Sport.pl

Fantastyczny mecz Polaków z Pucharze Świata! Rozbili mocnego rywala

Polska reprezentacja pokonała Włochy 3:0 (25:18, 25:18, 25:22) w piątym meczu Pucharu Świata. Dobre spotkanie rozegrali Marcin Komenda i Aleksander Śliwka.

Medal w Tokio na wyciągnięcie ręki!

Cztery lata temu w Pucharze Świata Polska przegrała jeden mecz. Było to spotkanie z Włochami, którzy w ostatnim starciu zmagań "wyrwali" biało-czerwonym prowadzonym przez Stephana Antigę kwalifikację olimpijską. Polacy zakończyli turniej w Japonii na 3. miejscu, które w tamtym czasie nie było premiowane awansem do igrzysk olimpijskich.

W tym roku oba zespoły spotkały się w zupełnie innych nastrojach. Zespół Gianlorenzo Blenginiego miał na swoim koncie już dwie porażki w komercyjnym Pucharze Świata, a Polacy zapisali na swoim koncie trzy zwycięstwa i jedną porażkę - z USA. Warto zaznaczyć, że drużyna z Italii grała bez wielu gwiazd - m.in. Giannelliego, Zaytseva, Juantoreny.

Marcin Komenda pokazał swój styl

10:5 w pierwszej partii prowadzili Polacy po pierwszym asie serwisowym Wilfredo Leona. Kubańczyk z polskim paszportem zapowiedział, że w spotkaniu z Włochami chce zagrać jeszcze lepiej niż dzień wcześniej z Argentyną, kiedy zdobył 20 punktów. Nie był jednak pierwszym wyborem ofensywnym rozgrywającego Marcina Komendy - był nim bezbłędny Bartosz Kurek. Atakujący radził sobie nawet na podwójnym bloku wymuszonym słabszym przyjęciem biało-czerwonych i nie zwalniał ręki w żadnym momencie (15:12). Choć Polacy utrzymywali prowadzenie, to raz po raz tracili kilka punktów przez źle ustawiony blok - w pasywnym mistrzowie świata grali dobrze, ale przez większość seta nie zdobywali nim punktów przez nieszczelność (18:14). To zmieniło się dopiero w końcówce. Uruchomienie Leona w ataku z szóstej strefy i w końcu mocne uderzenie Aleksandra Śliwki dało Polakom jeszcze wielką swobodę (22:17). Ostatnie piłki to potwierdzenie jakości polskiej gry. Marcin Komenda rozgrywał na środek do Jakuba Kochanowskiego, a Bartosz Kurek grał świetne w bloku. Biało-czerwoni wygrali 25:18.

Przebudzenie Aleksandra Śliwki

Aleksander Śliwka przez większość pierwszej partii nie imponował - grał na 22 procentach w ataku. Z każdą piłką prezentował się jednak lepiej. To dlatego Komenda rozpoczął grę w kolejnym secie od niego. Przyjmujący dodał też swój mocny serwis (9:6). Błąd przyjęcia Pawła Zatorskiego i atak najtrudniejszego do zablokowania w tym momencie meczu Cavuto zbliżyły do siebie zespoły na punkt (10:9). Blok i as serwisowy Bartosza Kurka przy prędkości 81 km/h poskutkowały jednak ponownie trzema punktami zapasu Polaków (13:10). W odróżnieniu do Fabiana Drzyzgi Marcin Komenda nie grał z Wilfredo Leonem piłek przyspieszonych, a zawodnik ten nie był jego pierwszym wyborem w ataku. To zaskakiwało rywali, "wiążąc" blok wokół Kubańczyka. Dzięki temu w drugim secie Kurek i środkowi mieli wiele większą swobodę w grze (21:17). Włosi grali coraz mniej pewnie, a partię zakończyli pomyłką Olega Antonova w ataku (25:18).

Było ciężej, ale końcówka pewna

Dużo bardziej zacięta była walka na początku trzeciej odsłony meczu (5:5). Dwa dobre zagrania Śliwki, który od początku meczu był pierwszym wyborem w ataku Komendy, dały dwupunktową przewagę biało-czerwonym (8:6). Problemem siatkarzy z Polski okazało się jednak przyjęcie i błędy w polu serwisowym, które pozbawiły ich prowadzenia (11:13). W trudnej sytuacji pomógł im blok i granie środkiem (13:13). Mimo to chwila kryzysu spowodowała, że Vital Heynen zdecydował się na zmiany. Na boisku pojawili się Fabian Drzyzga i Maciej Muzaj. Po chwili Komenda z Kurkiem wrócili do gry. Wilfredo Leon zaatakował po skosie na lewym skrzydle, a blokiem popisał się atakujący - Polacy znów byli liderami (21:19). Choć w końcówce Pinali starał się odrobić straty Włochów, to blok Komendy i atak Śliwki zakończyły mecz zwycięstwem biało-czerwonych (25:22).

Przed biało-czerwonymi dwa dni przerwy. Po nich zagrają z Rosją, Egiptem i Australią.

Polska - Włochy 3:0 (25:18, 25:18, 25:22)

Więcej o:
Komentarze (60)
Fantastyczny mecz Polaków z Pucharze Świata! Rozbili mocnego rywala
Zaloguj się
  • hannibal2007

    Oceniono 4 razy -2

    "Rozbili" drugą reprezentację Włoch! Sukces olbrzymi!

  • toni42

    Oceniono 6 razy 6

    Bardzo razi mnie okreslenie: "kubanczyk z polskim paszportem".
    Posiadanie polskiego paszportu oznacza, ze jest sie obywatelem polskim czyli POLAKIEM !!!
    Natomiast antysemityzmem jest okreslenie: "zyd z polskim paszportem"

  • toni42

    Oceniono 4 razy 0

    Czy rzeczywiscie "FANTASTYCZNY" mecz?
    Faktem jest, ze bardzo meczyli sie i gdybydrugi garnitur Wlochów popelnial mniej bledów mielibysma obraz meczu ze Slowenia.
    Nasi wyjechali na komercyjny turniej do Japoni w celu wygrania nagrody, ale obawiam sie, ze skoncza na 4-tym miejscu (bedzie porazka z Brazyliai, Egiptem lub Rosja) i zmeczeni bez forsy wróca do domu, aby po krótkim odpoczynku rozpoczac zmagania ligowe.

  • salsolo.4

    Oceniono 4 razy 4

    Tak w ogóle to nie sądzę, że wybór częstej gry Komendy ze Śliwką to nie był jego autonomiczny wybór tylko taktyczne polecenie Vitala. Trener zapewne wykorzystuje te rozgrywki jako jeszcze jeden element przygotowań do IO. Zapewne widzi, że w konfrontacji z najlepszymi nasi przeciwnicy próbują unieszkodliwić Leona w ofensywie, okładając go zagrywkami. Stąd, na pierwszy plan w ataku, wysunięty Śliwka. Trener szykuje sobie wiele opcji gry, a mając tak szeroką i równorzędną kadrę może sobie na to pozwolić.

  • johnny9292

    Oceniono 4 razy 4

    Włosi grają słabo i plasują się na końcu grupy. To nie wiem gdzie tu taki rewelacyjny wynik. USA czy Brazylia weryfikuje naszą kadrę.

  • 2mek99

    Oceniono 3 razy 1

    Tam grają jakieś drugie ekipy. Włosi bez Juantoreny i Zayceva?

  • leoleo

    Oceniono 8 razy 4

    świat bez drzyzgów jest piękny; co do leona - rasizm mamy w genach i w pamięci wydarzeń z religii, podwórka, literatury " murzynek bambo", a nawet z tv -" oni przynoszą zarazki"; część naszego narodu to umysłowi idioci, howgh

  • celjab

    Oceniono 9 razy 5

    Tak się składa, że mam obywatelstwo 2 krajów od 1992 roku. Jeszcze nikt nie określił mnie "Polak z takim a takim paszportem" kiedy jestem za granicą. Nigdy. Kiedy skończy się to idiotyczne i rasistowskie (lub przynajmniej etno-centryczne) określenie "Kubańczyk z polskim paszportem"? Leon jest Polakiem! Kropka. Bo ma polskie obywatelstwo. Nie jest też żadnym "farbowanym lisem" bo mówi po polsku, ma żonę Polkę, teściów Polaków, jego córka gaworzy po polsku, z tego co wiem ma rezydencje podatkową w Polsce, itd. Inne kraje (np. Rosja) obiecywały olbrzymią kasę a wybrał Polskę. I jestem mu za to wdzięczny. Dziękuje Panie Leonie.

  • thedymero

    Oceniono 6 razy 2

    No, nareszcie.
    "Rozbiliśmy" - na to czekałem.
    Walec z pełną mocą rozwalcował, wgniótł w parkiet, przejechał i zniszczył rywala.
    Włosi patrzyli i płakali.
    Medal jest nasz, bez medalu nie wracajcie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX