Sport.pl

Skoki narciarskie. Puchar Świata w Zakopanem. Schlierenzauer dogonił Małysza

Austriak piąty raz wygrał w Zakopanem. Dla Polaków były to dwa najlepsze konkursy w tym sezonie
:
-
Schlierenzauer potrzebował tylko nieco ponad pięciu lat, by w PŚ dorównać Adamowi Małyszowi. Ma już 39 zwycięstw, tyle co polski mistrz. A do rekordzisty Mattiego Nykänena brakuje mu tylko ośmiu wygranych. Za to nie ma już sobie równych w Zakopanem. Dzięki sobotniemu zwycięstwu wyprzedził Małysza.

Schlierenzauerowi zależało na sobotnim zwycięstwie w Zakopanem. Był zawiedziony piątkowym występem, gdy nie znalazł się na podium. Pokonanie rywali nie przyszło mu jednak łatwo - nie skakał najdalej, ale za to najrówniej. Po pierwszej serii był trzeci. W drugiej też uzyskał trzeci wynik, ale to wystarczyło do awansu na pierwsze miejsce.

- Czuję się bardzo szczęśliwy. W ubiegłym roku mój idol Adam Małysz odniósł w Zakopanem 39. zwycięstwo w Pucharze Świata. Teraz mi się to również udało. To niesamowite uczucie. Nie wiem, czy uda mi się pobić rekord Nykänena jeszcze w tym sezonie. I tak jest ogromnie szczęśliwy, że w wieku 22 lat tyle osiągnąłem - cieszył się Austriak.

Po piątkowym zwycięstwie gorzej spisał się Kamil Stoch. Zawiódł zwłaszcza w pierwszej serii, po której był dopiero 17. W drugiej skoczył 133,5 m i awansował o dziesięć pozycji. - Jestem zadowolony ze skoków. Weekend w Zakopanem, który dla mnie jest jak mistrzostwa świata, był dla mnie udany. Po piątkowym zwycięstwie emocji było tak dużo, że długo nie mogłem zasnąć. To było widać w pierwszym skoku w sobotę - przyznał Stoch.

Polacy na Wielkiej Krokwi uzbierali w obu konkursach aż 230 punktów, we wcześniejszych 13 - 615. Największą niespodziankę sprawił Aleksander Zniszczoł. W tym sezonie dopiero zadebiutował w PŚ, ale przed Zakopanem trener Łukasz Kruczek wziął go do kadry tylko trzy razy. W piątek był dziewiąty, a w sobotę 14. Zdobył 47 punktów PŚ i z Polaków lepsi są tylko Piotr Żyła i Stoch. 18-letniego skoczka w klubie Wisła Ustronianka prowadzi Jan Szturc, pierwszy trener Małysza. Już latem Zniszczoł dał sygnał, że można z nim wiązać nadzieje, kiedy wygrał Puchar Kontynentalny.

Tyle że to Zakopane jest mekką polskich fanów skoków narciarskich. Organizatorzy mieli obawy, czy w związku z zakończeniem kariery przez Małysza kibice znów wypełnią trybuny pod Wielką Krokwią. W piątek było ich 12-13 tys., w sobotę ok. 17 tys. Atmosfera była taka jak przez ostatnie lata - głośne śpiewy, wielka trąba dla każdego zawodnika, czyli znakomita zabawa.

Więcej o:
  • Skoki - Puchar Świata

    lp. zawodnik punkty
    1 Ryoyu Kobayashi 2085
    2 Stefan Kraft 1349
    3 Kamil Stoch 1288
    4 Piotr Żyła 1131
    5 Dawid Kubacki 988
    6 Robert Johansson 974
    7 Markus Eisenbichler 937
    8 Johann Andre Forfang 892
    9 Timi Zajc 833
    10 Karl Geiger 765
    22 Jakub Wolny 328
    40 Stefan Hula 69
    47 Maciej Kot 25
    67 Paweł Wąsek 4

    • Lider PŚ
  • Skoki - Puchar Narodów

    lp. kraj punkty
    1 Polska 6083
    2 Niemcy 5650
    3 Japonia 4813
    4 Austria 4530
    5 Norwegia 3943
    6 Słowenia 3736
    7 Szwajcaria 1467
    8 Czechy 1056
    9 Rosja 867
    10 Finlandia 396
    11 Bułgaria 134
    12 USA 18
    12 Kanada 18
    14 Estonia 12
    15 Włochy 7
    16 Kazachstan 0
    16 Francja 0

    • Lider PŚ
  • Skoki - TCS

    lp. zawodnik punkty
    1 Ryoyu Kobayashi 1098
    2 Markus Eisenbichler 1035.9
    3 Stephan Leyhe 1014.1
    4 Dawid Kubacki 1010.8
    5 Roman Koudelka 1006.3
    6 Kamil Stoch 994
    7 Andreas Stjernen 988
    8 Robert Johansson 983.2
    9 Daniel Huber 970.4
    10 Kilian Peier 959.3
    19 Piotr Żyła 842.1
    29 Jakub Wolny 654.5
    36 Stefan Hula 479.1
    51 Aleksander Zniszczoł 194.5
    61 Maciej Kot 95

    • Lider turnieju
Komentarze (4)
Skoki narciarskie. Puchar Świata w Zakopanem. Schlierenzauer dogonił Małysza
Zaloguj się
  • somekindofhope

    Oceniono 7 razy 3

    Bo Małysz mało wygrywał. Miał swoje fazy a poza tym był tylko w ściślejszej albo luźnej czołówce.

  • jan10mar

    Oceniono 3 razy 1

    Gratulacje dla Schlierenzauera. On jest już teraz wielki a tak młody, Małysz w tym wieku dopiero był wschodzącą gwiazdą

  • dawniej_o

    Oceniono 8 razy -2

    "Schlierenzauer potrzebował tylko nieco ponad pięciu lat, by w PŚ dorównać Adamowi Małyszowi"

    Potrzebował też jeszcze pomocy sędziów, Tepesa, Hofera (i kto tam jeszcze rządzi tymi skokami), którzy wielokrotnie pomagali mu wygrać: a to przerywając konkurs i czekając 10 minut na mocniejsze wiatry, żeby mógł dalej skoczyć, a to anulując pierwszą serię, w której kiepsko wypadł - no bo jeszcze mógłby przegrać zawody.

    To, co się dzieje w tych skokach od jakiegoś czasu, to farsa a nie sport.

    Czy ktoś pamięta, żeby dla Małysza czy jakiegokolwiek innego skoczka kiedykolwiek przerywano zawody na 10 minut, bo "wiatr był za słaby" i mógłby słabo skoczyć? O ile tylko warunki nie były niebezpieczne dla zdrowia skoczków, to nigdy się nie cackano z nikim i nie przerywano zawodów. Jakie Małysz miał warunki, w takich musiał skakać. Ile razy nie wygrał, choć był o włos od zwycięstwa, bo akurat mu źle powiało? Ile razy inni wielcy w historii nie wygrali, bo im akurat źle powiało?

    A dla tego nadętego, pryszczatego austriackiego palanta łamią zasady. To nic dziwnego, że się zrównał z Adamem. To już farsa, a nie sport. Jest to nie fair nie tylko wobec Małysza, ale wobec pozostałych rekordzistów, którzy już nie skaczą, a którzy wywalczyli swoje rekordy w czasach, gdy sport był jeszcze sportem - i kiedy nikt się z nimi nie cackał i nie łamał dla nich zasad.

    We mnie te "rekordy" Schlierenzauera budzą niesmak (nie mam tu na myśli tych zawodów, które wygrał, gdy bezdyskusyjnie był lepszy od rywali, tylko te, w których pomogli mu sędziowie i Tepes z Hoferem) podobny do tego, jaki mnie ogarnia na myśl o "rekordach" enerdowskich "sportsmenek".

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX