Skoki narciarskie. Adam Małysz: Morgensternowi zepsuł się zamek

18.12.2010 17:22
LP: Zawodnik: Kraj: Wynik (Pkt.) :
1. Thomas Morgenstern Austria 291.0
2. Adam Małysz Polska 288.8
3. Matti Hautamaeki Finlandia 284.8
...
12. Kamil Stoch Polska 261.6
25. Marcin Bachleda Polska 240.1
Adam Małysz cieszy się z drugiego miejsca w Engelbergu

Adam Małysz cieszy się z drugiego miejsca w Engelbergu (Fot. REUTERS/MICHAEL BUHOLZER)

Adam Małysz był bardzo szczęśliwy po sobotnim konkursie w Engelbergu. Nasz najlepszy skoczek pokazał, że nadal stać go na rywalizację z dziesięć lat młodszymi kolegami i zajął drugą lokatę, tuż za Thomasem Morgensternem. Małysz wyjaśnił też, dlaczego w finałowej serii Morgenstern skakał po nim. - "Morgiemu" zepsuł się zamek. Powiedziałem mu więc, że pojadę przed nim - mówi Polak.
Tak Małysz skakał po drugie miejsce

- W końcu udało się wskoczyć na to podium. Wczoraj odbyłem potężny trening po zawodach - odbicia i imitacje, później jeszcze graliśmy w siatkówkę, a rano znów trenowałem imitację. To na pewno poskutkowało. Te moje dwa skoki wreszcie były takie, aby można było walczyć o czołowe lokaty. Nadal spóźniałem dziś trochę wyjście z progu, ale za to odbicie zaczyna coraz lepiej funkcjonować. Po pierwszym skoku wiedziałem, że go trochę spóźniłem, że mógł być jeszcze lepszy, co mnie dodatkowo uspokajało. Chociaż stres oczywiście jakiś był, szczególnie tam na górze - mówił po zawodach szczęśliwy Adam Małysz. Wytłumaczył też, dlaczego w finałowej serii Morgenstern skakał po nim, mimo że to Polak był liderem.

- "Morgiemu" tuż przed finałowym skokiem zepsuł się zamek. Powiedziałem mu więc, że pojadę przed nim, bo szkoda tracić czas. Może dzięki temu Austriak wygrał i powinien mi podziękować? Ale on skacze bardzo dobrze i trzeba skakać jeszcze lepiej, żeby go pokonać - śmiał się "Orzeł z Wisły".

- Nie ma tu mowy o żadnej manipulacji. Po prostu wyskoczył mu zamek gdy go zaciągał do góry, to się zdarza. Dobrze, że sobie poradzili z tym, bo w przeciwnym razie nie mógłby oddać skoku - dodał czterokrotny zdobywca Pucharu Świata.

- Trudno powiedzieć jak to robię, że przez tyle lat potrafię utrzymywać wysoką formę, ale na pewno to bardzo cieszy. Chyba po prostu trzeba się z tym urodzić i ciężko pracować, żeby to wykorzystać - przyznaje Polak.

- Na pewno to podium to ogromna dawka motywacji, tym bardziej że ta skocznia nie należy do moich ulubionych. Jednak gdy dobrze się skacze to nic nie jest w stanie zawodnikowi przeszkodzić. Moim kolejnym celem są jutro dobre skoki, a zwycięstwo przyjdzie samo - zakończył Adam Małysz.

Specjalny serwis o skokach? Sprawdź Skijumping.pl »


Skomentuj:
Skoki narciarskie. Adam Małysz: Morgensternowi zepsuł się zamek
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje