Sport.pl

Skoki narciarskie. Kamil Stoch: Lekcja pokory numer jeden

W trudnym konkursie na skoczni w Lillehammer (HS 138) niestety nie zobaczyliśmy Kamila Stocha walczącego o podium. Nasz zawodnik popełnił błąd na progu i nie zakwalifikował się do finału.
:
-
- Dzisiaj kompletnie zepsułem skok, był za bardzo do przodu skierowany i przy tych warunkach, które dostałem nie było szans wyciągnąć ani metra więcej - powiedział po swoim skoku Kamil Stoch. To był mój błąd, oddałem zły skok - dodał. - Warunki były ciężkie, ale były ciężkie dla wszystkich zawodników - ocenił polski skoczek.

- Moje dwa treningowe skoki były dosyć dobre, ten w konkursie nie był dobry - no cóż lekcja pokory numer jeden - mówił dalej nasz zawodnik. - Nie potrafię stwierdzić czy jest to efekt małej liczy skoków, jednak nie sądzę, ponieważ oddawałem już dobre skoki tej zimy - wczoraj czy dzisiejsze skoki treningowe. Tak jak już wspomniałem, zdarzył mi się kiepski skok tak wypadło, że akurat w konkursie - zakończył Kamil Stoch.

Specjalny serwis o skokach? Sprawdź Skijumping.pl »


Więcej o:
Komentarze (4)
Skoki narciarskie. Kamil Stoch: Lekcja pokory numer jeden
Zaloguj się
  • krzych.korab

    Oceniono 1 raz 1

    Panie Kamilu zastanawiam się czy nie byłoby zasadnym spróbować przy silnym wietrze wiejącym w plecy skoczyć z nartami ustawionymi nie w literę "V" a tak jak dawniej "II" wtedy wiatr będzie miał mniejszą powierzchnię do spychania Pana w kierunku ziemi.

  • the_foe

    Oceniono 1 raz 1

    lubie tego czlowieka, nie robi z siebie ofiary grawitacji jak Mateja, ktorego komenatarze na swoj temat przybieraly schemat "nie wiem co sie stalo"

  • mer-llink

    Oceniono 1 raz 1

    Rozsądny człowiek!
    Nie dzieli włosa na czworo. "Źle skoczyłem - i tyle."

  • zenutek

    0

    Może nie jestem specjalistą, ale też nie jestem laikiem po kilkudziesięciu latach obserwacji skoków, Stoch popełnił dwa błędy na starcie, pierwszy to za szybkie wyprostowanie się jeszcze przed odbiciem z belki, drugi to efekt pierwszego błędu, bo trzeba było wybijać się do przodu, do góry już nie było jak.... Kilkakrotne obejrzenie wybicia się z belki Stocha, widać wyraźnie jak podzielił skok na dwie części... To raczej był błąd koncentracji niż błędy spowodowane złymi warunkami...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX