Sport.pl

Kontrowersyjna dyskwalifikacja polskiego skoczka. Sędzia zakwestionował naszą nowinkę. Poszło o 5 mm

Jedną z najbardziej kontrowersyjnych sytuacji piątkowych kwalifkacji w Wiśle była dyskwalifikacja Tomasza Pilcha. Polak nie miał szans na awans do konkursu, ale dyskwalifikacja była o tyle zaskakująca, że 18-latek skakał w nowych butach, a te kilka godzin wcześniej były sprawdzone w hotelu. Zdaniem zawodnika, sędzia zdecydowanie mocniej docisnął miarkę przez co sprawa rozbiła się o zaledwie 5 milimetrów.

Piątkowych kwalifikacji na skoczni w Wiśle miło nie będzie wspominał Tomasz Pilch, który oddał bardzo słaby skok na 96 metrów, a dodatkowo został zdyskwalifikowany za zbyt duże buty. Dokładnie o 5 milimetrów. 

Zaskakująca dyskwalifikacja Pilcha

Z dyskwalifikacją nie mógł do końca pogodzić się też trener Maciej Maciusiak, bo doskonale wiedział, że buty są po prostu dobrze wymierzone i jeszcze w hotelu buty były sprawdzane tą samą maszynką, którą dysponuje FIS. Tomasz Pilch stwierdził jednak, że kontroler dużo mocniej mocno docisnął maszynkę do ścianki buta. - Nie wiem ile tam było zmierzone. Wiem ile my zmierzyliśmy, i jaką Tomek ma długość stopy zapisaną w bazie FIS-u. Według mnie wszystko powinno być w porządku. Musimy to zatem teraz jeszcze raz sprawdzić. Nie mamy też obawy o rozwiązanie ewentualnego problemu. Do tego używa się specjalnych wkładek, których na razie nie stosowaliśmy, bo nie było takiej potrzeby - mówił Maciusiak. 

Zgodnie z przepisami but może być o dwa centymetry większy od stopy zawodnika, a skoczkowie coraz częściej decydują się właśnie na za duże buty, bo pozwala to lepiej sterować nartą w powietrzu. Regulacje FIS-u określają również grubość podeszwy, która może wynosić maksymalnie 45 milimetrów, ale z tym u Pilcha nie było żadnego problemu, bo but spełniał inne normy. Sepp Gratzer stwierdził jednak, że but był o 0,5 cm większy tego na co pozwala regulamin.  

Warto dodać, że w październiku PZN dostał oficjalną zgodę od FIS-u na używanie nowych butów, ale do każdej kontroli trzeba podchodzić ze świadomością, że sędziowie po prostu będą po prostu baczniej przyglądać nowemu sprzętowi. 

Skoczkowie wybierają za duże buty

O aspektach mierzenia buta po kwalifikacjach opowiedział Maciej Kot. - Używa się do tego takiej miarki, która mierzy wielkość buta od samego czubka, czyli od miejsca, w którym skóra łączy się z plastikiem. Druga jej część wkładana jest do środka buta i mierzy buta do pięty. But może być o dwa centymetry większy niż pomiar stopy zawodnika. Wszystkie te dane zbiera się podczas pomiarów wysokości kroku czy długości ręki. Można też obejrzeć tutaj:

Skoczek zdradził, że Horngacher otworzył naszym skoczkom oczy na to... że lepiej skakać w trochę za dużym obuwiu. - Generalnie jest taki przepis i ucina on takie kombinacje. Może nie każdy zawodnik czułby się w zbyt dużych butach, ale kiedy przyszedł do nas trener Stefan Horngacher, to prawie wszyscy zawodnicy przerzucili się na skakanie w większym obuwiu. Zawsze wydawało nam się, że dobrze dopasowany but, czyli ten co idealnie leży, jest najlepszy. Okazało się jednak, że w większym obuwiu, ale takim na granicy, wszystkim skakało się trochę lepiej. Chodzi też tutaj o odległość pomiędzy przodem zapięcia a jakby stopą. Im więcej narty mamy przed sobą, tym lepiej. Jeżeli buty są o dwa centymetry większe, to teoretycznie stopa cofa nam się o tyle samo. Im większa powierzchnia buta, tym mamy większą kontrolę nad nartami.

***

Kwalifikacje w Wiśle wygrał Karl Geiger z Niemiec, który skoczył aż 133 metry i zdeklasował konkurentów. Drugi był Killian Peier ze Szwajcarii, a trzeci Daniel Huber z Austrii. W czołowej 50 znalazło się ośmiu Polaków, a najlepszy z nich - Dawid Kubacki był siódmy. Niedzielny konkurs indywidualny rozpocznie się o godz. 11:30. W sobotę skoczkowie będą rywalizować w konkursie drużynowym. Początek o godz. 16. Relacja na żywo w Sport.pl, a transmisja w Eurosporcie.

Więcej o:
Komentarze (19)
Kontrowersyjna dyskwalifikacja polskiego skoczka. Sędzia zakwestionował naszą nowinkę. Poszło o 5 mm
Zaloguj się
  • feelek

    Oceniono 7 razy 5

    "Chodzi też tutaj o odległość pomiędzy przodem zapięcia a jakby stopą"
    czyli o co jakby chodzi?
    ---
    "wszystko jest teraz k..." jakby"..."
    Marek Kondrat - "Dzień świra"

  • dave1919

    Oceniono 6 razy 2

    .

    .POLAK ZAWSZE POKRZYWDZONY PRZEŻ ŚWIAT I WSZYSTKICH

    HEHE

  • koment22

    Oceniono 3 razy 1

    To przecież nieistotne, bo nie doleciał do 100 metrów nawet. Po co ta analiza ? To tak jakby analizować, czemu goście nie przyszli, choć przecież upiekło się ciasto (co prawda zakalec).

  • mer-llink

    Oceniono 5 razy 1

    Wie to każdy szewc. I każdy użytkownik butów.
    Pięć milimetrów różnicy w rozmiarze to bardo dużo!

  • matitalolo

    0

    Czy miarka sędziego to miała odpowiedni atest międzynarodowy ?

  • dwk67

    Oceniono 6 razy 0

    Dziennikarzyno. Biernik to nie dopełniacz. Mierzy but, a nie buta. Sprawdź sobie w podręczniku do podstawówki (kiedyś to była V klasa). Czy język polski jest Waszym pierwszym językiem?

  • starczypl

    0

    Też mi sport...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX