Sport.pl

Adam Małysz: Wydawało się, że Horngacher ich udusi. W życiu nie widziałem, żeby tak się zachowywał

- Od Grześka Sobczyka wiem, że Stefan Horngacher był na rozbiegu i wydawało się, że tam ich weźmie i udusi za to wszystko - mówi Adam Małysz o wydarzeniach po pierwszej serii konkursu MŚ w Seefeld. Dawid Kubacki był po niej 27., a Kamil Stoch 18. Ostatecznie Kubacki zdobył złoty, a Stoch - srebrny medal!

Łukasz Jachimiak: Widziałeś kiedyś dziwniejszy konkurs?

Adam Małysz: Na pewno chłopaków było stać na te medale w normalnych warunkach. Po pierwszej serii byliśmy rozgoryczeni i wściekli. Było widać po reakcji Stefana, że stało się coś bardzo dziwnego. W życiu nie widziałem, żeby tak się zachowywał po pierwszej serii. Byliśmy faworytami, nasi zawodnicy byli w superformie i nagle co? Przychodzą jedne zawody, które się nie udają i przychodzą drugie, w których znów ma nie wyjść? No co tu jest grane? Pierwsza seria była bardzo niesprawiedliwa. Druga też do końca nie była. Ale była zdecydowanie bardziej sprawiedliwa niż pierwsza. Oczywiście mieliśmy trochę szczęścia, że jechaliśmy na początku. Okazało się, że można zdobyć mistrzostwo świata z 27. miejsca, a wicemistrzostwo z 18.

Te awanse chyba najlepiej pokazują, jak szalone to były zawody?

- Myślę, że jeszcze bardziej szalony był konkurs na igrzyskach w Pjongczangu na normalnej skoczni. Tamtego chyba nic nie przebije. Tam mieliśmy pecha, tu w drugiej serii pomogło nam trochę szczęścia. Wydarzyło się coś, czego na pewno nikt nie przewidział, nie wyśnił. Jak Dawid stał na tym podium dla lidera i cały czas czekał aż go ktoś zmieni, to ja wierzyłem, że może wskoczyć w „dziesiątkę”, może nawet w „szóstkę”. Dużo było przecież takich nazwisk, które nie wiadomo skąd się wzięły w drugiej serii. Nagle przyszedł Piotrek Żyła i mówi: „Dawid to wygra, a Kamil na pewno też będzie stał na podium”. Nikt inny by tak nie pomyślał. Wiadomo, że trzeba wierzyć do końca, ale też trzeba być realistą. Ja wiedziałem, że Dawida i Kamila stać na bardzo dobre skoki, byłem pewny, że dużo awansują. Ale myślałem sobie tak: „Czwarty jest Kilian Peier, który jest na mistrzostwach w formie, może Ziga Jelar, który jest trzeci, tego nie utrzyma, ale przecież drugi jest Geiger, a on ma bardzo wysoką formę, i jest na prowadzeniu Kobayashi. Czyli nie, cud by się musiał zdarzyć”. No i się zdarzył. No i jest dobrze, ha, ha.

Widziałem, jak wściekły byłeś po pierwszej serii, a powiedz, jak reagowali nasi skoczkowie. Dawid i Kamil utrzymali koncentrację?

- Obaj byli strasznie wkurzeni. I nie ukrywali tego. Ale widocznie pełna koncentracja, którą mieli od początku, sprawiła, że jeszcze na drugie skoki też potrafili się skupić. Na tyle, żeby skoczyć bardzo dobrze. Czasem ta złość, że ty robisz wszystko, a los cię krzywdzi, powoduje, że dasz z siebie jeszcze więcej.

Stefan Horngacher głównie się złościł między seriami czy umiał też jakoś trafić do swoich zawodników?

- Był okropnie wkurzony. Od Grześka Sobczyka wiem, że był na rozbiegu i wydawało się, że tam ich weźmie i udusi za to wszystko.

Chciał zaatakować Waltera Hofera jak kiedyś Alexander Pointner?

- Uspokoił się, powiedział chłopakom przez krótkofalówkę, że ma być pełna koncentracja, bo jest bardzo trudno, ale jeszcze się wszystko może wydarzyć. Całe szczęście, że na sam koniec jury nie kombinowało, co dalej zrobić z drugą serią, tylko pozwoliło ją dokończyć. Gdyby zostało tak, jak było po pierwszej serii, to wyjechalibyśmy stąd bez medalu, wiedząc, że byliśmy bardzo mocni. Byłoby nam nie tylko bardzo przykro, ale bylibyśmy strasznie wkurzeni.

Spotkałeś już Waltera Hofera?

- Nie, widziałem tylko, że odpowiadał mediom na pytania. Ale Walter może tylko wyłącznie wywrzeć jakiś wpływ na jury, a to jury odpowiada za konkurs.

Wiecie, że Kamil w pierwszej serii startował w najgorszych warunkach z całej „50”?

- Pewnie, że wiemy. Dawid też nie miał fajnych warunków. Skoczył Geiger, który miał nieźle, później Eisenbichler już nie miał szans odlecieć, no i zaraz byli sami nasi.

Hofer mówił nam, że cieszy się, że udało się sprawnie przeprowadzić dwie serie. I chyba z tym ostatnim musimy się zgodzić?

- No, tym razem na szczęście, że były dwie serie, ha, ha. Powiem szczerze, że na igrzyskach się z nim nie zgadzałem. A gdyby tutaj odwołali po pierwszej serii, to byłoby nie fair.

Po przedziwnym piątku w sobotę mistrz Dawid i wicemistrz Kamil wystartują w konkursie mieszanym z Kamilą Karpiel i Kingą Rajdą. Zejdzie z nich napięcie, wystartują normalnie?

- Oni zawsze muszą być gotowi, żeby skakać. Kamil od początku mówił, że chce w mikście wystartować. Dobrze. Dla dziewczyn ten konkurs to szansa. Obie skaczą nieźle, drużyna może być w „ósemce” i będzie stypendium dla dziewczyn. Myślę, że chłopaki im pomogą.

Myślisz, że Stoch i Kubacki dubletem w Seefeld pomogą podjąć Horngacherowi decyzję o pozostaniu z kadrą Polski na kolejne lata?

- Stefan jeszcze nie podjął decyzji. Nie wiem co zrobi. Na pewno ma w głowie duży mętlik. Może uznać, że już wszystko z nami osiągnął, a może będzie chciał jeszcze więcej medali z nami pozdobywać.

Prezes Apoloniusz Tajner powiedział, że to jest Twoje zadanie…

- Tak, żeby coś mówić, to jest prezes, a żeby robić, to jest Adam, ha, ha. Wszystko na moich barkach, ha, ha, ha. Nie, będzie dobrze. Czuję to, że będzie dobrze.

Więcej o:
  • Skoki - Puchar Świata

    lp. zawodnik punkty
    1 Ryoyu Kobayashi 2085
    2 Stefan Kraft 1349
    3 Kamil Stoch 1288
    4 Piotr Żyła 1131
    5 Dawid Kubacki 988
    6 Robert Johansson 974
    7 Markus Eisenbichler 937
    8 Johann Andre Forfang 892
    9 Timi Zajc 833
    10 Karl Geiger 765
    22 Jakub Wolny 328
    40 Stefan Hula 69
    47 Maciej Kot 25
    67 Paweł Wąsek 4

    • Lider PŚ
  • Skoki - Puchar Narodów

    lp. kraj punkty
    1 Polska 6083
    2 Niemcy 5650
    3 Japonia 4813
    4 Austria 4530
    5 Norwegia 3943
    6 Słowenia 3736
    7 Szwajcaria 1467
    8 Czechy 1056
    9 Rosja 867
    10 Finlandia 396
    11 Bułgaria 134
    12 USA 18
    12 Kanada 18
    14 Estonia 12
    15 Włochy 7
    16 Kazachstan 0
    16 Francja 0

    • Lider PŚ
  • Skoki - TCS

    lp. zawodnik punkty
    1 Ryoyu Kobayashi 1098
    2 Markus Eisenbichler 1035.9
    3 Stephan Leyhe 1014.1
    4 Dawid Kubacki 1010.8
    5 Roman Koudelka 1006.3
    6 Kamil Stoch 994
    7 Andreas Stjernen 988
    8 Robert Johansson 983.2
    9 Daniel Huber 970.4
    10 Kilian Peier 959.3
    19 Piotr Żyła 842.1
    29 Jakub Wolny 654.5
    36 Stefan Hula 479.1
    51 Aleksander Zniszczoł 194.5
    61 Maciej Kot 95

    • Lider turnieju
Komentarze (26)
Adam Małysz: Wydawało się, że Horngacher ich udusi. W życiu nie widziałem, żeby tak się zachowywał
Zaloguj się
  • janbar22

    Oceniono 25 razy 15

    Małysz to świetny gość-konkretny i wyluzowany- jednocześnie. Z gigantyczną wiedzą. Jeszcze nie trener, ale jakoś w 2022 roku? Koniecznie!

  • j666

    Oceniono 13 razy 11

    Niezwykle pozytywny człowiek :-))

  • j-ugo

    Oceniono 16 razy 10

    Lubię Adama. Wiedział co robi w trakcie kariery zawodniczej. Teraz jest bardzo przydatny dla drużyny. Brawo Kubacki i Stoch. Dzieki serdeczne za koncentrację podczas drugiej serii.

  • yosemitesam

    Oceniono 5 razy 5

    "Obie skaczą nieźle, drużyna może być w „ósemce” i będzie stypendium dla dziewczyn."

    Gdyby mix z Kubackim i Stochem nie zmieścił się w ósemce, to byłby jeszcze większy cud niż dzisiejsza druga seria. Wystarczy wygrać z Francją, która -o ile wystartuje - to skoczka (mężczyznę) musi pożyczyć od kombinatorów norweskich. A dziewczyny mają tylko niewiele lepsze od naszych. Prócz tego do pokonania są Włochy i Rosja, więc 6 miejsce to zdecydowanie realny cel.

  • sorento1

    0

    Przecież powiedział dziś dzienikarzowi tvp sport że rozmawia i ustala kontrakt z Niemcami wiec odchodzi rozum mówi mu Niemcy tam ma skoczków którzy zapewnia mu sukcesy na najblisze 5 lat dostęp do nowoczenych technologi a w Polsce nie prawie emerytów co pewnie za rok lub dwa zakończą kariery prawda jest taka unas nie ma zaplecza i jak nie zmieni się nic w ciągu najbliszego i kolejnych sezonów to czeka nas los Finlandii dlatego trzeba zatrudnić zagranicznego trenera też do juniorów bo szkolenie juniorów leży bo dzieciaków mamy tylko potem od 15 do 19 roku życia coś nie dobrego się dzieje.Jeśli chodzi o następce Horngachera to
    kandydatem nr 1 jest Ronny Hornschuh jako trener Szwajcarów spisuje się bardzo dobrze. To właśnie on przekonał Simona Ammanna do zmiany stylu lądowania i przygotował do Mistrzostw Świata Killiana Peiera, który niespodziewanie doleciał na trzecie miejsce podium, co jest jego pierwszym wielkim osiągnięciem w karierze.Pytanie czy Niemiec bedzię chciał przyjść do nas i zostawił by Szwajcarów myśle że by tak zrobił bo to szansa dla niego.

    Kandydatem nr 2 jest Austriak Bernhard Metzler obecnie trener kadry B Niemiec zna niemiecki system szkolenia i robi tam bardzo dobrą prace z młodymi skoczkami co widać po wynikach w P. Kontynetalnym i tak samo trzeba zadać pytanie czy by chciał przyjść do nas .
    Kandydatem numer trzy jest Austriak Alexander Pointner bardzo utytułowany trener który chce wstępnie unas pracować miał co prawda przerwe ponad 4 letnią w szkoleniu ale to nie jest problemem.
    Kandydatem nr 4 jest Norweg świetny kiedyś skoczek Roar Ljøkelsøy obecnie od 2016 asystent Wernera Schustera w kadrze Niemiec to był by dobry pomysł bo poznał Niemiecki system szkolenia to co posiada Horngacher pytanie jest takie czy jest gotowy być już 1 trenerem i czy by chciał przyjść do nas.
    Kandydatem nr 5 jest Czech Michal Doležal obecnie asystent Horngachera od sprzetu świetny specjalista od kombinezonów pytanie czy jak odejdzie Horngacher to go nie weźmie do Niemiec.
    Kandydatami nr 6 są Polacy asystenci horngachera Grzegorz Sobczyk i Zbigniew Klimowski oraz trener kadry B Polski Maciej Maciusiak moim zdaniem dla naszych trzeba zagranicznego trenera bo ci są w przyjacielskich relacjach z naszymi gwiazdami a po drugie nie maja autorytetu i poważania u naszych wiekowych skoczków.

    -

  • gesipipek65

    Oceniono 2 razy 0

    Panie dekarz - przestań się przechwalać i zabierz do roboty. Gdzie zaplecze naszych coraz starszych mistrzów ?

  • mireczekb

    Oceniono 1 raz -1

    Jak zaczęło sypać w drugiej kolejce, to i ja uwierzyłem, że może być wyśmienicie. Żyła jednak powiedział to po pierwszej serii, a wtedy nie padało. Geniusz jasnowidz.

  • iremus

    Oceniono 15 razy -5

    Tak, tak Adaś. Teraz Horngacher z czystym sumieniem przekaże tobie i twojemu mentorowi reprezentację skoczków. Żeby mu nikt nie zarzucał !!!
    A sam obejmie reprezentację Niemiec .
    A ja osobiście nadal będę uważał, że skoki przy takim sposobie sędziowania to loteria na miarę totolotka.

  • tacx

    Oceniono 10 razy -8

    ekipa sportowych emerytów się kończy. MŁodych nie ma. Ktos może się dziwić że Horngacher nie mówił dotąd ze odejdzie bo nie opuszcza się wojska przed bitwą? Teraz już może. w Polsce nic już więcej nie osiągnie bo stoch i reszta zmierza ku końcówce kariery.
    A wszelkim narzekaczom na warunki radzę spojrzeć w tabelę. Tam nie ma zawodników przypadkowych na czołowych miejscach. Jest Kubacki, Stoch, kraft,są Niemcy, austriacy, Szwajcar. To nie są przypadkowe wyniki. Kolejność mogła być różna, ale niespodzianek nie było raczej a Kubacki jest urodzony do małych skoczni

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX