Sport.pl

Turniej Czterech Skoczni. Jacobsen i Schlierenzauer, z piekła do nieba

To będzie finałowa para: łącznie trzy wygrane Turnieje Czterech Skoczni, pięć zwycięstw w Garmisch-Partenkirchen w ostatnich ośmiu latach. I obaj po kryzysach. Anders Jacobsen i Gregor Schlierenzauer. Konkurs w Ga-Pa w czwartek o 14. Relacja na żywo na Sport.pl.
- Przeskoczyłem właśnie z piekła do nieba. Ale to jest moja ulubiona skocznia. Mam stąd mnóstwo dobrych wspomnień. I dlatego z łatwością sobie tutaj wizualizuję, jak skoczyć najlepiej - mówił Anders Jacobsen po wygranych sylwestrowych kwalifikacjach w Ga-Pa. Był najlepszym skoczkiem dnia, w pierwszym treningu poleciał na 145. metr, o 1,5 m dalej, niż wynosi rekord skoczni Simona Ammanna. Te dwa długie skoki, pierwszy i trzeci, oddał w malinowym kombinezonie, swoim najlepszym, który odłożył tylko na najważniejsze konkursy. Ale dla skoczni w Ga-Pa zrobił wyjątek. W Jacobsena wstępuje nowy duch, gdy tu przyjeżdża. Tylko raz był tutaj poza czołową dziesiątką - w 2008 r. Bywało że przyjeżdżał po bardzo złych skokach, a na skoczni w Partenkirchen wszystko działało inaczej.

Anders hydraulik

Tylko raz się zdarzyło, że ze wszystkich turniejowych konkursów najniższe miejsce zajął tutaj. W 2007 r., czyli wtedy, gdy wygrał cały Turniej. Jako jedna z rewelacji tamtej zimy, w debiutanckim sezonie. Rywalizując z inną młodą rewelacją, Gregorem Schlierenzauerem, póki ich Simon Ammann i Adam Małysz nie porozstawiali po kątach w mistrzostwach świata w Sapporo, a Adam także w wyścigu po Kryształową Kulę. Ale Turniej to był jeszcze ich czas. Schlierenzauer akurat wtedy też nie wygrał w Ga-Pa (a robił to już czterokrotnie), ale wyjeżdżał stąd jako lider TCS. Szansę zaprzepaścił u siebie w Innsbrucku, tam wygrał Jacobsen i przypilnował przewagi w Bischofshofen. On, chłopak, który wcześniej cały czas się wahał: być hydraulikiem czy skoczkiem, został dopiero drugim zwycięzcą debiutantem w historii turnieju.

Norweski helikopter

Potem Schlierenzauer został nazwany Messim skoków, a z Jacobsenem bywało różnie. Były problemy ze zdrowiem, z formą, nawet zawieszenie kariery na nieokreślony czas. Ale pierwsze zwycięstwa po powrocie na skocznie odniósł w Oberstdorfie i właśnie w Ga-Pa, w Turnieju sprzed dwóch lat. Zamieszał wtedy w głowach rywalom, startując w butach ze specjalnie wydłużonymi językami, które zaprojektował trener Alexander Stoeckl ze swoim ojcem. To dzięki tym butom Jacobsen miał, jak wtedy pisała norweska prasa, latać jak helikopter. Ale znalazł się ktoś, kto ten lot przerwał: oczywiście Schlierenzauer. On wtedy wygrał cały Turniej, drugi raz z rzędu. I ostatni.

Zwyczajny Schlierenzauer

Dziś dla Jacobsena to też jest w pewnym sensie powrót. Zaczął sezon z problemami, nie zawsze miał miejsce w składzie Norwegów na konkursy, a do drużyny na obecny Turniej wskoczył jako ostatni. 14. miejsce w Oberstdorfie jest jego najlepszym w całym sezonie. Do prowadzącego Stefana Krafta traci 37,2 pkt. Ale jeszcze ważniejszą walkę o powrót toczy Schlierenzauer. On wprawdzie wygrał już konkurs obecnej zimy, ale nie może wrócić do dawnej regularności. Od wspomnianego triumfu w Turnieju Czterech Skoczni 2013 on, pucharowy rekordzista, wygrał już tylko osiem konkursów (wcześniej 45). Zwycięstwo w Lillehammer w obecnym sezonie wypadło niemal dokładnie rok po poprzednim, również w Lillehammer. Schlierenzauer nigdy w karierze nie był taki zwyczajny, nigdy nie miał tak długiej przerwy w wygrywaniu.

Nowy model Gregora

I rozczarował w Oberstdorfie, zajmując dopiero 17. miejsce. Od razu po drugim skoku powiedział, że Turniej już przegrał, potem to trochę łagodził. 44,4 pkt straty do Krafta to jednak bardzo dużo. Ale gdzie Schlierenzauer ma gonić, jeśli nie w Ga-Pa. Z siedmiu startów tutaj cztery kończył zwycięstwem, dwa razy był czwarty i raz ósmy. Z kwalifikacji Austriak zrezygnował, choć w Oberstdorfie do nich stanął. Z nowym trenerem Heinzem Kuttinem przestawia swoje skoki na inny model. To są zmiany rewolucyjne: jeden z ostatnich skoczków w Pucharze Świata, który używał starych wiązań, dał się wreszcie przekonać do zakrzywionych, zmienia też środek ciężkości przed odbiciem, ma atakować bardziej agresywnie przy wyjściu z progu. Kuttin zapewnia, że na początku trzeba czasem przy takich zmianach zrobić krok czy dwa wstecz. Ale efekty przyjdą. Z nowym rokiem?



Najważniejsze imprezy sportowe w 2015 roku, tego nie możesz przegapić!


Materiały partnera

The North Face JEPPESON Spodnie narciarskie black The North Face JEPPESON Spodnie narciarskie black Zobacz >
Icepeak NEIL Kurtka narciarska schwarz Icepeak NEIL Kurtka narciarska schwarz Zobacz >
Marmot CONNESS Spodnie narciarskie black Marmot CONNESS Spodnie narciarskie black Zobacz >


Więcej o:
  • Skoki - Puchar Świata

    lp. zawodnik punkty
    1 Ryoyu Kobayashi 2085
    2 Stefan Kraft 1349
    3 Kamil Stoch 1288
    4 Piotr Żyła 1131
    5 Dawid Kubacki 988
    6 Robert Johansson 974
    7 Markus Eisenbichler 937
    8 Johann Andre Forfang 892
    9 Timi Zajc 833
    10 Karl Geiger 765
    22 Jakub Wolny 328
    40 Stefan Hula 69
    47 Maciej Kot 25
    67 Paweł Wąsek 4

    • Lider PŚ
  • Skoki - Puchar Narodów

    lp. kraj punkty
    1 Polska 6083
    2 Niemcy 5650
    3 Japonia 4813
    4 Austria 4530
    5 Norwegia 3943
    6 Słowenia 3736
    7 Szwajcaria 1467
    8 Czechy 1056
    9 Rosja 867
    10 Finlandia 396
    11 Bułgaria 134
    12 USA 18
    12 Kanada 18
    14 Estonia 12
    15 Włochy 7
    16 Kazachstan 0
    16 Francja 0

    • Lider PŚ
  • Skoki - TCS

    lp. zawodnik punkty
    1 Ryoyu Kobayashi 1098
    2 Markus Eisenbichler 1035.9
    3 Stephan Leyhe 1014.1
    4 Dawid Kubacki 1010.8
    5 Roman Koudelka 1006.3
    6 Kamil Stoch 994
    7 Andreas Stjernen 988
    8 Robert Johansson 983.2
    9 Daniel Huber 970.4
    10 Kilian Peier 959.3
    19 Piotr Żyła 842.1
    29 Jakub Wolny 654.5
    36 Stefan Hula 479.1
    51 Aleksander Zniszczoł 194.5
    61 Maciej Kot 95

    • Lider turnieju
Komentarze (3)
Turniej Czterech Skoczni. Jacobsen i Schlierenzauer, z piekła do nieba
Zaloguj się
  • szamot1983

    Oceniono 22 razy 12

    5 zwycięstw , z czego 4 Gregora.Jak można ich porównywać?Jeden to już legenda ,drugi miał jeden dobry sezon.

  • Ryszard Vagus

    Oceniono 2 razy 2

    Tajner do dymisji !!!
    Za co bierze pieniądze leśny dziadek - Tajner ??? Dostaje gratyfikacje finansowe, je , pije i jeździ po świecie na koszt polskiego podatnika !!! Teraz, gdy wyniki polskich sportowców zimowych są bardzo złe, pan prezes nie ma już takiego parcia na szkło. To postawa typowego buraka, który potrafi wozić się na sukcesach polskich sportowców, ale za ewentualną serię porażek nie zamierza wzięć odpowiedzialności.

  • morfeusz_1

    Oceniono 12 razy -6

    Leeeeeeeeeeeeeeećcie Nasze Orły Leeeeeeeeeeeeeeeeećcie !!! ®
    --
    Jestem Morfi i jestem z Polski

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX