Sport.pl

Turniej Czterech Skoczni. Tomasz Pilch zadebiutuje tam gdzie wujek Małysz. 'To dla nas dobra decyzja'

W styczniu 1995 roku Adam Małysz zadebiutował w konkursie Pucharu Świata, występując w Innsbrucku, w ramach rywalizacji w Turnieju Czterech Skoczni. W tym samym miejscu w styczniu 2018 roku przywitać się ze skokową ekstraklasą ma siostrzeniec byłego mistrza, 17-letni Tomasz Pilch. - To dla nas, a szczególnie dla Tomka, dobra decyzja - mówi trener zawodnika, Maciej Maciusiak. W piątek Stefan Horngacher podał skład polskiej kadry na niemiecko-austriacką imprezę.
Stefan Horngacher i Łukasz Kruczek Stefan Horngacher i Łukasz Kruczek GRZEGORZ CELEJEWSKI

Niewykorzystany limit

Od wtorku nasze kadry A, B i C, czyli juniorska, trenowały w Zakopanem. Na koniec zgrupowania Horngacher ogłosił, że - zgodnie z przewidywaniami - na 66. TCS zabierze: Kamila Stocha, Piotra Żyłę, Dawida Kubackiego, Macieja Kota, Stefana Hulę i Jakuba Wolnego. Mimo że w rozpoczynającej się 29 grudnia imprezie Polska ma prawo wystawić siedmiu skoków, sztab szkoleniowy uznał, że w niemieckich konkursach nie wykorzystamy tego limitu.

Tomasz Pilch Tomasz Pilch Facebook

Szansa w Innsbrucku

Pilch, który wywalczył dodatkowe miejsce świetną postawą w Pucharze Kontynentalnym (wygrał dwa z czterech startów, jest liderem cyklu), znalazł się w kadrze na następne zawody tej rangi - 27 i 28 grudnia w Engelbergu. Na TCS 17-latek ma dołączyć później, w drugiej połowie rywalizacji. Horngacher i Maciej Maciusiak, który prowadzi Pilcha, a także dyrektor PZN ds. skoków Adam Małysz, a prywatnie wujek zawodnika, uznali, że na pewno warto dać chłopakowi szansę pokazania się w Innsbrucku. Tam 3 stycznia odbędą się kwalifikacje, a 4 stycznia zostanie rozegrany konkurs. Na miejscu ma zapaść decyzja czy Pilch wystartuje również w Bischofshofen, gdzie 5 i 6 stycznia odbędą się ostatnie kwalifikacje i ostatnie zawody turnieju.

Tomasz Pilch Tomasz Pilch Facebook

W Kuusamo też nigdy nie był, a sobie poradził

Sztab dba o to, by młody skoczek spokojnie wchodził do seniorskiej rywalizacji. Udział w szczególnie męczącym Turnieju Czterech Skoczni to spore wyzwanie dla debiutanta, więc dobrze choć częściowo zdjąć z niego presję, w czym ma pomóc właśnie to, że Pilch nie będzie startował od początku imprezy, tylko włączy się w trakcie.

Oczywiście nie znaczy to, że skala trudności dla zawodnika nie będzie duża. - W Innsbrucku Tomek jeszcze nigdy nie skakał. Ale myślę, że jak się skacze Dorze, to każda skocznia jest dobra. W Kuusamo też nigdy nie był, a sobie poradził [w ubiegły weekend w Pucharze Kontynentalnym wygrał tam i był siódmy] - mówi w rozmowie ze Sport.pl trener Maciusiak

$Puchar Swiata w skokach narciarskich $Puchar Swiata w skokach narciarskich )Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Gazeta / AGENCJA GAZETA

Śladami Małysza

Dla 17-letniego Pilcha start w Innsbrucku będzie debiutem w Pucharze Świata. Na Bergisel swój debiut tuż po 17. urodzinach zaliczył Małysz. Zwycięzca TCS z sezonu 2000/2001 startował w PŚ od początku zimy 1994/1995, ale nie zakwalifikował się ani do zawodów w Planicy na skoczni normalnej, ani do konkursów TCS w Oberstdorfie i Ga-Pa. Awans do zawodów uzyskał dopiero w Innsbrucku i w debiucie od razu spisał się bardzo dobrze, zajmując 17. miejsce.

Tomasz Pilch Tomasz Pilch Facebook

Trener zostaje, wujek weźmie w opiekę

Na pewno podobnego występu będziemy życzyli Pilchowi. Junior Maciusiaka bardzo dobrze spisywał się podczas zgrupowania w Zakopanem, a w Engelbergu ma jeszcze mocniej ustabilizować swoją formę. - Czekałem, jak Tomek będzie sobie radził na dużej skoczni. Przed Kuusamo nie trenowaliśmy na żadnej dużej. Ale radzi sobie bez żadnych problemów, a że pojedzie jeszcze do Engelbergu, to dla nas, a szczególnie dla Tomka dobra decyzja. Będzie dobrze - mówi Maciusiak.

Na TCS Pilch przyjedzie bez niego. - Zostaję z pozostałymi zawodnikami - wyjaśnia trener. Ale w kadrze A junior powinien się odnaleźć bez trudu. Zwłaszcza że będzie mógł liczyć na pomoc wujka Małysza.

Komentarze (12)
Turniej Czterech Skoczni. Tomasz Pilch zadebiutuje tam gdzie wujek Małysz. 'To dla nas dobra decyzja'
Zaloguj się
  • g2cos7alfa

    Oceniono 6 razy 6

    Powinien startować od początku turnieju. Bez sensu.
    Dobrze skacze to niech się pokaże, a nie jak mu forma spadnie.

  • yosemitesam

    Oceniono 4 razy 4

    "Mimo że w rozpoczynającej się 29 grudnia imprezie Polska ma prawo wystawić siedmiu skoków, sztab szkoleniowy uznał, że w niemieckich konkursach nie wykorzystamy tego limitu."

    A szkoda. Takie przywileje powinno się bezwarunkowo wykorzystywać. Choćby i wujo mógłby skiknąć.

  • boromir195419

    Oceniono 3 razy 3

    To bezsensowne , nieuczciwe i nielogiczne . Chłopak wywalczył dodatkowe miejsce a my nie wykorzystujemy limitu !!! .Powinien startować we WSZYSTKICH konkursach .UZALEŻNIANIE drugiego startu od wyników w Innsbrucku świadczy o impotencji umysłowej PZN . Przeciż a takiej sytuacji chłopak bedzie bardzo zestresowany i może nie ''podołać '' Ta decyzja to dla mnie po prostu SKANDAL .

  • pieks2012

    Oceniono 3 razy 3

    "Mimo że w rozpoczynającej się 29 grudnia imprezie Polska ma prawo wystawić siedmiu skoków, sztab szkoleniowy uznał, że w niemieckich konkursach nie wykorzystamy tego limitu."
    Szkoda, inne nacje by nie przepuściły takiej okazji....

  • fhamajewski

    Oceniono 3 razy 1

    Boją się że będzie lepszy od większej części KADRY
    Powinien skakać cały turniej - będzie zgryz jak w dwóch konkursach wskoczy na podium , lub o 1 dziesiątki.

  • Oceniono 3 razy 1

    No i fajnie,neich się jeszcze oskacze w Szwajcari a nuż jakieś podium wejdzie czy nawet zwycięstwo,nie ma co go stresować na niemieckiej części,tam ciśnienie z reguły zawsze jest duże :P

  • nocioni

    Oceniono 3 razy 1

    brawo, świetna decyzja!

  • lord-p

    Oceniono 3 razy 1

    słuszna decyzja, w tym wieku debiutowało w PŚ wielu znakomitych skoczków. Jeśli młodzian ma psychikę to się nie spali, jeśli nie - będzie nauczka na przyszłość

  • ravesky

    Oceniono 7 razy 1

    Tragedia... Polska to jest jednak stan umysłu. Genialne podcięcie skrzydeł młodemu.

    Wielkie brawa dla PZN-u, bo nie wierzę, żeby to Horngacher ustalał ten skład.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX