Sport.pl

MŚ w Lahti. Spór o skoki kobiet. Prezes PZN dla Sport.pl: Postawiłem sprawę jasno: to jeszcze nie jest czas na mistrzostwa świata dla tych dziewczyn. I zdania nie zmieniam

Paweł Wilkowicz, Lahti
28.02.2017 21:01
A A A
Apoloniusz Tajner

Apoloniusz Tajner (MAREK PODMOK3Y)

- A czy to byłoby naprawdę fair i po sportowemu, gdyby Polki zostały wysłane i zajęły tutaj w konkursie mieszanym siódme, ósme miejsce, dzięki temu że mamy takich mocnych chłopaków? Jeśli dziewczyny naprawdę marzą o sukcesach w skokach, to wiedzą od czego muszą zacząć - mówi Sport.pl prezes Polskiego Związku Narciarskiego Apoloniusz Tajner w odpowiedzi na wywiad trenera kadry kobiet w skokach Sławomira Hankusa
Paweł Wilkowicz: Dlaczego Polski Związek Narciarski nie wierzy w skoki kobiet? Nie wysłaliście nikogo do Lahti, nie było polskiej drużyny w konkursie mieszanym. Trener kadry Sławomir Hankus mówił rozżalony w rozmowie ze Sport.pl, że władze PZN nie chciały wysłać Kingi Rajdy, Anny Twardosz czy Magdaleny Pałasz do Lahti, mimo że koszty startu np. Kingi Rajdy był gotowy pokryć prezes jej klubu.

Apoloniusz Tajner, prezes PZN: Zacznijmy od tego, że to wszystko, co sobie trener Hankus zaplanował, mógł w tym sezonie zrealizować. Mógł wysyłać zawodniczki na te zawody, w których chciał, żeby wystartowały. Nie słyszałem o jakichś jego planach, które nie doszłyby do skutku. Ale mistrzostwa świata to już jednak inny przypadek. Panie trenerze, powiem szczerze: przecież nie o to chodzi, żeby przyjeżdżać po siódme, ósme miejsce w konkursie mieszanym, tylko o to, żeby te dziewczyny były w przyszłości gotowe walczyć o bardzo dobre miejsca. A do tego nie jest im potrzebny wyjazd na mistrzostwa świata, tylko lepsze przygotowanie. Trzeba wzmocnić dziewczyny psychicznie, trzeba postawić na zbijanie kilogramów. Startowały na mistrzostwach świata juniorów. Gdyby były bliżej najlepszych poziomem, to dalibyśmy im szansę.

Kinga Rajda była, jak przypomina trener, 13. w mistrzostwach świata, a do Lahti pojechały gorsze od niej zawodniczki z innych krajów.

- Nie mówię o miejscach, tylko o poziomie, o tym żeby dziewczyny nie traciły już do najlepszych piętnaście metrów. Niech się zbliżą do elity. W tym roku ich start jeszcze nie miał sensu. Ale za rok już może mieć, pojawiły się kolejne dwie zawodniczki, będzie rywalizacja. Ale trzeba jeszcze popracować, zadbać przede wszystkim o odpowiednią masę ciała. Otwiera się szansa w sezonie olimpijskim. Ale trzeba być gotowym, by ją wykorzystać. Uznaliśmy, że w Lahti było na to jeszcze za wcześnie. To nie był problem finansowy, ani problem planowania.

Trener mówi, że było pewne zamieszanie: najpierw zawodniczki miały nie jechać, potem związek jeszcze się zawahał, ale już było za późno na zgłoszenie.

- Nie, ja powiedziałem jasno, że poziom jest zbyt niski, dziewczyny nie pokazały w mistrzostwach świata juniorów, że dystans do najlepszych zmniejszyły i dlatego uważam, że nie czas jeszcze na tak wielką imprezę.

Teraz by pan podjął inną decyzję?

- Ale dlaczego? Dlatego że mogliśmy być w ósemce podczas konkursu drużyn mieszanych? Dla tego siódmego, ósmego miejsca?

Dla marzeń tych dziewczyn.

- Jeśli dziewczyny naprawdę marzą, to wiedzą od czego muszą zacząć. One też muszą pokazać, że traktują to zajęcie poważnie, a wtedy my będziemy mieć pewność, że warto dla nich więcej robić. Są bardzo dobrze wyszkolone technicznie, gotowe do dobrego skakania. Ale muszą być lżejsze, nie ma dyskusji. Cieszę się, że mamy w związku Adama Małysza, on się bardzo chce tym zająć i wie jak to zrobić. Naprawdę czujemy szansę na przyszłość.

Poczuliście szansę po konkursie, na który Polki nie zostały wysłane?

- A czy to byłoby naprawdę fair i po sportowemu, gdyby Polki zostały wysłane i zajęły tutaj w konkursie mieszanym to siódme, ósme miejsce, dzięki temu że mamy takich mocnych chłopaków? Bo tak by wtedy było. To chłopcy wyskakaliby tym dziewczynom dobre miejsce, stypendialne. To nie byłaby zasługa naszych zawodniczek. I ja bym się obawiał, czy to nie będzie sygnał, że dobrze jest jak jest, niczego nie trzeba zmieniać. Czy ich nie zepsujemy w ten sposób. Ja uważam że trzeba jeszcze dużo zmienić, z myślą o przyszłości, a nie wysyłać sygnał, że wszystko jest ok.

To skąd optymizm przed igrzyskami?

- Bo mamy już pomysł, a Adam ma chęci, żeby tego doglądać. To naprawdę są dziewczyny gotowe technicznie do skoków po dobre miejsca. Ale trzeba dopilnować tych spraw o których mówiłem. Adam jest chętny do pomocy. Stefan Horngacher i jego sztab też chętnie pomogą. Trzeba tylko z tego korzystać. Ja już kadrę w kombinacji norweskiej do tego zachęcam. Trenera Hankusa też. Nie narzekajmy, tylko działajmy.

Trudno polemizować z trenerem Hankusem, gdy mówi, że Maciej Kot czy Kami Stoch też kiedyś zaczynali, że Maciej długo nie zdobywał punktów PŚ, ale jednak startował, zdobywając doświadczenie.

- A dla mnie to jest inna sytuacja. Maciek Kot jeździł, bo wielki trener, Hannu Lepistoe, dostrzegł w nim talent i determinację, zobaczył perspektywy. Tak jak Pavel Mikeska kiedyś uznał, że wielkim skoczkiem zostanie Adam Małysz, a nie Wojciech Skupień, nawet jeśli to nie wynikało wówczas z wyników. Dajmy sobie i tym dziewczynom jeszcze trochę czasu. Przybyły im teraz dwie konkurentki. Niech rywalizują i nabiorą determinacji.



Mistrzyni świata Joanna Jędrzejczyk w drużynie Sport.pl!




Co wiesz o skokach narciarskich? [QUIZ]
1/10Ile punktów odejmuje się lub dodaje za każdy metr na skoczni K-120?
Komentarze (1)
Zaloguj się
  • anusza48

    0

    Jest takie angielskie powiedzenie,że jeśli czegoś chcesz,to znajdziesz sposób a jeśli nie chcesz,to znajdziesz przyczynę i ja jakoś to ostatnie widzę w Panu Prezesie...aż szkoda...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

  • Skoki - Puchar Świata

    lp. zawodnik punkty
    1 Stefan Kraft 1665
    2 Kamil Stoch 1524
    3 Daniel Andre Tande 1201
    4 Andreas Wellinger 1161
    5 Maciej Kot 985
    6 Domen Prevc 963
    7 Michael Hayboeck 814
    8 Markus Eisenbichler 807
    9 Peter Prevc 716
    10 Manuel Fettner 703
    11 Piotr Żyła 634
    19 Dawid Kubacki 345
    31 Jan Ziobro 122
    32 Stefan Hula 110
    62 Aleksander Zniszczoł 9
    65 Klemens Murańka 4

    • Lider PŚ
  • Skoki - Puchar Narodów

    lp. kraj punkty
    1 Polska 5833
    2 Austria 5586
    3 Niemcy 5513
    4 Norwegia 4415
    5 Słowenia 3713
    6 Japonia 1555
    7 Czechy 1029
    8 Rosja 741
    9 Francja 386
    10 Szwajcaria 306
    11 Finlandia 164
    12 USA 153
    13 Włochy 69
    14 Kanada 52
    15 Estonia 2
    16 Korea 0
    16 Bułgaria 0
    16 Kazachstan 0

    • Lider PŚ
  • Skoki - TCS

    lp. zawodnik punkty
    1 Kamil Stoch 997.8
    2 Piotr Żyła 962.5
    3 Daniel Andre Tande 941.8
    4 Maciej Kot 934.3
    5 Manuel Fettner 926.8
    6 Stefan Kraft 926.5
    7 Markus Eisenbichler 924.4
    8 Stephan Leyhe 911.1
    9 Peter Prevc 908.8
    10 Andreas Stjernen 900.3
    15 Dawid Kubacki 875.6
    20 Stefan Hula 843.2
    31 Jan Ziobro 557.9
    50 Klemens Murańka 200.3

    • Lider turnieju
Najczęściej czytane