Sport.pl

MŚ Seefeld 2019. Polska dąży do perfekcji. Może opuścić czwartkowe skoki

W poniedziałek przyjechali do Seefeld, we wtorek mieli trening siłowy i spotkanie z mediami, w środę sprawdzą się na skoczni Bergisel w Innsbrucku, gdzie w sobotę i niedzielę powalczą o medale. Polscy skoczkowie zaczynają najważniejszą imprezę tej zimy - mistrzostwa świata. Treningi w środę od godziny 14.00, relacja na żywo w Sport.pl

Ostatni weekend Pucharu Świata przed mistrzostwami dał nam:

  • zwycięstwo drużyny z imponującą przewagą (aż 79,2 pkt) nad drugimi w konkursie Niemcami
  • drugie miejsce Kamila Stocha
  • trzecie miejsce Piotra Żyły

I niedosyt. - To był dobry konkurs, ale nie świetny. Dawid nie skakał optymalnie, Kamil nie skakał perfekcyjnie – mówi nam Stefan Horngacher. Trener, jak zwykle, znajduje coś do poprawienia. To dla nas zima ciągłego poszukiwania doskonałości. Nie wystarcza nam już nawet robiąca przecież wielkie wrażenie liczba 24 polskich podiów w 26 konkursach rozegranych od połowy listopada do ostatniej niedzieli. Dla porównania: Japończycy mają podiów 18 (aż 16 wyskakał fenomenalny Ryoyu Kobayashi), Niemcy 13, Austriacy 12, Norwegowie sześć.

Doskoczyć do perfekcji

Filozofią Horngachera nie jest spoczywanie na laurach, tylko dążenie do perfekcji. I jego kadra chce tę perfekcję osiągnąć w kluczowym momencie sezonu.

Jak to zrobić? Spokojnie, krok po krok. Sztab szkoleniowy zadbał o to, by na miejscu mistrzostw ekipa była już w poniedziałek, po niespecjalnie męczącej podróży z Willingen. Zawodnicy mieszkają w apartamentach w pięknym i pięknie położonym hotelu. Nie brakuje im niczego, na miejscu mają odpowiednie warunki do treningu i piękne okoliczności przyrody, by się zrelaksować, choćby tylko podziwiając widoki.

We wtorek ludzie Horngachera trochę trenowali, trochę odpoczywali i już trochę tęsknili za skakaniem.

Chcąc zminimalizować to, co może Cię zaskoczyć, zamierzasz skakać we wszystkich seriach treningowych czy jednak będziecie rozkładać siły?

- Nie chcę się wypowiadać za trenera, to pytanie powinno być skierowane do sztabu szkoleniowego. Ja jestem tylko prostym zawodnikiem od wykonywania poleceń. Ale wydaje mi się, że nie ma sensu zbytnio szarżować. Skoków mamy wystarczającą ilość, skocznię znamy bardzo dobrze, nawet niedawno na niej skakaliśmy [w trakcie Turnieju Czterech Skoczni]. Bardziej trzeba szukać świeżości, czystej głowy, a przede wszystkim chęci, radości skakania.

W środę na pierwszych treningach się pojawicie?

- Raczej tak. Mam nadzieję, że się pojawimy.

Czyli jest głód skakania, mimo że sezon już za połową?

- Oczywiście. Nie ma znaczenia czy jest koniec sezonu, czy początek. Lubię robić to, co robię, skakanie na nartach sprawia mi dużo radości.

Tak wyglądał fragment rozmowy z Kamilem Stochem. Trener pytany o plany na najbliższe dni potwierdził przypuszczenia Stocha – w środę skaczemy, a po treningach decydujemy, co z czwartkiem. Możliwe, że wtedy odpuścimy, by wrócić na Bergisel na piątkowe kwalifikacje.

W treningach na dużej skoczni w Innsbrucku zobaczymy w sumie 72 zawodników. Pojawi się Węgier, będą Ukraińcy, Estończycy, Amerykanie z Patrickiem Gąsienicą, czyli synem byłego reprezentanta Polski, Alberta Gąsienicy. Zobaczymy też Mico Ahonena, 17-letniego syna legendy skoków, Jannego Ahonena. Do kwalifikacji zgłoszonych zostanie zapewne 61 skoczków, bo łatwo policzyć, że prawie każda ekipa będzie musiała okroić swój skład. Nasza o jednego zawodnika.

Wolny przeziębiony, ale gitara gra

Przed rozpoczęciem treningów wydaje się, że odpadnie Stefan Hula. Jakub Wolny ma zdecydowanie lepszy sezon, nawet jeśli ciągle jeszcze skacze w kratkę. Oby tylko w skakaniu na dobrym poziomie nie przeszkodziła mu choroba. - Jest trochę przeziębiony, ale trochę, nie mocno – mówił we wtorek Horngacher, mając nadzieję, że Wolny już w środę będzie skakał. Prawdopodobnie lada chwila opuści też izolatkę w hotelu kadry i wprowadzi się do pokoju, który zajmują Piotr Żyła i Dawid Kubacki.

Żyła odgrażał się, że będzie ten pokój „burzył”, potężnym dźwiękiem gitary elektrycznej. Kubacki zapowiadał, że w razie czego będzie umiał wykręcić korki. Na koncert czas ma przyjść później. Przygotowani jesteśmy dobrze. Bo choć nie ma w kadrze gitarzysty Macieja Kota, to jego gitarę przejął Żyła, który ma teraz dwa instrumenty. Dwie własne gitaty przywiózł do Seefeld Horngacher. – Czy ćwiczymy „Mazurka Dąbrowskiego”? Rozpędzamy się, grając metal. A hymn to się już zna na pamięć – podsumowuje Żyła.

Więcej o:
  • Skoki - Puchar Świata

    lp. zawodnik punkty
    1 Ryoyu Kobayashi 2085
    2 Stefan Kraft 1349
    3 Kamil Stoch 1288
    4 Piotr Żyła 1131
    5 Dawid Kubacki 988
    6 Robert Johansson 974
    7 Markus Eisenbichler 937
    8 Johann Andre Forfang 892
    9 Timi Zajc 833
    10 Karl Geiger 765
    22 Jakub Wolny 328
    40 Stefan Hula 69
    47 Maciej Kot 25
    67 Paweł Wąsek 4

    • Lider PŚ
  • Skoki - Puchar Narodów

    lp. kraj punkty
    1 Polska 6083
    2 Niemcy 5650
    3 Japonia 4813
    4 Austria 4530
    5 Norwegia 3943
    6 Słowenia 3736
    7 Szwajcaria 1467
    8 Czechy 1056
    9 Rosja 867
    10 Finlandia 396
    11 Bułgaria 134
    12 USA 18
    12 Kanada 18
    14 Estonia 12
    15 Włochy 7
    16 Francja 0
    16 Kazachstan 0

    • Lider PŚ
  • Skoki - TCS

    lp. zawodnik punkty
    1 Ryoyu Kobayashi 1098
    2 Markus Eisenbichler 1035.9
    3 Stephan Leyhe 1014.1
    4 Dawid Kubacki 1010.8
    5 Roman Koudelka 1006.3
    6 Kamil Stoch 994
    7 Andreas Stjernen 988
    8 Robert Johansson 983.2
    9 Daniel Huber 970.4
    10 Kilian Peier 959.3
    19 Piotr Żyła 842.1
    29 Jakub Wolny 654.5
    36 Stefan Hula 479.1
    51 Aleksander Zniszczoł 194.5
    61 Maciej Kot 95

    • Lider turnieju
Komentarze (1)
MŚ Seefeld 2019. Polska dąży do perfekcji. Może opuścić czwartkowe skoki
Zaloguj się
  • grundol1

    0

    "Bo choć nie ma w kadrze gitarzysty Macieja Kota, to jego gitarę przejął Żyła, który ma teraz dwa instrumenty. Dwie własne gitaty przywiózł do Seefeld Horngacher."

    To może by jakiś teledysk nagrali z trenerem? Byłby hit.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX