nowinka

    Oceniono 6 razy 2

    Może pan redaktor wyjaśni jakie to "znaki na niebie wróżyły coś innego"? Nic mi o tym nie wiadomo, wyborcza coś o tym pisała? Raczej było wręcz przeciwnie.

  • spectator_zm

    Oceniono 2 razy 0

    No to czeka nas teraz kilka dni "posuchy". Do soboty nic wielkiego się dla nas nie wydarzy, bo chyba tylko naiwni mogą uwierzyć, że w sprincie drużynowym duet Kowalczyk - Jaśkowiec może zdobyć medal, czy nasze biathlonistki w biegu sztafetowym. Chociaż mówiąc szczerze, w ogóle nie będę zmartwiony, jeśli się pomylę.
    Jednak ta ostatnia sobota na tych igrzyskach powinna być dla nas ciekawa i emocjonująca, bo wtedy szanse na medale będą rzeczywiste i bardzo realne...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX