Sport.pl

Siatkówka. ONICO bez Kurka za to z dwoma Belgami. Kontraktów w Warszawie ciąg dalszy

Bram van den Dries i Igor Grobelny dołączą do składu ONICO Warszawa w sezonie 2019/2020. Wcześniej klubowi nie udało się zatrzymać w zespole atakującego Bartosza Kurka.

Zatrzymanie w ONICO Warszawa Bartosza Kurka miało być priorytetem zespołu na sezon 2019/2020. W poprzednim tygodniu władze klubu poinformowały jednak, że atakujący nie zdecydował się pozostać w drużynie ze stolicy. Takie pogłoski pojawiały się już wcześniej, kiedy MVP mistrzostw świata łączono czy to z Cucine Lube Civitanova, czy z innymi zespołami z ligi włoskiej.

Klub musiał więc działać i szybko znaleźć nowego atakującego, który poprowadzi zespół w PlusLidze i Lidze Mistrzów. Padło na Brama van den Driesa. Zawodnik w 2009 roku trafił do Włoch, gdzie występował przez kolejne cztery lata. W następnych sezonach grał m.in. w Turcji czy Korei Południowej, a przez rok (2015-2016) był też zawodnikiem AZS-u Olsztyn. Największy sukces odniósł z francuską drużyną Spacer's de Toulouse, z którą w 2017 roku wywalczył wicemistrzostwo kraju. Od 2018 roku reprezentował barwy Rennes Volley 35.

29-letni atakujący występuje też w kadrze Belgii. W 2007 roku wywalczył brązowy medal mistrzostw Europy kadetów, na którym to turnieju został najlepiej punktującym zawodnikiem. Z kolei w 2013 roku wraz z kadrą "Czerwonych Smoków" zdobył złoto Ligi Europejskiej. Wybrano go wówczas MVP rozgrywek.

- Brama obserwowaliśmy już od jakiegoś czasu i rozważaliśmy jego kandydaturę w kontekście gry dla ONICO. To gracz, który w przeszłości z powodzeniem występował m.in. we Włoszech, Francji, Belgii czy Turcji, a my przed wyczerpującym i długim sezonem 2019/2020 potrzebujemy szerokiej kadry z doświadczonymi i prezentującymi wysoki poziom zawodnikami. Bram spełnia oba te warunki - powiedział Piotr Gacek, prezes ONICO Warszawa, w oficjalnym komunikacie prasowym.

Na przyjęciu swoje miejsce w ONICO znalazł natomiast Igor Grobelny. Belgijski siatkarz polskiego pochodzenia zawodową karierę zaczynał właśnie w Belgii, skąd w 2014 roku trafił do rodzinnego Radomia. Przez dwa lata grał w barwach Cerradu Czarnych, po czym w 2016 roku przeniósł się do Cuprum Lubin. Zaledwie rok później został zawodnikiem austriackiego Hypo Tirol Alpenvolleys Haching, ale już po jednym sezonie wrócił do Lubina. W minionych rozgrywkach wystąpił w 25 meczach, w których zdobył 254 punkty. W Warszawie podpisał roczny kontrakt z możliwością przedłużenia o kolejny rok.

Warto dodać, że klub z Warszawy po wicemistrzowskim sezonie 2018/2019 czekały spore zmiany. Z posadą trenera pożegnał się Stephane Antiga, a jego miejsce zajął Andrea Anastasi. Do drużyny dołączyli m.in. Piotr Nowakowski oraz Kevin Tillie.

Więcej o: