Sport.pl

Różnica klas w meczu Polska - Czarnogóra. Biało-czerwoni kontynuują passę zwycięstw

Przeciwnikiem polskiej kadry w pierwszym meczu grupy D rozgrywanym w Amsterdamie była Czarnogóra. Biało-czerwoni zgodnie z oczekiwaniami wygrali 3:0. W czwartek zmierzą się z Ukrainą.

Zespół Czarnogóry to drużyna bez jakichkolwiek sukcesów na arenie międzynarodowej. Nigdy nie brała udziału w mistrzostwach świata i nie zdobywała medali. Nic więc dziwnego, że w spotkaniu z dwukrotnymi mistrzami świata była raczej traktowana jak "kopciuszek".

Łatwo przyszło, łatwo poszło

Polska rozpoczęła starcie z Czarnogórą z Wilfredo Leonem w składzie. Gdyby nie popełniła dwóch błędów (zagrywki i obrony) na początku inaugurującego seta, to zapewne prowadziłaby 5:0 - było jednak 5:2. Niemalże każdą akcję biało-czerwoni rozgrywali na czystej siatce - Marcin Komenda gubił blok rywali (10:5). Kolejne asy serwisowe Karola Kłosa i błędy przeciwników dały im prowadzenie 14:7. Doszło nawet do tego, że podopieczni Vitala Heynena blokowali praktycznie nie skacząc, a w boisko przeciwników trafiały piłki "klepnięte" w środek (17:7). Siatkarze z Czarnogóry sprawiali wrażenie, jakby chcieli jak najszybciej zakończyć seta. Zrobili to błędem (25:10).

Różnica klas

Drugą partię można podsumować tym, że Wilfredo Leon zaczął zagrywać delikatnie, byle tylko rywale byli w stanie przyjąć piłkę. Polacy osiągnęli 60 procent dokładności ataku, podczas gdy ich rywale 39. Różnica była również w przyjęciu - 53 do 44 procent. Warto podkreślić, że od połowy seta grał w zmienionym składzie - na boisku pojawili się Jakub Kochanowski oraz Artur Szalpuk. Tak też grali w trzeciej partii. Biało-czerwoni cały czas utrzymywali prowadzenie wynoszące 4-6 punktów. Ich gra nie musiała być jednak imponująca - wystarczyły plasy Szalpuka i Śliwki, by zespół z Czarnogóry nie był w stanie ich obronić (20:12). Mecz zakończył się wynikiem (25:19).

Kolejne starcie - ostatnie w grupie - Polacy zagrają w czwartek z Ukrainą.

Więcej o:
Komentarze (15)
Różnica klas w meczu Polska - Czarnogóra. Biało-czerwoni kontynuują passę zwycięstw
Zaloguj się
  • californian-legit

    Oceniono 7 razy 3

    Czarnogora ma mniej mieszkancow niz Krakow. Na czym polega kapitalnosc gry Polakow z tak slaba druzyna? Niestety, pani Sarze udziela sie toksyczny styl kolegi Jachimiaka. Wstyd.

  • zlosliwyskrzat

    Oceniono 2 razy 2

    Brawo ... dominacja, jak kiedyś Brazylii w siatce, czy Hiszpanii w nożnej ... zresztą trudno spodziewać się innego poziomu od drużyny, która mniej, niż 2 miesiące temu rozniosła Francję w turnieju przedolimpijskim

  • spectator_zm

    Oceniono 2 razy 2

    Kolejny żałosny spektakl na coraz bardziej skompromitowanych ME. Jeśli zapraszanie słabeuszy, którzy nie za bardzo mają pojęcie o tej grze ma przynieść promocję i popularyzację tej dyscypliny, to gratuluję głupoty.
    Irytują mnie niezmiennie ciągłe biadolenia i narzekania ekspertów studiach telewizyjnych, zwłaszcza Polsatu. Mają przecież już niemal jako stałego "eksperta" i wielkiego "znafcę" Rycha "Obatela" Czarneckiego i jemu takich pytań nie zadają. Liżą go po jajach, a zapytać, co zamierza z tym zrobić jako działacz siatkówki zasiadający we władzach związku, to już nie łaska...

  • baaag

    Oceniono 3 razy 1

    Ile naprawdę potrafimy okaże się z Serbią, Francją, Rosją i Włochami. A jeszcze bardziej na olimpiadzie.

  • pubuzdzicha

    Oceniono 1 raz 1

    Jak na razie wygrywamy z ,,ogórkami". Zobaczymy co będzie jak w końcu trafimy na lepszych przeciwników ? 🏐

  • wylye

    0

    Nie jestem kibicem. Kiedy jednak czytam szablonowe nagłówki o tym, że Polska kogoś tam "zdeklasowała" (w tym przypadku - bardzo słabą drużynę) ogarnia mnie śmiech.
    Po pierwsze... primo - jak mawiał woźny Turecki - człowiek który wpadł na pomysł używania tego słowa - jako równoważnik "wygrać", "pokonać" lub "rozgromić" - był z pewnością osobą o której myślał A Andrus, pisząc swój wiersz "Nie uwłaczając"
    Drugie "primo" jest takie, że cała ta "deklasacaja" że tak powiem, dotyczyła drużyny (jak czytam w waszych komentarzach) b słabej "technicznie"
    Czy taka wygrana - z takim przeciwnikiem jest godna wzmianek na pierwszych stronach gazet i narodowych spazmów...orgazmu zwielokrotnionych echem kibicowskiego "wank`u" ? Nie jestem przekonany. Wg mnie te zachwyty są nie na miejscu

  • tanstaafl

    Oceniono 4 razy 0

    Mam w zadzie jak poszło dowolnym sportowcom dowolnej nacji. Przestańcie tym wszędzie do jasnej anielki spamować. Mam nadzieję, że google wam się dorwie do dupy za takie praktyki

  • 75pk

    Oceniono 4 razy 0

    jutro Polska - Giblartar, jest duża szansa poprawić ten wiekopomny wynik , trzeba zwiększyć liczbę drużyn w "Mistrzostwach Europy" do 48, wtedy frekwencja na trybunach wzrośnie i będzie się można wyspać przed telewizorem

  • golazzo7

    Oceniono 3 razy -1

    Brawo Polska!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX