Sport.pl

Jan Szturc obala mit polskich skoków. "Dawid Kubacki przekreślił tę teorię"

- To już nie jest ta forma, co przez większą część sezonu. W skokach chłopaków nie widać błysku - mówi Jan Szturc, trener, który sportowo ukształtował m.in. Adama Małysza i Piotra Żyłę. - Ale jestem spokojny, że Kamil Stoch, Piotr Żyła i Dawid Kubacki powalczą w kończących zimę lotach. Vikersund i później Planica to będzie dla nich świetna nagroda - dodaje. W piątek o godz. 17.30 kwalifikacje do konkursu indywidualnego w Vikersundzie. Transmisja w Eurosporcie, relacja na żywo w Sport.pl

Stoch pierwszy, Żyła trzeci, Kubacki czwarty. Wysoko – na 12. miejscu – jest jeszcze Jakub Wolny. Po trzech z sześciu planowanych na ten sezon indywidualnych konkursach lotów Polacy dominują w ich klasyfikacji. A przecież przez lata mówiono, że oni lotnikami nie są.

Jest forma, jest latanie

- To takie utarte gadanie. Jak ktoś jest w formie, to wszędzie mu idzie. Najlepszym przykładem Dawid. Całe lata się mówiło, że najlepsze dla niego są jak najmniejsze skocznie, a w lotach nie ma szans, bo one wymagają zupełnie innej techniki od tej, jaką akurat Dawid prezentuje. W bieżącym sezonie Kubacki pięknie przekreślił tę teorię – zauważa Szturc.

Na początku lutego na lotach w Oberstdorfie Kubacki był drugi, 22. i trzeci. I te wyniki przypomniał nam na mistrzostwach świata, na dzień przed konkursem na skoczni normalnej w Seefeld. Gdy pytaliśmy czy i po udanych seriach treningowych, i z racji swojej techniki czuje się jednym z faworytów konkursu na tym obiekcie, Dawid przekreślił szczególne znaczenie techniki. Argumentował, że kiedy jest naprawdę dobra, to tak samo sprawdza się wszędzie. Swoje wyniki z mamuta w Oberstdorfie uznał za dowód obalający ciągnące się za nim od zawsze stwierdzenia, że jest tym lepszy, im mniejsza skocznia, na której rywalizuje z resztą świata.

Tylko gdzie jest forma?

O tym, że aktualna forma liczy się bardziej niż rodzaj i profil skoczni zawsze mówią wszyscy nasi zawodnicy, nie tylko Kubacki. Należy więc zadać pytanie o dyspozycję, w jakiej podopieczni Stefana Horngachera są w końcówce bieżącego sezonu.

W Oslo, Lillehammer i Trondheim mieliśmy w sumie cztery konkursy bez polskiego podium. Dużo. Za kadencji Horngachera, która obejmuje trzy sezony, taką serię mieliśmy tylko raz – na przełomie listopada i grudnia 2017 roku skoczków Austriaka nie było w czołowej „trójce” zawodów w Kuusamo (drużynówka i konkurs indywidualny) oraz Niżnym Tagile (dwa indywidualne). Tej zimy prawie zawsze było tak, że jeśli zdarzył nam się konkurs bez podium, to już w następnym mieliśmy na nim swojego reprezentanta albo reprezentantów. Wyjątkiem były zawody w Innsbrucku w ramach mistrzostw świata, gdy ani w konkursie indywidualnym, ani w drużynowym Polacy nie zdobyli medalu. Zaraz po startach na Bergisel przyszły szalone zawody w Seefeld ze złotem MŚ dla Kubackiego i srebrem dla Stocha. A teraz wygląda na to, że po tamtym konkursie z naszych skoczków coś uleciało. - To już nie jest ta forma, co przez większą część sezonu. W skokach chłopaków nie widać błysku – mówi Szturc. - Ale jestem spokojny o to, że Kamil, Piotrek i Dawid powalczą w kończących zimę lotach. Loty to zawsze nagroda, one dają zawodnikom frajdę. Naprawdę spokojnie czekam na pierwsze treningi w Vikersundzie i na kwalifikacje – dodaje doświadczony trener.

Kraft leci po 60 tysięcy, Stoch i Kubacki w "10"

Treningi na największej skoczni świata odbędą się w piątek od godziny 15. Po dwóch seriach, na godzinę 17.30, planowane są kwalifikacje. Pokaże je Eurosport, a relację na żywo przeprowadzi Sport.pl. W sobotę w Vikersundzie odbędzie się konkurs drużynowy (godz. 17.00), a w niedzielę – indywidualny (również 17.00), który zakończy trzecią edycję turnieju Raw Air. W klasyfikacji generalnej prowadzi Stefan Kraft, ale w walce o zwycięstwo i premię w wysokości 60 tysięcy euro poważnie liczą się też Ryoyu Kobayashi i Robert Johansson. Najlepszy z Polaków jest Stoch, który zajmuje szóste miejsce. W Top 10, na dziewiątej pozycji, mieści się jeszcze Kubacki.

Więcej o:
  • Skoki - Puchar Świata

    lp. zawodnik punkty
    1 Ryoyu Kobayashi 2085
    2 Stefan Kraft 1349
    3 Kamil Stoch 1288
    4 Piotr Żyła 1131
    5 Dawid Kubacki 988
    6 Robert Johansson 974
    7 Markus Eisenbichler 937
    8 Johann Andre Forfang 892
    9 Timi Zajc 833
    10 Karl Geiger 765
    22 Jakub Wolny 328
    40 Stefan Hula 69
    47 Maciej Kot 25
    67 Paweł Wąsek 4

    • Lider PŚ
  • Skoki - Puchar Narodów

    lp. kraj punkty
    1 Polska 6083
    2 Niemcy 5650
    3 Japonia 4813
    4 Austria 4530
    5 Norwegia 3943
    6 Słowenia 3736
    7 Szwajcaria 1467
    8 Czechy 1056
    9 Rosja 867
    10 Finlandia 396
    11 Bułgaria 134
    12 USA 18
    12 Kanada 18
    14 Estonia 12
    15 Włochy 7
    16 Kazachstan 0
    16 Francja 0

    • Lider PŚ
  • Skoki - TCS

    lp. zawodnik punkty
    1 Ryoyu Kobayashi 1098
    2 Markus Eisenbichler 1035.9
    3 Stephan Leyhe 1014.1
    4 Dawid Kubacki 1010.8
    5 Roman Koudelka 1006.3
    6 Kamil Stoch 994
    7 Andreas Stjernen 988
    8 Robert Johansson 983.2
    9 Daniel Huber 970.4
    10 Kilian Peier 959.3
    19 Piotr Żyła 842.1
    29 Jakub Wolny 654.5
    36 Stefan Hula 479.1
    51 Aleksander Zniszczoł 194.5
    61 Maciej Kot 95

    • Lider turnieju
Komentarze (9)
Jan Szturc obala mit polskich skoków. "Dawid Kubacki przekreślił tę teorię"
Zaloguj się
  • pszczolkaprezesa

    Oceniono 7 razy 1

    I nie należy zapominać, że Stoch ma wygodną pozycję do ataku na Kryształową Kulę. Wystarczy że zwiększy o 50% ilość punktów w Pucharze, a Kobayashi i Kraft nie zdobędą ani jednego punktu.
    A co?! Trzeba podbijać bębenek do końca!
    Może od nowego sezonu Orlen znajdzie jakiegoś niepełnosprawnego skoczka i podsypie trochę kasy w ten niszowy sport?
    Chociaż chyba o skoczkach premier Morawiecki nic nie mówił w mocnych,żołnierskich słowach?

  • janadamf

    Oceniono 2 razy 0

    "Jan Szturc, trener, który sportowo ukształtował m.in. Adama Małysza i Piotra Żyłę."
    Trudno pwiedziec zeby Zyla byl uksztaltowanym skoczkiem.

  • jacek990

    Oceniono 1 raz -1

    Najprawdopodobniej rozprzężenie w kadrze zawdzięczamy niezdecydowaniu p. Horngachera, który właśnie częściowo zaprzepaszcza swoje niewątpliwe sukcesy. Szkoda.

  • janeklewandowski1957

    Oceniono 3 razy -3

    Czar pryska .Czterech skoczków podstarzałych a potem długo NIC WSTYD .

  • koment22

    Oceniono 7 razy -3

    Bo polscy skoczkowie lotnikami NIE SĄ. Może oprócz Żyły. Lotnikiem jest ten skoczek, któremu na mamutach idzie zauważalnie lepiej niż na skoczniach mniejszych. Lotnikami są więc: Kranjec, Tepes, Vancura, Kozisek, Prevc itd. A daleko latać może każdy kto jest w formie, to wiadome, ale to nie oznacza, że ktoś jest lotnikiem.

  • starszy-65

    Oceniono 5 razy -3

    Kiedyś opinia Pana Szturca miała wartość ale obecnie jest żałosna.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX