Sport.pl

Siatkówka. Marcin Janusz odchodzi ze Skry. Przenosi się do Gdańska?

To już oficjalne - rozgrywający Marcin Janusz kończy współpracę z PGE Skrą Bełchatów. Według spekulacji medialnych w przyszłym sezonie najprawdopodobniej zagra pod wodzą Andrei Anastasiego w Treflu Gdańsk.

- Skra ukształtowała mnie jako zawodnika. Nauczyłem się bardzo dużo i miałem wsparcie z każdej strony. Życzę każdemu zawodnikowi, żeby trafił do tego klubu, tak dobrze zorganizowanego i sportowo, i marketingowego. Niczego mi nie brakowało przez te lata, które spędziłem w Bełchatowie, dzięki temu mogłem się rozwinąć na tyle, żeby znaleźć się w Spale – podkreśla Marcin Janusz. Jego dobra postawa w sezonie 2017/2018 nie umknęła uwadze sztabu szkoleniowego reprezentacji Polski. Siatkarz dostał powołanie do kadry i ma szansę wystąpić w pierwszym turnieju Siatkarskiej Ligi Narodów.

Przed poprzednimi rozgrywkami PlusLigi Janusz nie był jednak aż tak głośnym nazwiskiem polskich siatkarskich parkietów. Przez pierwszą część sezonu pełnił rolę zmiennika Grzegorza Łomacza i dostawał niewiele szans na zaprezentowanie swoich umiejętności na boisku. Wszystko zmieniła kontuzja podstawowego rozgrywającego Skry tuż przez Final Four Pucharu Polski. Młodszy zawodnik rozegrał świetny turniej i później wspierał swój zespół do końca rozgrywek ligowych.

Janusz był statystycznie drugim najlepszym rozgrywającym sezonu 2017/2018 PlusLigi. Ze Skry najprawdopodobniej trafi do Trefla Gdańsk pod skrzydła byłego selekcjonera polskiej kadry, Andrei Anastasiego. Zespół z Północy niedawno rozstał się ze swoim poprzednim podstawowym „sypaczem” - TJ'em Sandersem. Marcin Janusz miałby więc szansę na grę w szóstkowym składzie, na co nadzieje mógł mieć mniejsze w przypadku pozostania w Bełchatowie.

Więcej o: