Sport.pl

Kruczek: Złożyliśmy protest i powołaliśmy się na siłę wyższą

Skijumping.pl
24.02.2012 , aktualizacja: 25.02.2012 12:04
A A A Drukuj
Łukasz Kruczek Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta Łukasz Kruczek
Wiele nerwów stracił w piątek, podczas pierwszego dnia MŚ w lotach w Vikersund, trener polskiej kadry skoczków - Łukasz Kruczek. Szkoleniowiec naszych zawodników przyznaje, że warunki były bardzo trudne, a po skoku Kamila Stocha został złożony protest. W sobotę odbędą się trzy serie skoków. Relacja od 15. w Sport.pl
- Dzień był bardzo nerwowy, jury próbowało na siłę przeprowadzić ten konkurs, mimo tego, że warunki były bardzo trudne, a momentami niebezpieczne. Dopiero efekt tych warunków przy skoku zawodnika z czołówki, zatrzymał ten konkurs. Skok Kamila był na progu bardzo dobry, przez pierwsze 30-40 metrów wszystko szło dobrze, a następnie natrafił na turbulencje w powietrzu, zaczął odciągać prawą nartę, próbował jeszcze walczyć o odległość, ale wiadomo było, że nie dało się już z tego uzyskać dobrej odległości - mówił po zawodach Łukasz Kruczek.

- Złożyliśmy protest, w którym powoływaliśmy się na tzw. siłę wyższą, bowiem w momencie gdy Kamil dostał zielone światło, warunki były okey. One pogorszyły się dopiero podczas najazdu, a tego nikt nie jest w stanie do końca przewidzieć. Protest został odrzucony, otrzymaliśmy informację, że wszystko było w porządku - zdradza trener Polaków.

- Piotrek jeszcze nie do końca oddał taki skok, na jaki go stać. Bardzo dobrze skoczył Krzysiek Miętus, który mimo wiatru, w plecy odleciał. Maciek Kot trochę za bardzo zabrał narty na siebie w pierwszej fazie i to wyhamowało prędkość i nie dało się już odlecieć - analizuje Kruczek.

- Nie spodziewaliśmy się, że konkurs zostanie anulowany, ale liczyliśmy na to. Z nadzieją czekaliśmy, że pogoda nie pozwoli na dokończenie konkursu. Wszyscy bowiem wiemy, że Kamil skacze dobrze, że jest wśród najlepszych skoczków i w momencie gdy takiego zawodnika pogoda wycina z rywalizacji, to nie jest do końca fair. Podobnie było w przypadku Simona Ammanna, czy Gregora Schlierenzauera. Takie były warunki, zdecydowano się przeprowadzić konkurs, są jednak pewne granice, które moim zdaniem zostały przekroczone - uważa szkoleniowiec naszej kadry.

- Te warunki pogorszyły się nagle, wraz ze zmianą kierunku wiatru. Przy skoki Simiego było już znacznie gorzej, ale wówczas jeszcze wiało z boku. Następnie warunki pogorszyły się jeszcze bardziej, udało się skoczyć przedskoczkowi oraz Kamilowi, ale później już nie było szans na kontynuowanie konkursu, wszystkie wskaźniki były na czerwono - zdradza Łukasz Kruczek.

- Wszystko zakończyło się dla nas szczęśliwie, przed nami jednak nowy dzień, też ma być trudno, będzie wietrznie, ale jednak lepiej. W sobotę zamiast serii próbnej odbędzie się dodatkowa seria konkursowa, więc będą łącznie trzy serie konkursowe - zakończył Kruczek.

Specjalny serwis o skokach? Sprawdź Skijumping.pl »


Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 3
  • 1

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (24)

  • stivi47

    0

    Oglondalem polskich Skoczkow co do inych Nazionenen polacy sa bardzo slabi istna zenada jak skakaja ten trner Kruczek jest bardzo slabym trenerem z polakami bendzie coraz bardziej szlo na dno jesli niezmieni sie Treningow lub tego Trenera to widze polskich Skockow na poziomie takich skoczkow jakich ma kazachtan

  • grzegorz49

    Oceniono 2 razy 0

    pie...nie o Szopenie,wiadomo kto wygra jak nie N orek to znowu anulujemy

  • elek1987

    Oceniono 1 raz 1

    Nie jest i tak zle , patrzac na poprzednie lata .... teraz liczymy nie tylko na Kamila Stocha , ale takze na Zyle , Mietusa , Kotów , a takze swietnie prezentujacego sie Zniszczola ( mlody mistrz ) .
    Od nastu lat ogladam skoki wiec co nieco czlowiek wie :> , to co bylo w tym odwolanym konkursie , przyznaje racje dla trenera Lukasza Kruczka ..... sedziowie zle od 2 lat osadzaja skoki poszczegolnych zawodnikow , dodajmy smieszne pkt dodawane badz odejmowane .... kiedys bylo dobrze , jak skoczek mial forme nic mu nie przeszkadzalo :> typu " Adaś" .... trzymamy kciuki :) i gramy na ecpect.com hehe :)

  • freecyc

    Oceniono 2 razy 0

    Złożyli protest,bo liczyli na jakiś prawny KRUCZEK!!!

  • Gość: nykenen

    Oceniono 8 razy 0

    Kruczek powinien pogonić Kota.

  • Gość: doogee

    Oceniono 12 razy 10

    KRUCZEK powiedz lepiej dlaczego wszyscy nasi mają o prawie 2 km/h niższe prędkości najazdu od reszty stawki?????? To tak jakby skakali z obniżonego znacznie rozbiegu.

    • konrad.ludwik02

      Oceniono 5 razy 3

      @Gość: doogee
      To się ciągnie od czasów ADAMa, któremu też narta jechała prawie najwolniej z całej stawki!
      Zapytał o to p. Kozerawski (czy tak jakoś) p. Kota - fizjoterapeuty kadry skoczków, ojca jednego z kadrowiczów. Ten stanowczo zaprzeczył, aby cała wina za to spadała na serwismena, winę ponoszą: warunki atmosferyczne przy danym skoku - np. wiatr od przodu spowalnia skoczka (a nam zawsze wiatr w oczy!), niedobry kombinezon tyż hamuje (inni furt mają lepsze), skoczek może źle układać stopy w rynnie (skoczkowie lubią mamie na złość odmrażać sobie uszy - na co już trener jest bezilny...), no i w końcu trochę tyż może zawinić serwismen ze swoimi smarami, ale bynajmniej najbardziej...
      Innymi słowy, na te 2 km/h wolniejszej narty na progu nic się nie zrobić, ani Serwismen - zakopiański kolega p. Kota, ani Trener Kadry, ani Prezes PZN-u, nic tu nie poradzą!
      Na "pociechę": Schlieremu tez ostatnio narta nie jedzie - przez co zauważalnie gorzej skacze! Epidemia jakaś?

    • trud-2

      0

      @Gość: doogee
      pewnie złe smarowanie... nie mogą dostosować do panujących warunków... nie przesadzaj nie wszyscy

      autriacy,norwegowie,niemcy tak tam są fundusze na skoki

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX