Sport.pl

PŚ w skokach. Sędzia Pilch: Czerwona kartka za "20" dla Stocha

- Jesteśmy rozliczani i jak nasza praca zostanie uznana za niewłaściwą, to się nas karze. Gdyby w niedzielę polski sędzia dał Stochowi "20" i Kamil by dzięki temu wygrał, to pewnie byłaby czerwona kartka - mówi w rozmowie ze Sport.pl Jerzy Pilch. Z byłym sędzią międzynarodowym rozmawiamy o notach, jakie polskim skoczkom wystawiają polscy arbitrzy. W Zakopanem Stocha zbyt nisko ocenił Marek Pilch, co na szczęście nie miało znaczenia dla końcowych wyników.
Łukasz Jachimiak: Skok Kamila Stocha w pierwszej serii niedzielnego konkursu w Zakopanem sędziowie z Japonii i Rosji ocenili na 19, sędzia z Norwegii - na 19,5, a Francuz - na 20 punktów. Dlaczego Marek Pilch, pański syn, przyznał naszemu mistrzowi tylko 18,5 punktu?

Jerzy Pilch: Umówmy się, że "20" to było trochę za dużo. Ale zgoda, że 18,5 to za mało. Kamilowi na pewno należała się co najmniej "19". W locie nie było za co odjąć, po pół punktu można mu było zabrać za lądowanie i za odjazd.

Dlaczego polski sędzia polskiemu skoczkowi odjął więcej niż inni sędziowie?

- Wie pan co, to jest tak, że my mieliśmy powtórki telewizyjne, więc teraz łatwo nam się ocenia. Inaczej jest, kiedy się na skok patrzy z wieży sędziowskiej.

Zgoda, ale pozostali sędziowie też przecież widzieli próbę Kamila z wieży, a nie w telewizorach.

- To prawda.

Jest coś na rzeczy w często powtarzanym przez kibiców zdaniu, że polscy sędziowie nie doceniają swoich skoczków tak, jak robią to jurorzy z Austrii, Norwegii czy Niemiec?

- Może tak faktycznie jest. Chyba rzeczywiście sędziowie z wymienionych krajów swoim skoczkom noty czasem zawyżają. Polacy na Puchary Świata są zapraszani rzadziej, dlatego pewnie lepiej pamiętają, że sędziowie podlegają ocenie. My jesteśmy rozliczani i jak nasza praca zostanie uznana za niewłaściwą, to się nas karze. Zdarza się, że sędzia dostaje czerwoną kartkę i jest odsunięty od najważniejszych zawodów na rok, a nawet na dwa lata.

Polskim sędziom FIS dawał czerwone kartki?

- Nie zdarzyło się. My się pilnujemy. Austriacy, Niemcy, a najczęściej Finowie i Norwegowie takie kartki już dostawali. Gdyby w niedzielę polski sędzia dał Stochowi "20" i Kamil by dzięki temu wygrał, to byłby bardzo duży błąd i pewnie byłaby czerwona kartka.

A wyobraża pan sobie, co by było, gdyby Stefan Kraft, który z Kamilem przegrał tylko o 2,3 pkt, skoczył w którejś z serii odrobinę dalej i Stoch by nie wygrał, bo Marek Pilch dał mu w pierwszej serii tylko 18,5 punktu? Pewnie sam wszcząłby pan w domu wojnę?

- Byłoby ciężko (śmiech). Ale myślę, że ostatecznie uznałbym, że syn postąpił słusznie, bo ocenił Stocha tak, jak według niego było trzeba. Każdy widzi swoje. Choć podkreślę jeszcze raz - Kamil zasłużył na wyższą notę. To stylista, na pewno nigdy nie będzie skoczkiem, na którym sędziowie będą się uczyć, jak nie dać się nabierać. Takie seminaria mieliśmy przez Jannego Ahonena i Simona Ammanna. I często się spieraliśmy w międzynarodowym gronie, jak te ich markowane lądowania telemarkiem oceniać.

W gronie krajowym rozmawiacie o tym, jak oceniać Polaków? Panu kiedyś zarzucono, że zbyt wysoko ocenił Pan Adama Małysza. Młodsi koledzy pamiętają tamtą sytuację z 2003 roku?

- Na pewno pamiętają, o tym się ciągle mówi, choć ja zawsze tłumaczę, że wcale nie chciałem dać Adamowi "20", a że ją dałem przypadkowo, przez pośpiech, to i tak nie miało znaczenia. Małysz konkurs wygrał pewnie, złoto zdobyłby i z moją "19", a nie "20". Ale tak - bywa, że sobie to przypominamy. Było dużo szumu, robili go Norwegowie i Finowie w swoich mediach. Wiemy, że lepiej takich sytuacji unikać.



Więcej o:
  • Skoki - Puchar Świata

    lp. zawodnik punkty
    1 Ryoyu Kobayashi 2085
    2 Stefan Kraft 1349
    3 Kamil Stoch 1288
    4 Piotr Żyła 1131
    5 Dawid Kubacki 988
    6 Robert Johansson 974
    7 Markus Eisenbichler 937
    8 Johann Andre Forfang 892
    9 Timi Zajc 833
    10 Karl Geiger 765
    22 Jakub Wolny 328
    40 Stefan Hula 69
    47 Maciej Kot 25
    67 Paweł Wąsek 4

    • Lider PŚ
  • Skoki - Puchar Narodów

    lp. kraj punkty
    1 Polska 6083
    2 Niemcy 5650
    3 Japonia 4813
    4 Austria 4530
    5 Norwegia 3943
    6 Słowenia 3736
    7 Szwajcaria 1467
    8 Czechy 1056
    9 Rosja 867
    10 Finlandia 396
    11 Bułgaria 134
    12 USA 18
    12 Kanada 18
    14 Estonia 12
    15 Włochy 7
    16 Kazachstan 0
    16 Francja 0

    • Lider PŚ
  • Skoki - TCS

    lp. zawodnik punkty
    1 Ryoyu Kobayashi 1098
    2 Markus Eisenbichler 1035.9
    3 Stephan Leyhe 1014.1
    4 Dawid Kubacki 1010.8
    5 Roman Koudelka 1006.3
    6 Kamil Stoch 994
    7 Andreas Stjernen 988
    8 Robert Johansson 983.2
    9 Daniel Huber 970.4
    10 Kilian Peier 959.3
    19 Piotr Żyła 842.1
    29 Jakub Wolny 654.5
    36 Stefan Hula 479.1
    51 Aleksander Zniszczoł 194.5
    61 Maciej Kot 95

    • Lider turnieju
Komentarze (91)
PŚ w skokach. Sędzia Pilch: Czerwona kartka za "20" dla Stocha
Zaloguj się
  • witek040

    Oceniono 163 razy 145

    Marek Pilch sędzia - syn Jerzego Pilcha też sędziego. Czy w Polsce bycie sędzią jest dziedziczne?

  • asze2

    Oceniono 120 razy 104

    Notowania za styl bardzo często nie mają nic wspólnego z rzeczywistością.Moim zdaniem powinno się tą punktację zlikwidować lub zmodyfikować ( skala 1-5), ale wtedy co by robili niby sędziowie ? Gdzie zarobiliby tyle kasy :):):):

  • ideefiks

    Oceniono 106 razy 100

    proponuję, żeby sędziów oceniających styl było pięćdziesięciu. wówczas wyciągamy jedną średnią, po odrzuceniu dwóch skrajnych not, i mamy pewność, że ocena jest w miarę sprawiedliwa. a przy okazji tyle twarzy można by było obsadzić na stołkach sędziowskich :)

    a zresztą... co tam... przemyślałem sprawę. nie 50... bez kozery powiem: pincet! :P

  • hamlet1111

    Oceniono 112 razy 84

    Punktacja powinna być 3-stopniowa
    1) Zrobił telemark - najwyższa nota
    2) Wylądował na dwie nogi - średnia nota
    3) wywrotka - najniższa nota
    I nie byłoby pretensji
    Obecnie jest tak, że zawodnicy którzy dobrze lecą i lądują ale nie daleko dostają od sędziów karne noty "za odległość", co jest sensu. Sędziów w skokach trzyma się tylko aby starzy działacze FIS na emeryturze trzepali kapuchę.

  • mandolinka.bramborova

    Oceniono 87 razy 77

    Chwileczkę, coś tu nie gra: "Gdyby w niedzielę polski sędzia dał Stochowi "20" i Kamil by dzięki temu wygrał" - chyba po to odrzuca się po jednej najniższej i najwyższej nocie, żeby jedna odosobniona nota - zbyt niska lub zbyt wysoka - nie zaważyła na wyniku.

  • obywatel_nienumerowanej_rp

    Oceniono 72 razy 60

    Pierd...lić wynik swojego zawodnika... byleby się przy korycie utrzymać...
    A może i coś od sponsorów przeciwników wpadnie extra?

  • mariami

    Oceniono 65 razy 59

    Miedzy 18,5 a 20 jest spora różnica. Tłumaczenie się, że sędziowie widzą gorzej niz telewidzowie to już groteska.
    Ale oprócz not za styl wcale nie takie oczywiste jest mierzenie odległości. Zwykle na pytanie jak to się odbywa pada odpowiedz, ze "automatycznie komputerowo". No więc guzik tam. Owszem, automatycznie w tym sensie, że otrzymywany jest obraz - zdjęcie momentu zetkniecia skoczka z podłożem. W teorii ten punkt kluczowy to środek odległości miedzy butami. Interpretacja ktore to miejsce i jaka dokladnie odleglosc nalezy do sedziego, a nie do jakiegos urzadzenia. Mozliwosc bledu - pewnie ze 2 m.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX