Sport.pl

Siatkówka. Jakub Kochanowski: Moja forma pozostawia wiele do życzenia

- Spotkanie z Czarnogórą sprowadzało się do tego, by każdy z nas znalazł lepszy rytm z rozgrywającym - wyjaśnił spore roszady w ustawieniu biało-czerwonych środkowy zespołu, Jakub Kochanowski.

Polska kadra pokonała Czarnogórę 3:0 we wtorkowym meczu grupy D na mistrzostwach Europy. Biało-czerwoni nie stracili wiele sił - triumf nad rywalami zajął im 72 minuty, a w pierwszej partii zwyciężyli 25:10. - To spotkanie sprowadzało się do tego, by każdy z nas znalazł lepszy rytm z rozgrywającym - powiedział po spotkaniu mistrz świata 2018, środkowy, Jakub Kochanowski.

"Nie jestem w życiowej dyspozycji"

Co ciekawe, pomiędzy poniedziałkowym meczem a wtorkowym spotkaniem Polacy mieli 19 godzin przerwy. W dodatku we wtorek przemieszczali się z Rotterdamu do Amsterdamu, gdzie rozgrywają ostatnie mecze w grupie D. To wpłynęło na proces przygotowań. Odprawę przedmeczową zrobiono na szybko, w hotelu.

- Ruszyliśmy z Rotterdamu o 9:00, później trening, posiłek, krótka drzemka i wyjazd na mecz. Nie było czasu na tradycyjną odprawę wideo. Dobrze, że podróż między miastami nie trwała zbyt długo, bo zaledwie około godziny. Zdarzało się na wyjazdach, że dłużej wracaliśmy z hali do hotelu po meczu - zdradził Jakub Kochanowski.

Zawodnik ten wrócił do kadry po krótkiej przerwie. Nie grał w turnieju kwalifikacyjnym do igrzysk olimpijskich. Vital Heynen wyjaśniał, że powodem takiego stanu rzeczy był uraz, który przytrafił się 22-letniemu środkowemu. - Jest coraz lepiej, choć podejrzewam, że moja forma pozostawia jeszcze wiele do życzenia. Nie jestem w życiowej dyspozycji, ale im dalej w turniej, tym będzie coraz lepiej - zakończył Jakub Kochanowski.

Przed Polakami ostatnie starcie w grupie - w czwartek. Rywalem będzie Ukraina.

Więcej o: