Sport.pl

MŚ Seefeld 2019. Dawid Kubacki odebrał wielką nagrodę. Jak pulpecik z bułeczką doskoczył do złota?

W piątek wysłuchał "Mazurka Dąbrowskiego" po raz pierwszy. - To jest tyle emocji, że człowieka trochę odcina, nie wszystko dociera pod kopułę - mówił po szalonym konkursie, który wygrał, choć po pierwszej serii zajmował 27. miejsce. W sobotę polski hymn odegrano mu jeszcze raz, a chwilę wcześniej wręczono złoty medal. Dawid Kubacki zostając mistrzem świata napisał skokową wersję baśni o brzydkim kaczątku.

W połowie stycznia w Predazzo Kubacki wygrał po raz pierwszy w karierze. Na triumf w konkursie Pucharu Świata pracował 10 lat. Adam Małysz widząc jak latami wyglądała harówka młodszego kolegi wzruszył się. - Zadowolony byłem bardzo, owszem, ale łez nie było. Sądzę, że gdyby zwycięstwo przyszło na jakiejś głównej imprezie, to wtedy wzruszenie byłoby większe – mówił nam Zbigniew Klimowski.

Asystent Stefana Horngachera ma takie CV, jakiego pozazdrościć mogłoby mu wielu pierwszych trenerów. Skoków uczył arcymistrza Kamila Stocha, od najmłodszych lat szkolił też nowego mistrza, Kubackiego.

W szalony piątek na MŚ w Seefeld trener Klimowski oszalał ze szczęścia.

Żeby zrozumieć, z jakiego miejsca swoją wspinaczkę na szczyt zaczynał Kubacki i jak trudno było mu wędrować, trzeba posłuchać Klimowskiego i innych trenerów, którzy z Dawidem pracowali.

„Nigdy nie błyszczał, latami tracił”

- Z pięć lat go prowadziłem. A może nawet i z siedem. Na pewno kawał czasu. W klubie był u mnie, a później byłem trenerem kadry juniorów i z Adamem Celejem i Janem Szturcem się nim zajmowaliśmy - mówi Józef Jarząbek. - Dawid nigdy nie błyszczał, nie wygrywał zawodów. Taki Klimek Murańka zawsze jeździł bardzo agresywnie, zawsze miał lepsze czucie powietrza. Problem Kubackiego był taki, że jak tylko podrósł, to zaczął skakać pod górę. Miał ten swój dziwny styl i latami przez to tracił - mówi trener. - Od Dawida w juniorach zawsze był ktoś lepszy. Kuba Kot, Dawid Kowal i jeszcze paru innych. Przecież w juniorskich mistrzostwach świata Kubacki nigdy nie zaistniał - dodaje.

To prawda. W 2006 roku w Kranju był 44. Wtedy miał dopiero 16 lat, ale jego rówieśnik, Gregor Schlierenzauer, już wygrywał. Trzy lata później w Strbskim Plesie zajął 33. miejsce. W 2010 roku w Hinterzarten był 31.

Miał być najwyżej 15.

Wysoko zamiast daleko Dawid skakał jeszcze niedawno, nawet po pierwszym sukcesie (brąz MŚ 2013 w drużynie). - W 2015 roku został zdegradowany z kadry A i trafił do mnie. Zmieniliśmy mu parabolę, ale to było wyzwanie dla nas. Było nas trzech: ja, asystent Wojtek Topór i fizjoterapeuta Dawid Kwiatkowski. W tym gronie ustaliliśmy, że będziemy chcieli namówić Dawida do nowej techniki. A że Dawid jest trudny do zmian, to każdy wie - opowiada Maciej Maciusiak.

Kubacki zaczął z nim pracować po rozczarowujących sezonach 2013/2014 i 2014/2015. Tamte dwie zimy przestał w miejscu, a że świat poszedł do przodu, to Dawid stracił z nim kontakt. Na igrzyskach olimpijskich w Soczi wystąpił raz, zajął 32. miejsce na skoczni normalnej. Na MŚ w Falun też pokazał się raz - był 29. na obiekcie dużym. Ani w Rosji, ani w Szwecji nie zmieścił się w składzie drużyny. Musiało boleć, zwłaszcza że na mistrzostwach świata zespół wywalczył brąz. Kiedy rok później Łukasz Kruczek żegnał się z kadrą, zawsze uważający na słowa Dawid stwierdził, że nie interesowało go zamieszanie związane z Kruczkiem, bo to nie jego trener odchodził.

- Pamiętam jak Łukasz Kruczek zawsze powtarzał, że 15. lokaty w konkursach to jest max tego co może Dawid zrobić. Okazało się, że wcale nie, że Dawid Kubacki to jest skoczek na wygrywanie – mówi Maciusiak.

Skoki? Bardziej sumo

Wiara w Kubackiego nikomu nie przychodziła łatwo. -  On tak jak Zbyszek Klimowski pochodzi z Nowego Targu i kiedy tam był klub, to trenował w nim u Zbyszka. Ale gdy klub się rozpadł, to Zbyszek wziął go ze sobą do Zębu i tam Dawid musiał się odnaleźć w grupie z chłopakami starszymi o dwa, a nawet trzy lata, jak Kamil Stoch. U dzieci taka różnica to przepaść, trudno wygrać nawet z chłopakiem o rok starszym, bo jest silniejszy, wyższy, ma lepsze parametry. Za to na pewno w takich warunkach można sobie wyrobić charakter - mówi Kazimierz Długopolski, sportowy wychowawca m.in. braci Kotów.

Zajęcia prowadzone przed laty przez Klimowskiego obserwował ojciec trenera. Senior Klimowski lubił żartować, że najmłodszy w grupie Kubacki nadaje się bardziej do sumo niż do skoków.

Pulpecik, który nigdy się nie poddał

- Wie pan co, ja osobiście tego nie słyszałem, ale znając tatę, myślę, że tak powiedział. Tata często ze mną jeździł na treningi i zawsze się śmiał z Dawida, że on jeździ na zajęcia z kanapkami. Dawid to był mały pulpecik, który zawsze w plecaczku miał bułeczki. Tata żartował, że on nie myśli o treningu, tylko o tych kanapkach. Dawid był chłopaczkiem okrąglejszym i jak ktoś mnie pyta odnośnie talentu, to zawsze mówię, że Kamil to rzeczywiście od samego początku był talent i trzeba go było tylko szlifować, natomiast Dawid ciężką pracą doszedł do wyników. To konsekwentny, ambitny i bardzo pracowity chłopak. Taka jest moja opinia jako pierwszego trenera, który widział, że Dawidowi wszystko zdecydowanie ciężej przychodziło. Ale zawsze na treningach był bardzo sumienny i doszedł. Pokazał, że można – mówi Klimowski.

- Dawida zapamiętałem głównie z tego, że zawsze był cierpliwy i małymi kroczkami szedł w górę. On się nigdy na nic nie skarżył i nie zniechęcał. Inni narzekali, że coś ich boli, że są zmęczeni, a on nigdy. Naprawdę – mówi Jarząbek.

- Wiem, że bardzo długo i ciężko na to pracowałem. Mam potwierdzenie, że nie należy się poddawać, gdy są trudne momenty. Najważniejsze jest wierzyć, że jak się coś robi dobrze, to wyniki są w zasięgu ręki – mówił nam Dawid po piątkowym konkursie w Seefeld.

Horngacher: „Wyjątkowy gość”

Wiary w siebie Kubacki nabrał już przez rok pracy z Maciusiakiem. - O Piotrku Żyle się mówi, że to uparciuch, a Dawid wcale nie jest taki łatwiutki w prowadzeniu. Ale to nie znaczy, że z nim się źle pracuje. Przeciwnie. On każdy błąd stara się od razu wyeliminować i zawsze chce, żeby mu od podstaw tłumaczyć, dlaczego ma coś zrobić. Mówiłem mu, żeby tyłek trzymał trochę wyżej na dojeździe, a on pytał, co mu to da. Większość zawodników się nie zastanawia, jak powiesz zrób, to zrobi, a z Dawidem trzeba usiąść i cierpliwie mu wszystko poopowiadać. Najważniejsze, żeby zrozumieć, że warto tak do niego podejść. On potrzebuje wiedzieć jak najwięcej, bo dzięki temu wyraźnie lepiej sobie wszystko układa - tłumaczy Maciusiak.

Kubacki odleciał na dobre, gdy trafił pod skrzydła Horngachera. Austriak błyskawicznie zrozumiał, jaki potencjał ma nasz pracuś. - Dawid to jest wyjątkowy gość. Nasz mózgowiec. Bardzo bystry, cały czas pyta, analizuje swoją pracę, naszą pracę. Chce wiedzieć, dlaczego coś robimy tak, a nie inaczej. I wszystko czego się dowie od razu wprowadza do swoich skoków – mówił Austriak już w pierwszym sezonie pracy z Polakami.

Nie lubi piłki. Liczy żołnierzy

- On takie podejście ma pewnie dzięki tym swoim modelom - mówi Jarząbek. - Od zawsze je klei, składa, montuje im silniczki. Tam musi wiedzieć dokładnie co do czego, bo przecież inaczej nie startowałby w ogólnopolskich zawodach, i to z sukcesami. A skoro tam jest taki dokładny, to i na skoki to przenosi - twierdzi trener.

Zdalnie sterowane helikoptery, samochody i inne maszyny, to ulubione zabawki Kubackiego. Zabiera je nawet na mistrzowskie imprezy. W Seefeld też mówił nam, że coś małego, latającego przywiózł. - Na zgrupowania samolotów raczej nie zabierał, bo są za duże. Ale autka na pilota lubił ze sobą wozić - mówi Maciusiak. - Poza tym Dawid zawsze musi mieć komputer. Gra w strzelanki, a jeszcze częściej w gry strategiczne. Jak tylko oglądaliśmy wspólnie jakieś piłkarskie mecze, to on się wykruszał, wolał siąść z komputerem, telefonem i kalkulatorem i liczyć czy mu nie zabraknie jednego żołnierza, żeby przeprowadzić jakiś atak. Ja bym czegoś takiego nie wytrzymał, ciepnąłbym taką grą. W jakiś sposób go podziwiam, że on się przy czymś takim relaksuje - dodaje trener.

Jak skończy skakać, to zacznie latać

Kubacki nie ogląda piłki nożnej i - jak się okazuje - przesadnie nie interesuje się również skokami. - Kiedy razem jeździliśmy na zawody, to zauważyłem, że on nawet nie znał swoich rywali. Rozpoznawał tylko tych, którzy byli obok niego na liście startowej, bo do nich się już przyzwyczaił - mówi Maciusiak. Gdy Kubacki po raz pierwszy wskoczył do najlepszej trójki konkursu Pucharu Świata Maciusiak żartował. - Dobrze, że na podium w Oberstdorfie z Dawidem stanęli Kamil i Richard Freitag, bo gdyby nie trafiło na gwiazdy, to Dawid mógłby nie wiedzieć, z kim wymienia gratulacje – mówił.

Kubacki lubi odlatywać do swojego świata i generalnie uwielbia latać. - Na miarę swoich możliwości Dawid jest aktywnym członkiem sekcji modelarskiej Aeroklubu Nowy Targ - mówi nam prezes Paweł Kos. - To bardzo zapalony pasjonat lotnictwa - dodaje.

Kubacki jest w trakcie robienia licencji pilota szybowców. - Jestem przekonany, że w przyszłości Dawid będzie chciał iść w tym kierunku. Dla własnej przyjemności. Przecież doskonale się odnajdzie w powietrzu – kończy Kos.

Więcej o:
  • Skoki - Puchar Świata

    lp. zawodnik punkty
    1 Ryoyu Kobayashi 2085
    2 Stefan Kraft 1349
    3 Kamil Stoch 1288
    4 Piotr Żyła 1131
    5 Dawid Kubacki 988
    6 Robert Johansson 974
    7 Markus Eisenbichler 937
    8 Johann Andre Forfang 892
    9 Timi Zajc 833
    10 Karl Geiger 765
    22 Jakub Wolny 328
    40 Stefan Hula 69
    47 Maciej Kot 25
    67 Paweł Wąsek 4

    • Lider PŚ
  • Skoki - Puchar Narodów

    lp. kraj punkty
    1 Polska 6083
    2 Niemcy 5650
    3 Japonia 4813
    4 Austria 4530
    5 Norwegia 3943
    6 Słowenia 3736
    7 Szwajcaria 1467
    8 Czechy 1056
    9 Rosja 867
    10 Finlandia 396
    11 Bułgaria 134
    12 USA 18
    12 Kanada 18
    14 Estonia 12
    15 Włochy 7
    16 Kazachstan 0
    16 Francja 0

    • Lider PŚ
  • Skoki - TCS

    lp. zawodnik punkty
    1 Ryoyu Kobayashi 1098
    2 Markus Eisenbichler 1035.9
    3 Stephan Leyhe 1014.1
    4 Dawid Kubacki 1010.8
    5 Roman Koudelka 1006.3
    6 Kamil Stoch 994
    7 Andreas Stjernen 988
    8 Robert Johansson 983.2
    9 Daniel Huber 970.4
    10 Kilian Peier 959.3
    19 Piotr Żyła 842.1
    29 Jakub Wolny 654.5
    36 Stefan Hula 479.1
    51 Aleksander Zniszczoł 194.5
    61 Maciej Kot 95

    • Lider turnieju
Komentarze (7)
MŚ Seefeld 2019. Dawid Kubacki odebrał wielką nagrodę. Jak pulpecik z bułeczką doskoczył do złota?
Zaloguj się
  • audisto

    Oceniono 2 razy 2

    Śledzę skoki narciarskie w Euro Sporcie gdzieś od 1996r.Pamiętam jak komentatorzy chwalili wtedy Adama Małysza za wielki talent. Potem był Kamil Stoch ale ja zwróciłam uwagę na Dawida Kubackiego. Najpierw, jako kobieta i matka, widziałam bidulka, chudzinkę, z podkrążonymi oczami. Potem zobaczyłam z jaką determinacją pnie się do góry i stwierdziłam, że z takim samozaparciem dojdzie daleko. Tak było w zeszłym roku i sprawdziło się. Gratuluję z całego serca. Pozdrawiam wszystkich skoczków i całą ekipę. Mamuśka melepetka.

  • dar61

    Oceniono 1 raz 1

    Muszę nie po raz pierwszy wspomnieć Redakcji, że teksty wspominkowo-dydaktyczne Wam najlepiej wychodzą.
    Brawo.

    ****
    '...Małysz widząc jak latami wyglądała harówka młodszego kolegi wzruszył się...'
    >>> ...Małysz, widząc jak latami wyglądała harówka młodszego kolegi, wzruszył się...
    >>> ...Małysz (widząc jak latami wyglądała harówka młodszego kolegi) wzruszył się...
    >>> ...Małysz - widząc jak latami wyglądała harówka młodszego kolegi - wzruszył się...

    Rědakcjá níěchžè w ogólè níé ůžywà ì ůnikà słowiàńskích nàzw w swych sportowych tékstàch, jéślí níe ůmíè ì niè chce ích práwidłowo zápísàć. Okazy Štrbského Plesa są w tekścíe.

    Ł. Kruczek to mówił, czy aż zapisał?
    '...to jest max tego co może...'
    >>> to jest maks tego, co może...

    '...i inne maszyny, to ulubione...'
    >>> ...maszyny to...

    '...autka na pilota lubił...'
    >>> na pilot

    '...liczyć czy mu nie zabraknie...'
    >>> liczyć, czy...

    '...Gdy Kubacki po raz pierwszy wskoczył do najlepszej trójki konkursu Pucharu Świata Maciusiak żartował. - Dobrze, że...'
    >>> ...Świata, Maciusiak żartował: - Dobrze...

  • xzyzzy

    0

    za te pulpety jachimek jak nic zgarnie pulitzera.

  • clownterror666

    0

    Ja juz 3 lata temu po jego wysokich skokach wiedzialem ze to bedzie kiedys Mistrz i dobrze myslalem......Gratuluje Dawidzie !!!!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX