Sport.pl

Dawid Kubacki poleciał jak Kobayashi! Zabrał rekord Japończykowi i deklasuje rywali

Dawid Kubacki w fenomenalnym stylu wygrał drugi konkurs w Predazzo. Polak przerwał znakomitą serię Ryoyu Kobayashiego i nie pozwolił mu wygrać siódmego konkursu z rzędu. W pierwszej serii po skoku Polaka pojawiły się małe kontrowersje o zaniżenie not. W finale Kubacki skoczył jednak tak jak w swoich marzeniach, gdy oczami wyobraźni widział siebie lecącego jak Kazuyoshi Funaki.

Dawid Kubacki to jedyny zawodnik z mistrzowskiej drużyny z Lahti, który nie wygrał do tej pory konkursu Pucharu Świata. Wszystko jednak zmieniło się w Val di Fiemme, gdy Dawid Kubacki przerwał fenomenalną serię Ryoyu Kobayashiego i oddał dwa perfekcyjne loty. Perfekcyjny był także styl Polaka w drugim skoku, a Kubacki został nagrodzony najlepszymi notami. W pierwszej serii Kubacki lądował nieco niepewnie, dlatego sędziowie przyznali mu nieco mniej punktów, ale na 17,5 pkt zasłużył. Przesadził Włoch, który dał zaledwie 16,5 pkt. Włoski arbiter szybko się jednak poprawił i w finale przyznał Kubackiemu magiczne „20” punktów za styl. Inni też oceniali wysoko, bo Kubacki dostał aż 58 punktów od sędziów, nawet mimo tego, że dwudziestka po prostu była notą skrajną i nie liczyła sie do łącznej noty. Kubacki nie pozostawił złudzeń, bo drugiego Krafta pokonał o ponad 14 punktów. To jego pierwsze zwycięstwo w 169 startach w Pucharze Świata.

Klasa mistrzowska? Można popracować więcej

- To nie była mistrzowska klasa, patrząc na ten telemark w pierwszej serii. To była taka szpila. W drugiej serii lądowanie było dużo lepsze. Metoda małych kroczków działa i wreszcie jest to upragnione pierwsze miejsce – cieszył się Dawid Kubacki w rozmowie z TVP.

Dawid Kubacki bardzo długo czekał na swoje pierwsze podium w sezonie. Pierwszy raz udało mu się to konkursie TCS w Oberstdorfie w 2017 roku. W poprzednim sezonie przyszły także dwa kolejne podia, ale to co Polak wyprawia od początku 2019 roku przechodzi nasze wyobrażenia. Na pięć konkursów rozgrywanych w nowym roku Kubacki aż cztery razy stawał na podium, w tym odniósł pierwsze zwycięstwo w karierze.

Zawsze chciał latać, nie zawsze wychodziło

Przygoda Dawida Kubackiego ze skokami rozpoczęła się od obejrzenia w telewizji konkursu, w którym występował Kazuyoshi Funaki. Około pięcioletni Dawid był tak zafascynowany skokami Japończyka, że wymógł na rodzicach zapisanie go na treningi. - Do dzisiaj mam ten skok przed oczami. Tylko teraz jest on mocno zniekształcony, bo wyobrażam sobie jakby to była jakaś ogromna skocznia mamucia. Pamiętam, że zobaczyłem wtedy skok Funakiego, który pięknie latał. Bardzo mi się to spodobało i ciągle mówiłem rodzicom, że ja też tak chcę. Na pierwszy trening pojechałem z tatą, by zapisać się do klubu i tak trafiłem do Zbigniewa Klimowskiego – opowiadał nam skoczek. We wczesnym okresie juniorskim był bliski zakończenia sportowej kariery. Jego rodzice bardzo krytycznie wypowiadali się o kontynuowaniu kariery i chcieli, żeby zawodnik postawił na naukę. - Był taki moment w moim życiu. Moi rodzice nie wierzyli, że ma to sens i chcieli mnie od tego odwieść. Mimo że miałem wtedy około 14 lat, to zaparłem się i powiedziałem, że nie odpuszczę. Nie myślałem o skokach w kontekście profesjonalnego uprawiania sportu, ale wiedziałem, że chcę to robić w życiu - mówił z przekonaniem.

Niestety, jego kariera przez wiele lat stała w miejscu, a skoczek pozostawał w cieniu młodszych kolegów. Chociaż trzykrotnie startował w mistrzostwach świata juniorów, to ani razu nie udało mu się nawet awansować do czołowej trzydziestki. Najlepszym jego miejscem była 31. pozycja osiągnięta w Hinterzarten. Kariera Dawida Kubackiego jest jednak najlepszym przykładem tego, że nie trzeba być świetnym juniorem, by osiągać dobre wyniki w wieku seniorskim. Jego pierwszym pełnym sezonem w Pucharze Świata była kampania 2012/2013. Zawodnik na 26 startów aż piętnaście razy kwalifikował się do rundy finałowej i na stałe zagościł w najwyższej lidze skoków.

Zawsze w powietrzu

Równo ze skokami rozwijała się również inna pasja związana z bujaniem w przestworzach. Skoczek z Nowego Targu jest wielkim fanem modelarstwa lotniczego. Gdy w jego terminarzu pojawia się więcej wolnego czasu, to zamiast pojechać na kolejne długie wakacje, po prostu schodzi do piwnicy i robi przegląd jednego ze swoich helikopterów. - Zawsze ciągnęło mnie do latania. Pasja związana z modelarstwem zaczęła się równo ze skokami. W dzieciństwie sklejaliśmy modele z byle czego. Czasami latały, czasem się rozbijały. Pamiętam nawet, że kiedyś wycinaliśmy skrzydła z kartonu i sami próbowaliśmy latać. Takie rzeczy to chyba tylko dzieci potrafią wymyślić – mówił Sport.pl Kubacki.

Wbrew pozorom jest to pasja, z której wiedza czasem może przydawać się uprawianiu skoków narciarskich. Dzisiaj wśród drużyn trwa ogromna wojna technologiczna i każdy aspekt związany z aerodynamiką może być przydatny. - Modelarstwo lotnicze nie ma dokładnego przełożenia na skoki, ale wiadomo, że każde nowinki mają znaczenie. Jeśli jakieś rozwiązanie przychodzi mi do głowy, to siadamy z trenerami do dyskusji - mówi Kubacki. Zarówno Dawid Kubacki, jak i Kamil Stoch marzą również o zrobieniu licencji pilota szybowcowego. - Kwestia zrobienia licencji turystycznej, to około 2-3 tygodnie. Niby nie dużo, ale ciężko wygospodarować tyle czasu. Może uda się to zrobić po zakończeniu kariery – dodawał Kubacki.

Kariery Kubacki kończyć na razie nie zamierza, bo tak naprawdę dopiero teraz wskoczył na fenomenalny poziom, który pozwala seryjnie zajmować miejsca na podium. W tym momencie Kubacki wskoczył także na czwarte miejsce w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, a przed nim jest jedynie dwóch Polaków (Piotr Żyła i Kamil Stoch), a także Ryoyu Kobayashi.

Więcej o:
  • Skoki - Puchar Świata

    lp. zawodnik punkty
    1 Ryoyu Kobayashi 2085
    2 Stefan Kraft 1349
    3 Kamil Stoch 1288
    4 Piotr Żyła 1131
    5 Dawid Kubacki 988
    6 Robert Johansson 974
    7 Markus Eisenbichler 937
    8 Johann Andre Forfang 892
    9 Timi Zajc 833
    10 Karl Geiger 765
    22 Jakub Wolny 328
    40 Stefan Hula 69
    47 Maciej Kot 25
    67 Paweł Wąsek 4

    • Lider PŚ
  • Skoki - Puchar Narodów

    lp. kraj punkty
    1 Polska 6083
    2 Niemcy 5650
    3 Japonia 4813
    4 Austria 4530
    5 Norwegia 3943
    6 Słowenia 3736
    7 Szwajcaria 1467
    8 Czechy 1056
    9 Rosja 867
    10 Finlandia 396
    11 Bułgaria 134
    12 USA 18
    12 Kanada 18
    14 Estonia 12
    15 Włochy 7
    16 Kazachstan 0
    16 Francja 0

    • Lider PŚ
  • Skoki - TCS

    lp. zawodnik punkty
    1 Ryoyu Kobayashi 1098
    2 Markus Eisenbichler 1035.9
    3 Stephan Leyhe 1014.1
    4 Dawid Kubacki 1010.8
    5 Roman Koudelka 1006.3
    6 Kamil Stoch 994
    7 Andreas Stjernen 988
    8 Robert Johansson 983.2
    9 Daniel Huber 970.4
    10 Kilian Peier 959.3
    19 Piotr Żyła 842.1
    29 Jakub Wolny 654.5
    36 Stefan Hula 479.1
    51 Aleksander Zniszczoł 194.5
    61 Maciej Kot 95

    • Lider turnieju
Komentarze (61)
Dawid Kubacki poleciał jak Kobayashi! Zabrał rekord Japończykowi i deklasuje rywali
Zaloguj się
  • yoonac

    Oceniono 19 razy 19

    Brawo Dawid! Należało Ci się to zwycięstwo!

  • ochujek

    Oceniono 22 razy 14

    To wina tego Owsiaka. On tak wszystkich mobilizuje ;)

  • pszczolkaprezesa

    Oceniono 25 razy 11

    Yeah! Zmiażdżyli Kobayashiego! Polskie Orły pokonały Samuraja Przestworzy! Dzięki modlitwie, słusznej linii Partii i wzorowemu Rządowi, a nade wszystko dzięki rozumnym wytyczonym kierunkom przez Zbawiciela Narodu możliwa jest supremacja Narodu Polskiego nad kiepskimi narodami które nie ukorzyły się przed Maryją i jej radiem oraz Jej Synem Jezusem Chrystusem podległym jedynie Naczelnikowi Najjaśniejszej Naszej Ojczyzny! Wytrysk! Koniec!

  • spectator_zm

    Oceniono 9 razy 9

    Kobayashi udowodnił dziś, że nie jest żadnym supermenem, tylko zwykłym człowiekiem. Też może mieć chwile słabości i też może przegrać. Jednak jego dyspozycja nadal jest wielka i wygra jeszcze nie raz w tym sezonie.
    A Kubacki wreszcie dopiął swego. Doskonałe skoki, zwłaszcza ten w drugiej serii, pozwoliły to właśnie jemu wygrać. Długo na to czekał, ale się w końcu doczekał. Teraz już powinno być łatwiej.
    Nie zgadzam się jednak, że to Kubacki nie pozwolił Japończykowi na pobicie rekordu zwycięstw. Przecież Kobayashi zajął dopiero 7 miejsce, więc przegrał przede wszystkim dlatego, że był dziś wyraźnie słabszy. Jednak za chwilę znów wygra - jestem tego pewny!

  • ml2403

    Oceniono 8 razy 8

    Te dziennikarzyny w pogoni za niezwykłymi tytułami już tylko głupstwa pisać umieją. Kubacki niczego Ryoyu nie zabrał, bo to nie on miał serię zwycięstw tylko uniemożliwił jej przedłużenie, a to chyba zupełnie co innego. To zresztą na pewno zasługa dobrej zmiany, bo im się przecież wszystko należało.

  • mortus444

    Oceniono 18 razy 8

    A pisowski nożownik taliban rozrabia w gdańsku

  • glencok

    Oceniono 13 razy 7

    Gratulacje dla Kubackiego! :) Wreszcie się wbił na najwyższe podium.
    Panie redaktorze, Kubacki nie zabrał Japończykowi żadnego rekordu, jak sugeruje tytuł na głównej. Żeby to zrobić musiałby wygrać jeden konkurs więcej ciągiem od kogoś kto ten rekord ustanowił, a Dawid zaledwie ustrzelił jedno pierwsze miejsce. Trochę szacunku dla osiągnięć innych.

  • guru133

    Oceniono 9 razy 5

    Dla Dawida serdeczne gratulacje a dla autora tytułu skierowanie do podstawówki, bo pisać trzeba też ze zrozumieniem, bo Dawid niczego Kobayashiemu nie zabrał, tylko uniemożliwił mu ustanowienia reordu a to jest duża różnica niewydarzony redaktorku.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX