Mistrzostwa Europy. Wielkie emocje w meczu Polek z Niemkami. Fantastyczny finisz zespołu Jacka Nawrockiego!

22.09.2017 21:46

KUBA ATYS

Swój pierwszy mecz na mistrzostwach Europy polska kadra żeńska grała z Niemcami. Choć początkowo biało-czerwone nie wykorzystywały swoich szans, to finisz spotkania przyniósł wielkie emocje i wygraną Polek 3:2 (23:25, 25:15, 18:25, 25:23, 15:5).

Serię niewykorzystanych szans Polki rozpoczęły od utraty czteropunktowego prowadzenia w pierwszym secie (z 5:1 na 5:5). Tak szybka odbudowa Niemek okazała się największym atutem tego zespołu w drodze po finalne zwycięstwo. Od tego momentu dzięki punktującej w polu serwisowym Fromm rywalki biało-czerwonych utrzymywały przewagę do drugiej przerwy technicznej (16:14). Choć po niej Smarzek i Polak starały się doprowadzić do szczęśliwego finiszu swojego teamu, to blokiem i z lewego skrzydła powstrzymała je Geerties (23:25).

Drugą partię Polki ponownie rozpoczęły od wysokiego prowadzenia (8:3). Tym razem były jednak mądrzejsze o wcześniejsze doświadczenia i przy przewadze nie zwolniły ręki w zagrywce, stawiając jednocześnie na walkę na siatce (14:8). Na skrzydle dodatkowo świetnie radziła sobie Smarzek, która całkowicie przyćmiła rywalki z drugiej strony siatki, dając biało-czerwonym wyrównanie w setach (25:15).

Choć zespół Jacka Nawrockiego ponownie starał się wykorzystać przewagę na początku partii (8:5), to tym razem czujniejsze okazały się jego rywalki (9:9). W trudnych atakach skuteczna była Lippmann, a w piłkach sytuacyjnych dobrze radziła sobie Hanke (20:16). To wystarczyło, by po ataku ze środka Pettke Niemki pewnie wyszły na prowadzenie w meczu (25:18).

Czwarta partia znacząco różniła się od poprzednich – od samego początku walka była bardziej wyrównana (7:7). W grze biało-czerwonych było sporo błędów – siatki dotknęła Wołosz, Grajber nie była w stanie poradzić sobie z blokiem przeciwniczek, a później nie sprawdzała się w sytuacyjnych piłkach (14:14). Tuż przed ostatnią fazą seta Niemkom udało się zdobyć trzy punkty zapasu, jednak ataki Smarzek, Murek i interwencje trenera Nawrockiego ponownie zbliżyły do siebie oba zespoły (21:21). To jednak fantastyczny finisz tej pierwszej dał jej drużynie piłkę setową (24:23), której nie obroniły rywalki (25:23).

Tak świetnie, jak w tie-breaku, Polki jeszcze nie grały. Smarzek punktowała w dziewiąty metr, Wołosz kiwała jak natchniona, a Grajber straszyła przeciwniczki zagrywką, dając biało-czerwonym bardzo wysoką przewagę (13:4). W ostatniej akcji meczu z przechodzącej atakowała Schoelzel i nie trafiła w siatkę, dając zespołowi Jacka Nawrockiego brakujący do wygranej punkt (15:5).

Siatkówka. De Giorgi usłyszał "do widzenia"

Komentarze (10)
Mistrzostwa Europy. Wielkie emocje w meczu Polek z Niemkami. Fantastyczny finisz zespołu Jacka Nawrockiego!
Zaloguj się
  • kuku666

    Oceniono 3 razy 3

    Nawrocki? To ten wyszydzany na tym portalu trener?

    Teraz kobity mają duże szanse na ćwierćfinał (wystarczy wygrać z Węgrami i Azerbejdżanem) i najprawdopodobniej ten "słaby" trener osiągnie z o wiele słabszą pod względem potencjału reprezentacją lepszy wynik niż geniusz Srefe.

  • 0ya

    Oceniono 2 razy 2

    >> W ostatniej akcji meczu z przechodzącej atakowała Schoelzel i nie trafiła w siatkę, dając zespołowi Jacka Nawrockiego brakujący do wygranej punkt (15:5).
    Pani Saro, to nie jest wypracowanie szkolne. Nie da się czytać Pani potoku słów. Nie da się. Moja polonistka przy takich tekstach pisała: bełkot. Fakt, nie była poprawna politycznie.

  • spectator_zm

    0

    Nie rozumiem, skąd te zachwyty? Jaki "wielki mecz"?
    Owszem, nasze siatkarki zagrały w miarę dobrze, wytrzymały wojnę nerwów, ale też nie pokazały niczego nadzwyczajnego. Nadal są ogromne problemy ze skutecznością ataku. Nie mamy liderki, a wspomniana Smarzek, to z pewnością nie jest Małgorzata Glinka, ani nawet Kasia Skowrońska. Nie nie ta moc, nie te umiejętności i nie ten talent.
    Widać, ze Nawrocki dobrze przygotował zespół do tych mistrzostw, zarówno pod względem fizycznym, jak i mentalnym. Jednak to dopiero pierwszy mecz, a przeciwniczki też nie prezentowały poziomu, który miały jeszcze za czasów trenera Guidettiego. W tie breaku pogubiły się całkowicie i widać było, że dość szybko odpuściły. Stąd tak gładka wygrana tego tie-breaka.
    Musimy jeszcze trochę poczekać, dopiero mecz z Azerkami pokaże, na co tak naprawdę możemy liczyć na tych ME. Nie wyobrażam sobie jednak, byśmy mieli jakiekolwiek szanse z takimi drużynami jak Serbia, Włochy, Holandia, czy Rosja...

  • darrek11

    Oceniono 2 razy 0

    @kuku666
    No na papierze ladnie to wyglada, ale poczekajmy. Dziewczyny juz nieraz pokazaly, ze potrafia dobrze grac ... ale niestety grac takze bardzo nierowno. Jesli wygraja dwa pozostale mecze w grupie po dobrej grze to wtedy bedzie mozna uwierzyc, ze jest szansa na dobry wynik w ME. Spokojnie poczekajmy i trzymajmy kciuki.

  • as88

    Oceniono 4 razy 0

    Pani Saro, tych opowieści o przebiegu setów nikt nie czyta. Wolałbym konkretne informacje:
    - gdzie odbywają się mistrzostwa
    - z kim są w grupie, z kim grają następny mecz, ile awansuje
    - pełne składy ekip.
    To jest internet a nie czasy Gutenberga.
    Zyczliwy

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

PlusLiga 2017/18

lp. Drużyna Pkt Sety Zw. Por.
1 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 49 51:12 17 0
2 PGE Skra Bełchatów 39 43:16 13 4
3 ONICO Warszawa 39 44:23 13 5
4 Indykpol AZS Olsztyn 33 41:30 11 7
5 Asseco Resovia Rzeszów 32 37:25 11 6
6 Cuprum Lubin 30 37:34 10 8
7 Jastrzębski Węgiel 30 36:28 9 8
8 Trefl Gdańsk 29 35:27 11 6
9 Espadon Szczecin 24 36:41 7 11
10 Cerrad Czarni Radom 23 34:38 8 10
11 Aluron Virtu Warta Zawiercie 22 31:38 7 10
12 GKS Katowice 21 29:38 7 11
13 MKS Będzin 18 26:42 7 11
14 Łuczniczka Bydgoszcz 15 21:44 4 14
15 Dafi Społem Kielce 10 14:49 3 15
16 BBTS Bielsko-Biała 9 19:49 3 15

  • Finał '6'