Sport.pl

Polscy skoczkowie po weekendzie w Klingenthal znacznie się wzbogacili

Za wygraną w konkursie drużynowym w Klingenthal polscy skoczkowie otrzymali około 117 tysięcy złotych do podziału. W konkursie indywidualnym reprezentanci Polski zaprezentowali się już przeciętnie. Najwyższe, 9. miejsce zajął Piotr Żyła, co pozwoliło mu awansować do pierwszej dziesiątki rankingu finansowego Pucharu Świata. Od początku sezonu są w niej też Kamil Stoch i Dawid Kubacki.

W sobotę Polacy triumfowali w konkursie drużynowym w Klingenthal, wyprzedzając Austriaków i Japończyków. W niedzielnym konkursie indywidualnym nasi reprezentanci zaprezentowali się już zdecydowanie gorzej. Piotr Żyła zajął 9. miejsce, Kamil Stoch był 10., Dawid Kubacki 14., Klemens Murańka 27., Jakub Wolny 28., a do drugiej serii nie wszedł Maciej Kot, który zajął 31. miejsce. Najlepszy okazał się Ryoyu Kobayashi, który w końcowym rozrachunku wyprzedził Stefana Krafta i Mariusa Lindvika.

"Nie musimy się niepokoić formą polskich skoczków"

Japończyk dzięki zwycięstwu w Niemczech został nowym liderem Pucharu Świata. Wyprzedza o 14 punktów Krafta, a dotychczasowego lidera Daniela-Andre Tandego, który w niedzielę zajął 18. miejsce, już o 17 "oczek". 

Trzech polskich skoczków w pierwszej "dziesiątce" finansowego rankingu PŚ. Na jego czele znajdziemy Stefana Krafta

Za wygraną w konkursie drużynowym w Klingenthal polscy skoczkowie otrzymali 30 tysięcy franków Szwajcarskich do podziału (około 117 tysięcy złotych). 10. miejsce Stocha przełożyło się natomiast na indywidualną premię w wysokości 2600 franków (nieco ponad 10 tys. złotych). Z kolei Kubacki za swój wynik w Klingenthal otrzymał 1800 franków (7 tys. złotych). W rankingu finansowym obecnego sezonu PŚ Stoch plasuje się na 5. lokacie (łącznie zarobił 103 740 złotych), a Kubacki jest 7. (98 670 zł).

Żyła, który w niedzielnym konkursie indywidualnym był najwyżej sklasyfikowanym Polakiem, wszedł właśnie do pierwszej dziesiątki finansowego rankingu. Za zajęcie 9. lokaty 32-latek może liczyć na premię w wysokości 2 900 franków, czyli około 11 300 złotych. W klasyfikacji najlepiej wynagradzanych skoczków tego sezonu, Żyła zajmuje 10. pozycję (68 640). Na 1. miejscu znajdziemy natomiast Stefana Krafta (170 tys. złotych), a kolejne lokaty na podium należą do: Philippa Aschenwalda (134 tys.) i Ryoyu Kobayashiego (130 tys.).

Więcej o: