Sport.pl

ONICO Warszawa nie złożyło broni. Będzie trzeci mecz o finał!

Drugie spotkanie półfinałowe pomiędzy Jastrzębskim Węglem a ONICO Warszawa mogło zadecydować o tym, kto dostanie szansę na złoty medal PlusLigi 2018/2019. Tak się nie stało - wygrywając 3:0, warszawianie wyrównali stan rywalizacji.

1:3 przegrało ONICO Warszawa w pierwszym meczu półfinałowym z Jastrzębskim Węglem. Choć stołeczna drużyna była wiceliderem rozgrywek po sezonie zasadniczym, to nie była stawiana w roli faworyta do awansu do finału. Decydował o tym nie tylko wynik ostatniego starcia z drużyną z Górnego Śląska, ale również fakt, że dwóch podstawowych zawodników warszawian - Bartosz Kwolek i Bartosz Kurek - w ostatnim czasie doznało kontuzji. Choć zespołowi udało się pozyskać na drodze transferu medycznego najczęściej punktującego siatkarza rozgrywek, Macieja Muzaja, to wydawało się, że rozchwianie formy, które wdało się w drużynę przez ostatnie okoliczności, nie pomoże ekipie Stephane’a Antigi.

Kontrowersja goniła kontrowersję

Pierwszym, co przed meczem usłyszał Maciej Muzaj, były… gwizdy. Hala w Jastrzębiu-Zdroju nie była zbyt przyjaźnie nastawiona względem swojego byłego atakującego. Na dalsze emocje nie trzeba było długo czekać. Kolejne gwizdy pojawiły się przy stanie 18:14 i po ataku Juliena Lyynela. Przyjmujący posłał piłkę w sędziego liniowego, twierdząc, że zahaczyła ona o blok. Mimo sprawdzenia akcji przez challenge, z trybun nadal można było usłyszeć głosy sprzeciwu. Gorąco było również w drugiej partii, po akcji na 7:6 dla Jastrzębskiego Węgla, gdy kłócący się pod siatką Dawid Konarski i Andrzej Wrona na zakończenie sytuacji klepnęli się pod siatką.

Jak równy z równym

Druga partia stała pod znakiem niezwykle zaciętej walki. Obie drużyny przez cały czas zdobywały punkt za punktem, popisując się udanymi zagraniami a to Christiana Fromme’a, a to Nikołaja Penczewa. Sposoby na zdobywanie punktów u obu ekip jednak różniły się. ONICO stawiało blok za blokiem (w sumie 6 w tym secie), natomiast jastrzębianie postawili na skuteczny atak (55 procent dokładności do 48 procent u rywali). Wynik 13:13, a następnie 23:23 powodował, że emocje buzowały po obu stronach siatki, a finalne zwycięstwo warszawian w partii spowodowało, że trener jastrzębian, Roberto Santilli, zwołał naradę w szatni.

ONICO bez Kurka i Kwolka zwycięskie

To, czym ONICO imponowało przede wszystkim w całym meczu, to blok i konsekwencja w ataku. Choć szczególnie w ten drugi element niekiedy wdawały się błędy, to Antoine Brizard dawał zawodnikom błyskawiczną sposobność do poprawy. Dużo płynniej wyglądała również gra środkiem drużyny z Warszawy i choć w trzeciej partii zespół gospodarzy w pewnym momencie wyrównał na 18:18, to świetna końcówka w wykonaniu Macieja Muzaja wywindowała stołeczną ekipę na prowadzenie 22:20 i 23:21. Mecz zakończył blok punktowy Briazdra (25:21).

Spotkanie na wagę finału odbędzie się w środę o 20.30.

Jastrzębski Węgiel - ONICO Warszawa 0:3 (19:25, 23:25, 21:25)

Stan rywalizacji: 1:1

Więcej o:
Komentarze (3)
ONICO Warszawa nie złożyło broni. Będzie trzeci mecz o finał!
Zaloguj się
  • dert4

    0

    a Sara mogła napisać: Bartosz K. i Bartosz K.
    I byłoby wsio w pariadkie.
    A Jastrzębie dzisiaj grało na zaciągniętym hamulcu ręcznym.

  • focus42

    0

    "dwóch podstawowych zawodników warszawian - Bartosz Kurek i Bartosz Kurek - w ostatnim czasie doznało kontuzji..."

    ale pech

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX