Sport.pl

MŚ w lotach 2018. Sędzia Ryszard Guńka: Horngacher się wkurzył, ale nie miał racji. Jury pracowało dobrze, choć Kasai przepadł, bo przysnęło

- Po minie Horngachera widziałem, że kiedy Stoch siadł na belce, to były dobre warunki. Dlatego trener chciał, żeby Kamil jak najszybciej jechał. Zdjęto go, bo znowu byłoby 230 metrów i to by się mogło źle skończyć. Dopiero by była chryja, gdyby w tym miękkim śniegu upadł - mówi po pierwszym dniu MŚ w lotach w Oberstdorfie Ryszard Guńka, polski sędzia międzynarodowy, który oceniał skoczków m.in. na igrzyskach olimpijskich w Vancouver i będzie oceniał na IO w Pjongczangu. Po dwóch z czterech serii Kamil Stoch zajmuje trzecie miejsce. Dwie ostatnie rundy w sobotę od godz. 16. Relacja na żywo w Sport.pl

Łukasz Jachimiak: Kibice skoków denerwują się po pierwszym dniu MŚ w lotach w Oberstdorfie na to, że jury nie przestawało zmieniać wysokości belki startowej. Wiem, że Panu może być niezręcznie krytykować kolegów, ale czy tym razem jednak nie zasłużyli na burę? Było widać, że rozzłościli nawet Stefana Horngachera.

Ryszard Guńka: Były trudne warunki, a delegat z asystentem na bieżąco widzą, jak zmienia się wiatr. Mają o wiele więcej danych od widzów, którzy dostają tylko uśrednione dane. Zbliżają się igrzyska, widać było, że przy tym padającym śniegu zeskok jest bardzo miękki i ciężko ustać już skok na 230 metrów, czyli jeszcze pięć metrów przed linią HS. Jak jest twardo, to przy upadku można się poobijać, a kiedy jest miękko, to można się połamać. Jury musi robić tak, żeby do tego nie dopuścić. A w składzie naprawdę ma fachowców. Przy lotach do zarządzania konkursami są tylko dwie ekipy. Bardzo doświadczone. To Norweg Bertil Palsrud, który w Oberstdorfie jest delegatem technicznym, i Słoweniec Marko Mlakar, który pracuje jako jego asystent. A w drugiej ekipie zarządza Francuz. Ci ludzie widzą wszystko i błyskawicznie analizują.

I z tych analiz wyszło im, że drugą serię trzeba zacząć z 25. belki startowej, żeby kończyć z 16.? To różnica, przez którą kilku zawodnikom trzeba było dodać po 36,4 pkt. Nie za dużo matematyki?

- Drugą serię zaczęli wysoko, bo wiatr był bardzo niekorzystny dla zawodników, a dodatkowo na początku startowali przecież słabsi skoczkowie. To nie był problem. Błąd został popełniony później, kiedy jury ewidentnie przespało skoki kilku zawodników startujących mniej więcej wtedy, kiedy przepadł Noriaki Kasai.

Japończyka wszystkim szkoda - lądował na 123,5 m, bo jechał z niskiej, 18. belki, a dostał podmuch w plecy o uśrednionej prędkości 0,67 m/s. Przez jury z miejsca szóstego po pierwszej serii spadł na dopiero 27. On może mówić, że konkurs wypaczono.

- Niestety, musiało być tak, że warunki się zmieniły, kiedy Kasai już ruszył z belki. Dojazd do progu trwa mniej więcej cztery sekundy, lot z siedem, akurat wtedy musiało zakręcić. Szkoda.

A co się musiało dziać, że po locie Stefana Krafta na 208,5 metra i Petera Prevca na 199 m Stochowi postanowiono obniżyć belkę z pozycji 20., którą ustalono po Kasaim, na pozycję 18.? Przecież Austriak i Słoweniec nawet nie zbliżyli się do niebezpiecznych odległości, wiatr też nie był korzystny.

- Po minie Horngachera widziałem, że kiedy Kamil siadł na belce, to były dobre warunki.  Dlatego trener chciał, żeby Kamil jak najszybciej jechał. Zdjęto go, bo znowu byłoby 230 metrów. To by się mogło źle skończyć. Dopiero by była chryja, gdyby w tym miękkim śniegu upadł. Ludzie z jury zdają sobie sprawę z tego, że każdy zawodnik z Top 10 może odlecieć, jeśli tylko ma troszeczkę wiatru. Muszą uważać, żeby kogoś nie połamać. Moim zdaniem bardzo dobrze przeprowadzili konkurs. Jedyne, co im można zarzucić, to że nie zareagowali, chociaż widzieli, że jest źle przy tych skoczkach którzy po pierwszej serii byli pod koniec czołowej "10" [chodzi o Simona Ammanna, Jerneja Damjana i Anze Semenica, którzy uzyskali kolejno 177, 174,5 i 178 m]. Za późno podnieśli belkę, dopiero Kraftowi [był piąty po pierwszej serii], po tym jak zupełnie sobie nie poradził Kasai. Wtedy na pewno czekali za długo, powinni szybciej podjąć decyzję o podwyższeniu belki. Ale na mamutach bardzo trudno takie sprawy wyczuć. Chłopcy są bardzo lotni i trzeba bardzo uważać. W pierwszej serii przed skokiem Kamila belka poszła w dół o jedną pozycję, bo zawodnicy przekraczali 200 metrów [kolejno: Johann Andre Forfang, Jernej Damjan, Ryoyu Kobayashi i Kevin Bickner]. Proszę sobie wyobrazić, co by było, gdyby nie obniżono jej ze stopnia numer 17 na numer 16. Przecież Kamil ledwo ustał te 230 metrów.

Od sędziów dostał dwie noty 16,5 i jedną 17. Nie za wysokie?

- Nie, tu nie zadziałała magia nazwiska. Punkty odejmuje się za lot, lądowanie i odjazd. Za lot nie dało się nic odjąć, bo był bardzo ładny. Za lądowanie trzeba było odjąć 1,5 pkt i za odjazd od 1,5 do 3 pkt. Bliżej trzech, bo prawie był upadek.

Wychodzi 15,5, jeśli odejmiemy 1,5 pkt za lądowanie i trzy za odjazd.

- Ale to można zinterpretować, że jeszcze aż tak bardzo blisko upadku Kamil nie był. Gdyby podparł jedną ręką, to od razu byłyby trzy punkty do odjęcia. Gdyby podparł obiema rękami, to było pięć, a tyłkiem albo plecami to cztery albo pięć. Za upadek trzeba by było odjąć siedem punktów.

Richard Freitag i Daniel Andre Tande nie dostali za wysokich not w drugiej serii? Nie lądowali czysto, a mieli "19".

- Dostali. Nikt nie lądował czysto, bo były złe warunki. Sędziowie przez cały konkurs wystawiali niskie noty, bo wszyscy lądowali asekuracyjnie. W końcówce trochę łaskawiej spojrzeli na tych prowadzących. Ale Kamil i tak by z nimi nie wygrał, gdyby dostali trochę mniej punktów [Tande otrzymał 56, Freitag 56,5, a Stoch 55 pkt]. Obyśmy tylko nie musieli do tego wracać w sobotę. Kamil traci sporo [17,8 pkt do Tandego i 6,9 pkt do Freitaga], ale przecież rywalizacja trwa. W sumie trzeba powiedzieć, że przy drugim lądowaniu trochę Stochowi narta przykantowała. Na pewno dla niego to było trudne lądowanie, po pierwszym musiał czuć niepewność. I trochę gorzej od Niemca i Norwega wylądował. Moim zdaniem powinien dostać w sumie o pół punktu mniej od nich.

19.01.2018 Niemcy . Oberstdorf . Heini-Klopfer-Skiflugschanze . Stefan Hula podczas pierwszego konkursu Mistrzostw Swiata w Lotach
Fot. Marek Podmokly / Agencja Gazeta 
SLOWA KLUCZOWE:
skoki narciarskie sport loty narciarskie  /FR/
MAREK PODMOKŁY

19.01.2018 Niemcy . Oberstdorf . Heini-Klopfer-Skiflugschanze . Kamil Stoch podczas pierwszego konkursu Mistrzostw Swiata w Lotach
Fot. Marek Podmokly / Agencja Gazeta 
SLOWA KLUCZOWE:
skoki narciarskie sport loty narciarskie  /FR/
MAREK PODMOKŁY

19.01.2018 Niemcy . Oberstdorf . Heini-Klopfer-Skiflugschanze . Kamil Stoch podczas pierwszego konkursu Mistrzostw Swiata w Lotach
Fot. Marek Podmokly / Agencja Gazeta 
SLOWA KLUCZOWE:
skoki narciarskie sport loty narciarskie  /FR/
MAREK PODMOKŁY

19.01.2018 Niemcy . Oberstdorf . Heini-Klopfer-Skiflugschanze . Richard Freitag  podczas pierwszego konkursu Mistrzostw Swiata w Lotach . 
Fot. Marek Podmokly / Agencja Gazeta 
SLOWA KLUCZOWE:
skoki narciarskie sport loty narciarskie  /FR/
MAREK PODMOKŁY

Komentarze (31)
MŚ w lotach 2018. Sędzia Ryszard Guńka: Horngacher się wkurzył, ale nie miał racji. Jury pracowało dobrze, choć Kasai przepadł, bo przysnęło
Zaloguj się
  • Rics Jacobsen

    Oceniono 7 razy 5

    panie Guńka - taką sytuację nietrudno przewidzieć, zwłaszcza po wczorajszych klopotach - więc belkę należy obniżyć przed pierwszą dziesiątką, a nie pierwszą dwójką

  • t1950

    Oceniono 6 razy 4

    Panie sędzio- a dlaczego zeskok był miękki? Czy to są zawody w Pacanowie ( przepraszam Pacanów) czy mistrzostwa świata w lotach. Ile wynoszą punkty konstrukcyjne dla tej skoczni? O ile pamiętam rekord skoczni wynosi powyżej 240m. Ale Niemcy itd........

  • Rics Jacobsen

    Oceniono 11 razy 3

    Moim zdaniem znów mamy do czynienia z ustawką austriacko norweską, a wszystko się kręci wokół pieniędzy - od czasu jak ta ku... Tereska nie startuje to w Norwegii zainteresowanie spadło o 40%, To samo w Austrii, gdzie ekipa po prostu nie istnieje a Kraft jest cieniem samego siebie. To zostało zrobione celowo, po to by Kamila wyprowadzić z równowagi. No i udało się. Tylko czy to jest sport?

  • Roman Dudek

    Oceniono 6 razy 2

    A Kasai to powinien isc na ta wieze i narty im na lbach rozpier.....c!

  • izabelin56

    Oceniono 1 raz 1

    Ale tu paranoików na tym forum. Znowu antypolski spisek..

  • czarnooki-kot

    Oceniono 5 razy 1

    Nietrudno wywnioskować, że chodzi o Noriakiego, ale do tego trzeba mieć mózg.

  • Jan K

    0

    pan sędzia Guńka sądzi po minie trenera czy warunki są dobre czy nie ,śmiechu warte hehe a co mówi regulamin? czy jeżeli skoczek siedzi na belce i ma dobre warunki czyli parametry w normie to należy go ściągać? bardzo jestem ciekawy czy nie chodziło o to żeby Stocha zdekoncentrować bo nieraz widać że są równi i równiejsi.

  • gmk38

    0

    To ten co noty daje z kosmosu ?

  • Damien Oscar

    0

    Panie Guńka pan jesteś polak czy jakiś popapraniec.Tande ustanowił rekord skoczni i jakoś nikt się nie przejmował czy on upadnie czy nie,o belce nikt nie myślał.Kończ waść wstydu oszczędż !

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX