Sport.pl

Noworoczny konkurs w Garmisch-Partenkirchen zagrożony. Brakuje pieniędzy

Skocznia Grosse Olympiaschanze, położona w Garmisch-Partenkirchen, przed kolejnym sezonem miała otrzymać nowatorski system oświetlenia. Niemiecki rząd, mimo wcześniejszych obietnic, dość niechętnie jednak podchodzi do wsparcia projektu, który miałby pochłonąć około 1,5 miliona euro.

Konkurs w Ga-Pa zazwyczaj rozgrywany jest koło godz. 14:00, tak by zdążyć z jego przeprowadzeniem przed zmrokiem. W sytuacji gdy warunki pogodowe sprawiają przesuwanie lub przedłużanie zawodów istotne jest sztuczne oświetlenie obiektu, którego skocznia w Garmisch nie posiada. Międzynarodowa Federacja Narciarska FIS, Niemiecki Związek Narciarski oraz władze skoczni postanowili zainwestować w oświetlenie, które ułatwi nie tylko przeprowadzanie zawodów ale również treningi. Skocznia w Ga-Pa jest ważnym ośrodkiem szkoleniowym w Niemczech, z którego zawodnicy korzystają przez cały rok. Sytuacja z budową oświetlenia nie jest prosta, ponieważ zarządcy skoczni, czyli miejscowy klub SC Partenkirchen nie posiada środków finansowych. Jeszcze przez kilka lat klub będzie spłacać zadłużenia związane z budową nowej skoczni w 2007 roku. Dlatego też w inwestycji miał pomóc bawarski rząd.

Początkowy plan inwestycji w sztuczne oświetlenie skoczni zakładał, iż  jej koszt będzie wynosił około 1 miliona euro. Na wsparcie projektu zgodził się wówczas Markus Soeder, który pełnił rolę ministra finansów Bawarii, a teraz jest jej premierem. Było to 1,5 roku temu. Teraz okazało się jednak, że inwestycja pochłonie o około pół miliona euro więcej. Władze Garmisch-Partenkirchen na ten cel przekażą 500 tysięcy euro. Resztę kosztów miała pokryć dotacja od bawarskiego rządu, który zmienił zdanie i wstrzymał fundusze. – Naszym problemem jest to, że nie jesteśmy bazą olimpijską. Rząd federalny szczególnie promuje tego typu ośrodki, przez co dostajemy mniej pieniędzy – powiedział szef klubu SC Partenkirchen Michael Maurer.

Planowane oświetlenie skoczni ma wykorzystywać technologię LED, którą można już zaobserwować np. na skoczni w Engelbergu. Więcej o sportach zimowych przeczytasz na sportsinwinter.pl.

Więcej o:
Komentarze (9)
Noworoczny konkurs w Garmisch-Partenkirchen zagrożony. Brakuje pieniędzy
Zaloguj się
  • debordian

    Oceniono 1 raz 1

    Hehe, wychodzą kompleksy Polaczków. Rozsądek ekonomiczny Niemców nazywany jest tutaj brakiem kasy. Nie, to dzięki rozsądkowi teraz polskie bidoki jeżdżą tam zarabiać pieniądze. Gdyby Polacy mieli choć odrobinę tego rozsądku, to nikt nie musiałby tam jeździć. Niestety typowe myślenie zastaw się, a postaw się powoduje, że większość Polaków była, jest i będzie biedna.

  • antykonformista

    Oceniono 2 razy -2

    niech Orlen, albo tym razem Lotos (on już finansuje skoki) postawią oświetlenie. a na nich swoje logo.
    dobrze wydane półtora miliona, a nie jak tamto 10, czy 20, wszyscy wiedzą, które :(

  • hotin

    Oceniono 4 razy 2

    Śniadzi ubogacacze niestety ale drogo kosztują.

  • facio60

    Oceniono 4 razy 2

    Teoretycznie Niemcy liczą każdy pieniądz. Ale ja czytałem artykuły w prasie niemieckiej, w których burmistrz Garmisch - Partenkirchen, p. Sigrid Meierhofer prosi władze Bawarii o pomoc, ponieważ 250 imigrantów z Afryki Północnej umieszczonych na terenie dawnej bazy amerykańskiej, wdaje się w bójki, zaczepia kobiety i odstrasza turystów. Dla takich celów, pieniędzy jak widać nie brakuje.

  • tinley

    Oceniono 4 razy -4

    Niemcy to normalni ludzie a nie oszołomy które ze skoczków robią celebrytów i ładują miliony zł w obiekty potrzebne do zarabiania pieniędzy przez garstkę górali i do leczenia narodowych kompleksów narodu który piłki nie potrafi umieścić w siatce Senegalu czy innej Kostaryki.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX