Sport.pl

PŚ w Engelbergu. Stoch krzyczy o pomoc, Prevcowie z radości, Niemcy przestają śpiewać

Kamil Stoch całym sobą krzyczy ?pomocy?, z radości krzyczeć mogą bracia Peter i Domen Prevc, a mniej euforycznie na pewno zrobiło się w Niemczech - to wnioski z kolejnych konkursów Pucharu Świata w skokach narciarskich. Sobotnio-niedzielne zawody w Engelbergu były ostatnimi przed startującym 28 grudnia (kwalifikacje w Oberstdorfie) Turniejem Czterech Skoczni.
Kamil Stoch Kamil Stoch MAREK PODMOKŁY

Mistrz woła o pomoc

- Jestem zadowolony ze wszystkich moich dzisiejszych skoków, wynik nie ma dla mnie znaczenia, nikomu nic nie obiecywałem ? taką wypowiedzią po sobotnich zawodach w Engelbergu Kamil Stoch zdenerwował wielu swoich kibiców. Trudno było uwierzyć w szczerość podwójnego mistrza olimpijskiego. A w niedzielę trudno było słuchać, jak o swoim samopoczuciu mówi do kamery TVP. I trudno było patrzeć na jego minę.

- Nie wiem, czego brakuje. Myślałem, że wiem. Sam siebie chyba oszukiwałem. Nie wszystkim podoba się to, jak teraz mówię, jak się wyrażam. Nie potrafię nic z siebie wydobyć, normalnie tego wytłumaczyć. Wydawało mi się, że wszystko robię jak trzeba, że wszystko jest na dobrej drodze. A tu w którymś konkursie z kolei jest coraz gorzej. Jeżeli ktoś się poczuł urażony, to jest mi przykro. No i tyle. Nie ma co się kryć za jakąś bajerą, trzeba powiedzieć, że nie mam pojęcia, co się dzieje. Nigdy nie było aż tak źle. Fizycznie czuję się rewelacyjnie. Mógłbym wziąć te góry, które tu są i je przenieść. A psychicznie czuję się tak, że z piórkiem na plecach nie byłbym w stanie podnieść się z kolan ? tak Stoch woła o pomoc.

Czy trener Łukasz Kruczek słyszy? Czy potrafi zareagować? To samo mogliby powiedzieć nasi pozostali skoczkowie. Dobrze, że zrobił to lider kadry. Wstrząs jest konieczny.

Zdjęcie Atomic Narty Cloud Nine Zdjęcie Elan Narty Spectrum Alu Zdjęcie Nordica Narty NRGY
Atomic Narty Cloud Nine Elan Narty Spectrum Alu Nordica Narty NRGY
Sprawdź ceny ? Sprawdź ceny ? Sprawdź ceny ?
źródło: Okazje.info

Brawo Ziobro

Za nami miesiąc sezonu. I zaledwie jeden dobry dla polskich skoczków konkurs. Ten drugi w Niżnym Tagile. Ten, w którym Stochowi w drugiej serii powiało pod narty, pozwalając mu przeskoczyć z dziewiątego miejsca po pierwszej serii na szóste. Po powrocie z Rosji Jan Ziobro ustąpił miejsca w kadrze na Puchar Świata debiutantowi Andrzejowi Stękale. I zrezygnował z wyjazdu na Puchar Kontynentalny, by w tym czasie potrenować z Piotrem Fijasem.

Do tego szkoleniowca Ziobro ma wielkie zaufanie. Już niecały rok temu sugerował, że odejdzie z kadry Kruczka, by ćwiczyć z Fijasem. Oczywiście ostatni ruch 24-latka z Rabki nie gwarantuje sukcesu, ale miło widzieć, że choć jeden z zawodników próbuje sobie pomóc, że działa zamiast myśleć ?jakoś to będzie?.

Peter Prevc Peter Prevc CORNELIUS POPPE/AP

Prevc znów odmieniany przez wszystkie przypadki

Jedną trzecią ze wszystkich swoich dziewięciu zwycięstw w Pucharze Świata Peter Prevc wywalczył w tydzień. Po wygraniu drugiego konkursu w Niżnym Tagile w Engelbergu zdeklasował rywali. W sobotę nad drugim w zawodach Domenem Prevcem miał 13,6 punktu przewagi, w niedzielę drugiego Michaela Hayboecka wyprzedził o 19,4 pkt. Prevc umocnił się na prowadzeniu w Pucharze Świata i wyrósł na murowanego faworyta Turnieju Czterech Skoczni. Jasne, historia skoków pełna jest przykładów pokazujących, że faworyt to jeszcze nie zwycięzca. Ale forma Słoweńca wyraźnie rośnie. Rekord skoczni ? 142 m ? w ostatnim skoku tego weekendu Prevc osiągnął z lekkością sugerującą, że jeszcze długo powinien czerpać radość z latania.

Czapkować za Engelberg trzeba dwóm Prevcom. 16-letni Domen, który miesiąc temu zadebiutował w Pucharze Świata, wrócił do niego po przerwie. Kiedy rywalizowano w Niżnym Tagile, on nadrabiał szkolne zaległości. W sobotę, w pierwszym starcie po powrocie, był drugi, dzięki czemu po raz pierwszy w historii PŚ na podium jednego konkursu stanęli dwaj bracia. W niedzielę Domen doleciał do piątej pozycji. W klasyfikacji generalnej PŚ wrócił do czołowej ?dziesiątki? ? jest ósmy.

Noriaki Kasai Noriaki Kasai JENS MEYER/AP

Kasai nadal niezniszczalny

W sobotę obok Prevców na podium stanął Noriaki Kasai. Na trzecie miejsce awansował z 12., jakie zajmował po pierwszej serii. Niesamowity Japończyk kolejny raz poprawił własny rekord ? od teraz najstarszy skoczek w historii, który stanął na podium konkursu Pucharu Świata miał w tym momencie dokładnie 43 lata, sześć miesięcy i 13 dni.

Domen Prevc przyszedł na świata dwa dni przed 27. urodzinami swojego kolegi z sobotniego ?pudła?, od Petera Prevca Kasai jest starszy o 20 lat. Nawet gdyby zsumować wiek Petera i Domena, to razem mieliby tylko 39 lat ? o cztery mniej od Japończyka. Podium pierwszego konkursu w Engelbergu było naprawdę niezwykłe. Ale czy Kasai na zachwyty nie zasługiwałby nawet tylko za niedzielny występ? Tego dnia znów zaatakował w drugiej serii, przesuwając się z miejsca 16. na 10. Zaliczył 64. konkurs z rzędu, w którym zapunktował.

Do drugiej serii ostatnio nie awansował 4 stycznia 2013 roku. Tak długiej serii punktowej nie miał nigdy wcześniej, a przecież w Pucharze Świata skacze od 1988 roku, właśnie trwa jego 27. sezon. Kto by nie chciał takiego regularnego, wspaniałego skoczka?

Severin Freund Severin Freund JENS MEYER/AP

Co z tobą, Przyjacielu?

Kibice zgromadzeni po niemieckimi skoczniami lubią się bawić, słuchając, jak z głośników płyną dźwięki pewnej piosenki sekstetu z dwudziestolecia międzywojennego Comedian Harmonists. Tytuł brzmi ?Ein Freund, ein guter Freund?. Gra słów związana z nazwiskiem Severina Freunda miła. Skoczek dowiaduje się, że nie ma w świecie nie ma nic ponad dobrego przyjaciela.

Jeszcze kilka dni temu Niemcy byli przekonani, że Freund wygra Turniej Czterech Skoczni, że dzięki niemu będą mogli przestać odliczać czas od ostatniego zwycięstwa swojego zawodnika ? a to miało miejsce dawno, w sezonie 2001/2002 najlepszy był Sven Hannawald. Organizatorzy TCS zadowoleni informowali, że bilety rozchodzą się tak dobrze, jak nie rozchodziły się od lat. Oczywiście Freund po konkursach w Engelbergu nie przestał zaliczać się do faworytów niemiecko-austriackiej imprezy. Ale po świetnym początku sezonu ? trzecie miejsce w Klingenthal, pierwsze i piąte w Lillehammer, pierwsze w Niżnym Tagile ? nagle coś się w jego skokach zacięło.

Dwunasta pozycja w drugim konkursie w Rosji nie była tylko wypadkiem przy pracy. W Szwajcarii Niemiec był dopiero ósmy i szósty, od najlepszego Prevca dzieliła go przepaść ? w sobotę miał notę niższą o 31,4, a w niedzielę o 32,9 pkt. W Pucharze Świata jest drugi, do Prevca traci już 165 punktów. Dramatu nie ma, ale niemieckie nadzieje na zwycięstwo ?Przyjaciela? na pewno nie są już tak wielkie.

Więcej o:
Komentarze (17)
PŚ w Engelbergu. Stoch krzyczy o pomoc, Prevcowie z radości, Niemcy przestają śpiewać
Zaloguj się
  • iarna

    Oceniono 12 razy 8

    Tej konkurencji nie da sie oglądać. Patrzysz na skok, jest jakaś odległość - jeden skoczył krócej, drugi dalej. Niby wszystko jasne. Nie, goowno. Dopiero sędzia ci powie, kto jest miistrz,a kto nie.
    Holowanie rozmaitych lamusów przez kugle z belką, jakieś mętne meldunki o sile wiatru i przeliczaniu jej na punkty i wreszcie noty za styl - jak skacze Sztefan Leje, Frajertag albo jeszcze paru innych pieszczochów, to nawet jak szorują doopami o podłoże to i tak mają minimum po 18,5. I zawsze paru takich kmiotów z byle jakimi rezultatami jest w czołówce.
    To jest nie do oglądania.

  • melmakianin

    Oceniono 3 razy 3

    Czy trener nadal uważa, że mamy dobrze wyszkolonych i przygotowanych do zawodów zawodników?

  • wacek321

    Oceniono 5 razy 3

    Jeżeli to jest taki popularny sport to dlaczego te skocznie są tak puste (z wyjatkiem Zakopanego) w czasie zawodów?

  • edza4

    Oceniono 2 razy 2

    Nie będzie wyników jak trener kadry nie wie co powiedzieć zawodnikowi,który właśnie zepsuł skok,co zrobił żle i co zmienić.Czas na zmiany i to konkretne,bo z ekstraklasy zrobiła się trzecia liga.

  • sylwester51

    Oceniono 6 razy 2

    Czego oczekiwać od zakochanego w sobie prezesa, którego osobowość to mizeria. Wypłynął dzieki talentowi Adama, który nie chce z nim gadać. Ten zadufany w sobie mitoman i erotu..n położy całe narciarstwo

  • west_pomeranian

    Oceniono 5 razy 1

    Tak słabych skoczków dawni nie mieliśmy. No cóż, Stoch to nie Małysz, talenty nie rodzą się tak często jak byśmy tego chcieli :(

  • domatorka41

    0

    Czas by prezes Tajner zatrudnił odpowiedniego trenera dla Kamila. Nie wolno marnować takiego talentu.

  • gr_ub_y

    Oceniono 6 razy 0

    Najgorszy sezon od lat.

    I nie chodzi o polskich skoczków, całkowicie w tym roku bez formy.

    Jakoś te skoki tak podupadły.

    Mętne regulaminy, klika organizacyjna, dziwaczna punktacja, sędziowskie noty, długie skoki dające dalekie miejsca i odwrotnie, tego już było za wiele i skocznie dzisiaj świecą pustkami. Żal patrzeć na te puste trybuny. Zabito ten sport.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX