Sport.pl

MŚ Seefeld 2019. Piotr Żyła: Był cięższy czas, a teraz jest ładnie

- Miałem w tym sezonie różne momenty. Musiałem wykazać cierpliwość, a ja w tym sezonie jestem cierpliwy - mówi Piotr Żyła. Przed konkursami mistrzostw świata w Innsbrucku i Seefeld czwarty zawodnik Pucharu Świata wygląda na spokojnego i pewnego formy, jaką wypracował. W piątek o godz. 14.30 kwalifikacje. Transmisja w Eurosporcie, relacja na żywo na Sport.pl

 

Łukasz Jachimiak: Jak Twoja forma przed najważniejszymi konkursami sezonu?

Piotr Żyła: Dobrze, gram cały czas, fajnie wychodzi. Maciek mi zostawił swoją gitarę elektryczną, bo nie dał rady jej zabrać do samolotu, więc teraz mam dwie.

Trener Horngacher też wziął ze sobą gitarę?

- Też ma dwie!

Ćwiczycie „Mazurka Dąbrowskiego”?

- Rozpędzamy się grając metal. Hymn to się już zna.

To teraz poważnie – rok temu w ostatnim konkursie przed igrzyskami byłeś trzeci w Willingen, ale później źle się dla Ciebie wszystko potoczyło i w Pjongczangu byłeś tylko rezerwowym. Teraz też w Willingen ostatni test skończyłeś na trzecim miejscu, ale jesteś na zupełnie innym poziomie niż w tamtym sezonie i chyba nie ma obaw, że wpadniesz w dołek?

- Nie myślę o tym, co było w zeszłym sezonie. To historia. Skupiam się na tym, co teraz jest. Będę dawał z siebie wszystko, będę skakał najlepiej jak potrafię. W tym roku skoki były bardzo dobre, więc nie mam się o co martwić.

Seria czwartych miejsc [pięć w siedmiu ostatnich startach, w tym cztery czwarte pozycje z rzędu] była lekcją cierpliwości?

- Zawsze.

Ale myślałeś, że znowu minimalnie zabrakło do podium czy nie?

- Cieszyłem się z tego co jest, bo te czwarte miejsca oznaczały, że skoki są na wysokim poziomie. Popełniałem w nich błędy, ale cieszyło mnie, że nawet jak nie wszystkie skoki były z tych lepszych, to i tak udawało mi się być w czołówce. Czwarte miejsce jest bardzo dobre, piąte jest gorsze. Ale wiadomo, że trzecie lepsze, ha, ha.

Zacząłeś zimę świetnie, później było gorzej, teraz znów jest dobrze. Dlaczego prawie u każdego skoczka wykres wyników to sinusoida?

- Tego nie da się zrozumieć. I nawet nie można próbować zrozumieć. W skokach trzeba pracować, wykonywać to, co do nas należy, starać się, żeby słupek jak najdłużej był wysoki. Na pewno miałem w tym sezonie różne momenty, ale teraz wszystko wraca na dobre tory, czuję się dużo lepiej niż w tej gorszej części. Wtedy musiałem wykazać cierpliwość, a ja w tym sezonie jestem cierpliwy.

Potrafisz już za bardzo się nie nastawiać na wielkie rzeczy? Nam o to trudno, kiedy np. wygrywacie drużynówkę w Willingen z przewagą aż 79,2 pkt nad drugimi Niemcami.

- Fajnie się wygrywa zawody, ale to jest za nami. Każde zawody są inne, na każdych trzeba wypracować każdy skok. Dlatego nie wracamy do Willingen, tylko tu walczymy, żeby było dobrze. Jeszcze spora część sezonu przed nami, aż do Planicy będziemy walczyć. My się nad statystykami nie zastanawiamy, niech to robią eksperci. My wykonujemy swoją pracę. Nie obiecujemy, że będzie medal, tylko chcemy na to pracować.

Nie mieliście w Willingen takiego poczucia, że postraszyliście rywali, że patrzą na Was trochę z podziwem?

- Jak tak patrzą, to bardzo dobrze dla nas, ha, ha. Ale trzeba się koncentrować na sobie. My nigdy nie myślimy o kimś „o, jacy oni są dobrzy”. W Lahti zajęliśmy czwarte miejsce, a teoretycznie tydzień wcześniej w Oberstdorfie nie byłoby możliwości, żebyśmy z kimś przegrali. To jest sport, wyniki się zmieniają, dlatego musimy się koncentrować na sobie, żeby wystąpić jak najlepiej. Najgorsze co można zrobić, to patrzeć, że ktoś jest lepszy.

Po czwartym miejscu w Lahti była w Was złość? Były myśli typu „musimy się spiąć w Willingen i pokazać, ile potrafimy”?

- Wiadomo, że chciałoby się wygrywać. W Lahti nie byliśmy jacyś źli, że było czwarte miejsce. Było różnie z pogodą, wiedzieliśmy, że stać na to, żeby być na podium, czy nawet wygrać, a że się potoczyło inaczej, to trzeba było zaakceptować i pracować dalej. No i w Willingen było już dużo lepiej.

W Innsbrucku rozmawialiśmy już w tym roku przy okazji Turnieju Czterech Skoczni. Wtedy mówiłeś, że za bardzo dopuściłeś do głowy myślenie, że chcesz wygrywać i to ci zaszkodziło. To była cenna lekcja?

- To nie było w Innsbrucku. Problem był dużo wcześniej niż w Innsbrucku.

Tak, w Innsbrucku rozmawialiśmy, a Ty mówiłeś, że myśli o wygrywaniu zaszkodziły Ci w Oberstdorfie.

- No tak. Ale to jest za mną. Już do tego nie chcę wracać. To był cięższy dla mnie czas w tym sezonie. A teraz jest ładnie. Słoneczko świeci, mieszkamy w bardzo sympatycznej okolicy, mam dwie gitary – wszystko jest w porządku.

Więcej o:
  • Skoki - Puchar Świata

    lp. zawodnik punkty
    1 Ryoyu Kobayashi 2085
    2 Stefan Kraft 1349
    3 Kamil Stoch 1288
    4 Piotr Żyła 1131
    5 Dawid Kubacki 988
    6 Robert Johansson 974
    7 Markus Eisenbichler 937
    8 Johann Andre Forfang 892
    9 Timi Zajc 833
    10 Karl Geiger 765
    22 Jakub Wolny 328
    40 Stefan Hula 69
    47 Maciej Kot 25
    67 Paweł Wąsek 4

    • Lider PŚ
  • Skoki - Puchar Narodów

    lp. kraj punkty
    1 Polska 6083
    2 Niemcy 5650
    3 Japonia 4813
    4 Austria 4530
    5 Norwegia 3943
    6 Słowenia 3736
    7 Szwajcaria 1467
    8 Czechy 1056
    9 Rosja 867
    10 Finlandia 396
    11 Bułgaria 134
    12 USA 18
    12 Kanada 18
    14 Estonia 12
    15 Włochy 7
    16 Kazachstan 0
    16 Francja 0

    • Lider PŚ
  • Skoki - TCS

    lp. zawodnik punkty
    1 Ryoyu Kobayashi 1098
    2 Markus Eisenbichler 1035.9
    3 Stephan Leyhe 1014.1
    4 Dawid Kubacki 1010.8
    5 Roman Koudelka 1006.3
    6 Kamil Stoch 994
    7 Andreas Stjernen 988
    8 Robert Johansson 983.2
    9 Daniel Huber 970.4
    10 Kilian Peier 959.3
    19 Piotr Żyła 842.1
    29 Jakub Wolny 654.5
    36 Stefan Hula 479.1
    51 Aleksander Zniszczoł 194.5
    61 Maciej Kot 95

    • Lider turnieju
Komentarze (7)
MŚ Seefeld 2019. Piotr Żyła: Był cięższy czas, a teraz jest ładnie
Zaloguj się
  • staq

    Oceniono 1 raz 1

    Bardzo sympatyczny wywiad. Dziennikarz w lekkiej formie tak go poprowadził , że Piotrek powiedział kilka poważnych(i ważnych ) rzeczy. Brawo!

  • scierplaminoga

    Oceniono 5 razy 1

    Dziennikarska ameba. Pytania idiotyczne. Szkoda zawracać zawodnikom gitary takimi wywiadami

  • gromek1

    Oceniono 1 raz -1

    ładnie odpowiedział mu Piotr o gitarach. A pytania na poziomie Wkurzajewskiego w rogatej czapeczce

  • zebrzec

    Oceniono 3 razy -1

    pytania z liceum... Tomaszewski Bohdad w grobie się przewraca...

  • krzysztof_303

    Oceniono 4 razy -2

    Jakim dziennikarskim pajacem trzeba być, żeby sportowcowi w szczycie formy przed MŚ przypominać, że kiedyś też tak było i za chwile wpadł w dołek? Pracujesz dla niemieckiej federacji bęcwale? Podszkol się z psychologii lub rzuć ten zawód.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX