Sport.pl

PŚ w Predazzo. Stoch siódmy, Schlierenzauer świętuje "czterdziestkę"

Łukasz Jachimiak, Predazzo
04.02.2012 , aktualizacja: 04.02.2012 18:45
A A A Drukuj
04.02.2012, godzina 16:00
LP: Zawodnik: Kraj: Wynik (Pkt.) :
1. Gregor Schlierenzauer Austria 249.8
2. Severin Freund Niemcy 234.7
3. Thomas Morgenstern Austria 227.5
...
7. Kamil Stoch Polska 223.3
26. Maciej Kot Polska 188.3
29. Krzysztof Miętus Polska 183.5
Gregor Schlierenzauer Fot. KACPER PEMPEL REUTERS Gregor Schlierenzauer
Kamil Stoch zajął siódme miejsce w sobotnim konkursie Pucharu Świata w skokach narciarskich w Predazzo. - Moje skoki nie były najlepsze, a co najwyżej poprawne - mówi piąty zawodnik klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Świetną formę pokazał nieobecny w ubiegłym tygodniu w Sapporo Gregor Schlierenzauer. Austriak oddał dwa najdłuższe skoki zawodów i wygrał już po raz 40. w karierze.
Cztery lata temu Stoch zajął w Predazzo szóste miejsce. Aż do ubiegłorocznego triumfu w Zakopanem był to jego najlepszy wynik w konkursie rangi Pucharu Świata. - Pamiętam tamte zawody, naprawdę lubię tu skakać. Ale wczoraj i dziś coś mi nie grało - mówi Kamil.

Stoch jest zmęczony po wyprawie do Sapporo. W Japonii był trzeci i drugi, zdobył 140 punktów i zbliżył się do czwartego w Pucharze Świata Thomasa Morgensterna na 34 "oczka". W Predazzo Polak miał zaatakować Austriaka i zająć jego pozycję. - Jestem przekonany, że już w ten weekend Kamil będzie czwarty w generalce - wróżył pierwszy trener zawodnika z Zębu, Stanisław Trebunia-Tutka. - Rzeczywiście Morgenstern nie jest w najwyższej formie. Coś tam mu się sypie. Z kolei Kamil cały czas jest na fali wznoszącej - analizował prezes Polskiego Związku Narciarskiego, Apoloniusz Tajner.

Niestety, już po piątkowych treningach i kwalifikacjach stało się jasne, że liderowi naszej kadrze we Włoszech nie skacze się tak dobrze jak w Japonii i wcześniej w Zakopanem. - Po Sapporo czuję się trochę zmęczony - tłumaczy Stoch. Z kolei "Morgi" po słabszych startach w ostatnich konkursach, najwyraźniej wraca do pełni sił. Zdobywca Kryształowej Kuli sprzed roku we Włoszech zaskoczył wszystkich, awansując z 14. pozycji zajmowanej na półmetku na najniższy stopień podium. Lepsi byli tylko Schlierenzauer i Severin Freund.

Stoch, podobnie jak Morgenstern, w finale zanotował awans, ale nie tak spektakularny - przesunął się z miejsca 11. na siódme.

W pierwszej serii Polak miał pecha - trafił na zdecydowanie najgorsze warunki z czołówki. Jego rywale skakali z wiatrem przekraczającym półtora metra na sekundę, on startował, gdy wiało o pół metra słabiej. Także w finale Kamilo wiatr nie pomógł - podczas jego lotu wzdłuż całego zeskoku delikatnie wiał w plecy. - Nie będę się tłumaczył warunkami. Może nie miałem najlepszych, ale przede wszystkim moje skoki nie były takie, jakie powinny być - mówi szczerze Stoch.

Ze swoich skoków nie do końca zadowoleni byli też Maciej Kot, Krzysztof Miętus i Piotr Żyła. Jednak dwaj pierwsi zdobyli kolejne punkty, zajmując odpowiednio 26. i 29. miejsce. Żyła swój start skończył już po pierwszej serii, zajmując ostatecznie 44. miejsce.

40. zwycięstwo w karierze odniósł Schlierenzauer, dzięki czemu już samodzielnie zajmuje drugie miejsce w klasyfikacji zawodników, którzy mają na koncie najwięcej wygranych konkursów Pucharu Świata (na trzecią pozycję spadł Adam Małysz, który triumfował 39 razy, liderem jest 46-krotny zwycięzca, Fin Matti Nykaenen). Niesamowity 22-latek już w pierwszej serii pokazał klasę, skacząc 134 m. Drugiego Freunda wyprzedzał wtedy o 5,1 pkt. W finale "Schlieri" jeszcze powiększył swoją przewagę. Po skoku na 134,5, który jeden z sędziów nagrodził notą marzeń - 20 - przewaga Austriaka nad Niemcem wzrosła aż do 15,1 pkt. Siódmy Stoch do podium stracił 4,2 pkt, a więc najwyżej trzy metry. - Może jutro będzie lepiej - kończy Kamil.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 1
  • 1

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (10)

  • donald12345

    Oceniono 1 raz 1

    ale Morgi też był w Japonii

  • szymek_50

    0

    Usprawiedliwienie przyjęte. Długa podróż. Dziś powinno być lepiej.

  • Gość: IWCHT

    Oceniono 3 razy 1

    ciekawe kiedy Schlierenzauer wyprzedzi Nykaenen, ja obstawiam, że jeszcze w tym roku (kalendarzowym) ;)

  • Gość: fuckyou

    Oceniono 11 razy -9

    sport ktory uprawia 5 krajow.... spytajcie na swiecie czy ktos zna wilekiego mistrza malysza .... nie zna nikt

    Pokaż starsze odpowiedzi (1)

    • Gość: gość

      Oceniono 4 razy 4

      @Gość: fuckyou

      1 Austria
      2 Białoruś
      3 Czechy
      4 Słowacja
      5 Słowenia
      6 Szwajcaria
      7 Kazachstan
      8 Norwegia
      9 Niemcy
      10 Francja
      11 Finlandia
      12 Polska
      13 Rosja
      14 Ukraina
      15Japonia
      16 Włochy

      Ja naliczyłem 16 krajów... Fakt że nie którzy reprezentanci tych krajów skaczą gorzej... Ale i My nie jesteśmy mistrzami, - Zwłaszcza nie we wszystkich dyscyplinach... Przytoczę tutaj reprezentację Polski w piłce nożnej sklasyfikowaną gdzieś na 64 lokacie.

    • Gość: gość

      Oceniono 2 razy 2

      @Gość: gość

      A te 16 krajów to jeszcze nie wszystko.. kilku zapomniałem wymienić a myślę o nich teraz :) no ale kumaci sami je znajdą. Pozdro

    • donald12345

      Oceniono 3 razy 3

      @Gość: gość
      a Korea Kanada USA Bułgaria ...

  • fallout1414

    Oceniono 4 razy 2

    Brawo Schlieri :)

  • Gość: jakistam

    Oceniono 4 razy 2

    22 lata i już wyprzedził Małysza O.o ??

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX